Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Na ostatnim zebraniu sołeckim w Przewornie nie obyło się bez burzliwych dyskusji. Mieszkańcy mówili między innymi o braku tablicy ogłoszeń, czy niebezpiecznych ruinach jednej z nieruchomości. Czy na spotkaniu pojawili się przedstawiciele samorządu?

Na zebranie sołeckie w Przewornie, które odbyło się w środę, 19 września, w Gminnym Ośrodku Kultury przyszło 17 osób. Na początku sołtys Ludwik Hrycak przedstawił sprawozdanie z działalności rady sołeckiej za rok 2018. Wspomniał w nim o inicjatywach organizowanych przez radę, a były to m.in. Dzień Dziecka, ugoszczenie pielgrzymów zmierzających na Jasną Górę, czy tworzenie wieńca dożynkowego. Dodał także, że na rachunku bankowym sołectwa znajduje się 2369,03 zł, ale kwota ta będzie uzupełniona o 1000 zł, otrzymane za udział konkursie wieńców dożynkowych. Pierwszą inicjatywą na początku przyszłego roku będzie organizacja zabawy mikołajkowej.
W dalszej kolejności był czas na podział pieniędzy sołeckich na 2019 rok. Kwota, którą Przeworno miało do rozdysponowania, to 35 305, 48 zł. Rada sołecka wnioskowała, aby całość pieniędzy przeznaczyć na remonty dróg we wsi. Pierwsza z nich znajduje się między domami pana Kubata, a Wychodzkiego. Drugi odcinek jest między panem Dudą, a Paśką. Trzeci fragment to ciąg na ul. Kościelnej od pani Drąg do pana Zacierki.
Nieco inne wyobrażenia odnośnie podziału pieniędzy miał Kazimierz Kaliński. - Panie sołtysie, po raz trzeci ponawiam swój wniosek na zrobienie drogi od kościoła do cmentarza. Jest ona potrzebna dla żywych i zmarłych. Dziwię się sołtysowi, że takiego wniosku nie może poprzeć. (...) My, tymi pieniędzmi co ma rada sołecka, możemy się tylko dołożyć. To są grosiki, które należałoby wydać na jeszcze inne rzeczy. Z tych pieniędzy, które ma rada chcę, aby zrobić dwie tablice ogłoszeń w Przewornie w widocznych miejscach. Dzisiaj, żeby wiedzieć, gdzie jest zebranie, ja nie wiem, gdzie mam polecieć. Przemyślcie to. My naprawdę żyjemy w dezinformacji. Przydałoby się doinformować starszych ludzi. Wstyd mi jest, jak słowo daję. Wszystkie wioski mają tablice, a Przeworno nie ma - mówił K. Kaliński.
- Od stycznia walczę o tablicę ogłoszeń. Wójt mi cały czas obiecuje. Miejsce już zostało wybrane. Ponoć są tablice zamówione i jeszcze przed wyborami będą - odpowiedział sołtys. Wspomniał też, że dobrze, iż przewodniczący gminnej rady Andrzej Łuczak użycza okna w swoim sklepie na wywieszanie ogłoszeń.
Kolejnym wnioskiem do funduszu było zamontowanie lamp na osiedlu w Przewornie. Następnie poddano pod głosowanie każdą z propozycji. Najwięcej głosów zebrała ta, którą zgłosiła rada sołecka (remont dróg) i to ona znalazła się w funduszu na przyszły rok.
Kazimierz Kaliński (z prawej) był bardzo aktywny podczas spotkania
Gminy nie stać na 7 tysięcy?
W kolejnym punkcie mieszkańcy przystąpili do omawiania spraw różnych. Podnoszono między innymi potrzebę montażu lamp oraz oznakowanie ulic. Kazimierz Kaliński zwrócił uwagę na ruiny gorzelni. - Są one zarośnięte i stwarzają niebezpieczeństwo. Obiekt jest niezabezpieczony - mówił. Ludwik Hrycak odparł, że gdy był jeszcze radnym Rady Powiatu Strzelińskiego, poruszał ten temat, jednak nie można określić właściciela nieruchomości. Kaliński zdziwił się takim obrotem spraw, gdyż on sam jest w stanie wskazać tablice rejestracyjne samochodu, który regularnie przyjeżdża w okolice ruin gorzelni. - Dopiero się ktoś tym zajmie, jak stanie się jakaś tragedia - powiedział Wojciech Cerkowniak. Jego zdaniem sprawą powinien zająć się nadzór budowlany.
Na zebraniu mówiono także o potrzebie zadbania o porządek i czystość w miejscowości. Hrycak ubolewał nad tym, że nie ma w tej chwili osoby, która dba o porządek w ramach prac społeczno-użytecznych. Zwrócił uwagę, że wcześniej taka osoba była i Przeworno było w miarę posprzątane. - Na początku roku składałem wniosek na sesji o zatrudnienie takiej osoby, bo wiedziałem, że nie będziemy mieli nikogo. Pan wójt spytał mnie, co ten człowiek będzie robił. Odparłem mu, że pracy jest dużo. Zaczyna się od studzienek, wybierania piachu. Jest też sporo koszenia. Jak będzie miał nadwyżkę czasu, to może przecież pojechać do innej miejscowości. Wójt stwierdził, że urząd pracy na pół roku może opłacić taką osobę, ale potem gmina musi przez następne 3 miesiące ją opłacić. Gminy nie stać na 7 tysięcy złotych? Usłyszałem, że nie, bo gmina jest biedna. (...) Gmina Wiązów była najgorszą gminą w powiecie. Ja nie chwalę burmistrza Krochmalnego, ale wyposażył m.in. Zakład Usług Komunalnych. U nas mieszkańcy dopominają się o beczkę asenizacyjną - stwierdził sołtys.
- Zaraz będą nowe wybory i znowu sobie wybierzemy władze. Nie możemy mieć jednak do nikogo pretensji. Ładnie mówi się przed wyborami, a po nich mówi się co innego - skwitował Kaliński.
Mieszkańcy dziwili się również, że na zebraniu nie pojawił się nikt z przedstawicieli samorządu, w tym obecny wójt, który przecież mieszka w Przewornie. Sołtys poinformował, że jedynie przewodniczący rady Andrzej Łuczak usprawiedliwiał wcześniej swoją nieobecność na spotkaniu.
Dodaj komentarz