Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Narodowe Czytanie to akcja organizowana przez Prezydenta RP od 2012 roku. Została zainicjowana wspólną lekturą „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. Kolejno czytane były dzieła Aleksandra Fredry, „Trylogia” Henryka Sienkiewicza, „Lalka” Bolesława Prusa, „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza oraz „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego.
Lekturą Narodowego Czytania 2018 r. było „Przedwiośnie” Stefana Żeromskiego. Ponadto proponowane do czytania przez cały rok są 44 teksty Antologii Niepodległości, których wykaz dostępny jest na oficjalnej stronie Kancelarii Prezydenta.
Gmina Borów również przyłączyła się do akcji. W sobotę, 8 września, mieszkańcy mieli okazję do wysłuchania fragmentów powieści Żeromskiego czytanych przez Waldemara Grochowskiego, wójta gminy Borów, Mariusza Majewskiego, sekretarza gminy Borów, Elżbietę Sucharską, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Borowie, Marię Czarnecką, sołtys Borka Strzelińskiego, Wiesławę Górę, sołtys Piotrkowa Borowskiego i Ewę Łopatę, przewodniczącą rady sołeckiej Zielenic.
Na wystawie towarzyszącej Narodowemu Czytaniu w Gminnym Centrum Kulturalno-Edukacyjnym w Borku Strzelińskim swoje prace zaprezentowali lokalni artyści. Można było obejrzeć m.in. robótki wykonane na szydełku, obrazy czy cekinowe bombki. Wśród prezentujących były panie z Klubu 50+ z Borowa oraz dwie mieszkanki Borka Strzelińskiego. Jedna z nich w wolnym czasie tworzy metodą decoupage, a druga prowadzi własną firmę, szyje maskotki i ubrania.
Rozstrzygnięty został również konkurs na „Najlepszy domowy chleb”. Wszystkie dziewięć uczestniczek, które zgłosiły swoje wypieki, otrzymały nagrody, ponieważ smak każdego z nich był wyjątkowy i niepowtarzalny.
Narodowe Czytanie weszło do kanonu imprez kulturalnych gminy Borów na dobre. Już dziś czekamy na kolejną edycję.
Foto: K. Kuligowska
(Opr. KK)

Komentarze   

Permalink1 +3 spajker
RE: Wspólne czytanie i najlepszy domowy chleb
najlepszy chleb to był chleb z kuropatnika. gmina/powiat powinien odkupić licencję na jego wytwarzanie bo jest bardziej wartościowy niż szampany z szampanii, niż szynki parmeńskie i niż sery francuskie.
chleb od kołsuta z brzegowej i ten z kuropatnika to dobro narodowe niestety nie chronione. twórcy zabrali swoje know-how do grobu a karmieni piekarniczymi gniotami tubylcy czytają książki aktualne rozumowo 100 lat temu. szkoda. polak pracujący 365 dni w roku wyda ten zarobek na 7 dni wczasów w grecji i zje tam jakieś oliwki, tradycję grecji. strzeliński/kuropatnicki chleb jest smaczniejszy od włoskich galaret o nazwie frutti di mare no ale ludzie zapłaca za frutti di mare 150 złotych za samą nazwę bezbarwnej bezsmakowej ameby i uznają że chleb z kuropatnika to siara, do której wstyd się przyznać. szkoda że kultywuje się jakieś stare książki a nie znikające do grobu recepty na piekarnicze pyszności unikatowe w skali globu.
2018-10-01 15:31 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz