Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

O złym stanie dróg w naszym powiecie można mówić i pisać bez końca. Jest wiele (dozwolonych prawem!) form nacisku na zarządcę dziurawej jezdni, żeby zmusić go do remontu. W gminie Borów znaleziono taki sposób.

Pod koniec marca br. włodarze gminy Borów zdecydowali się na niecodzienny krok. - Od lat dzwonią do nas kierowcy i skarżą się na stan dróg w naszej gminie – powiedział wójt Waldemar Grochowski. - Problem w tym, że najwięcej uwag dotyczy dróg powiatowych, których zarządcą jest Powiatowy Zarząd Dróg w Strzelinie. Tłumaczenie za każdym razem, że nie jesteśmy zarządcą drogi stało się uciążliwe. Znaleźliśmy sposób, żeby kierowcy wiedzieli, kto jest zarządcą drogi i do koga należy kierować uwagi. Umieściliśmy przy wjeździe do gminy, na witaczach, tablice z informacją, że jest to droga powiatowa i podaliśmy jej numer. Napisaliśmy, że zarządcą jest Powiatowy Zarząd Dróg w Strzelinie. Podaliśmy również numer telefonu do zarządcy drogi. Tablice pojawiły się pod koniec marca br. Mówię pojawiły się, ponieważ już ich nie ma. Nieznani sprawcy ukradli je z naszych rogatek – usłyszeliśmy od wójta. O sprawie została poinformowana strzelińska policja.

Jak dowiedzieliśmy się od wójta Grochowskiego, gmina Borów nie zamierza odstąpić od pomysłu. - Zamówiliśmy już nowe tablice i powiesimy je przy każdym wjeździe do naszej gminy (wcześniej tablice wisiały tylko za Rochowicami i Brzozą – red.). Postaramy się również zamontować je tak, żeby utrudnić kradzież złodziejom – zadeklarował wójt. Stan dróg od tego nie poprawi się, ale może zarządca przekona się, że powiat strzeliński ma problem z drogami.