Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Kiedyś nosili je więźniowie lub wojskowi. Dzisiaj panuje na nie prawdziwy boom. Dlaczego ludzie się tatuują? Jak to jest je mieć? Jakie są tego konsekwencje? Rozmawialiśmy z dwiema mieszkankami naszego powiatu, które zdecydowały się na taki sposób zdobienia ciała.

Marlena Szczepańska z Żeleźnika ma już 4 tatuaże i jak przyznaje, raczej będzie miała ich więcej. - Pierwszy zrobiłam na brzuchu, gdy skończyłam 18 lat tzw. więzienną maszynką. To był taki sposób inicjacji, wejścia w dorosłość. Inne dziewczyny robiły kolczyki, a mnie bardzo podobały się tatuaże. Wtedy jednoznacznie kojarzyły się z kryminałem, dlatego nie powiedziałam o tym mamie. Dowiedziała się przypadkiem po kilku tygodniach - opowiada. Pani Marlena nie lubi tatuaży na szyi czy oczach. - Zawsze wybieram też oryginalne, kobiece wzory. Teraz myślę o cover upie (tatuaż szrobionyna już istniejącym - przyp. red.) na plecach, bo obecny, z ulubionym motywem motyli już nieco wyblakł. Robiłam go 6 lat temu i nie wiedziałam dokładnie jak o niego dbać - dodaje. Wiele tatuaży ma również Magda Ciszewska ze Strzelina. - Uwielbiam je i ludzi, którzy je mają. Znam osoby, które są w znacznym stopniu wytatuowane i są bardzo dobrymi ludźmi, choć wielu przypisuje im najgorsze cechy - mówi. – Sama traktuję tatuaże jako biżuterię. Mam kilka mniejszych– klucz wiolinowy na karku, nutkę za uszami, symbol nieskończoności z imieniem córeczki na nadgarstku i jeden większy na ręce z motywem róży, który, na razie, jest jeszcze nieskończony. Kosztował mnie już 650 zł, wypełnienie go cieniami będzie kosztować jeszcze 200 zł, a chciałabym mieć cały rękaw - tłumaczy.

Magdalena Ciszewska ze Strzelina prezentuje fragment tatuażu. W przyszłości chce wytatuować całą rękę


Zależy od miejsca

Wiele osób uważa, że zrobienie tatuażu to duże przeżycie, często niebezpieczne. – To prawda, że tatuowane miejsce boli, ale nie zawsze i zależy jakie. Najbardziej bolesne są szyja, łokieć, kolano, głowa i otwarta dłoń – mówi Marlena Szczepańska. - Ja mam dość wysoki próg bólu i raz nawet przysypiałam podczas zabiegu - dodaje. Tatuaże goją się z różną szybkością. Zależy to od podatności ciała, pory roku i miejsca, które były tatuowane. Niektóre goją się 3 dni, inne tydzień. W tym czasie powinno się na nie szczególnie uważać. Przez kilka dni należy je zakrywać, stosować kremy bogate w witaminę A i E i o odpowiednim ph i, najlepiej, nie chodzić do pracy. Szczególnie, gdy jest to praca fizyczna. – Mój tatuaż na ręce bardzo bolał, a potem okropnie swędział. Goił się około miesiąca, a pierwsza noc była straszna. Miałam gorączkę 38 stopni, a ręka mocno spuchła – mówi Magda Ciszewska. Później nie trzeba już tak często smarować wytatuowanego miejsca, ale nie powinno się go opalać i warto, co jakiś czas, odżywić kremem.

 

Nie boję się, że się znudzą

A jakie są konsekwencje tatuowania się? - Słyszałam, że niektórym pracodawcom nie podoba się, żeby pracownik miał tatuaże, ale sama tego nie doświadczyłam – mówi Marlena Szczepańska. - Kiedyś miałam nieco nieprzyjemną sytuację w sklepie. Starsza pani skomentowała mój wygląd. Mówiła do koleżanki, że mam ładne córeczki, ale jestem taka kolorowa. Ja jednak nie przejmuję się takimi słowami. Moje tatuaże są dla mnie. Jestem wyluzowaną i wydziaraną mamą i dobrze się z tym czuję. Jeśli moje córeczki będą...
Wiecej w wydaniu papierowym.