Konrad (w środku) trenuje boks w „Jaskini Lwa” pod okiem Piotra Wilczewskiego (z prawej) i Franciszek Ciępka

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Boks był przed laty wizytówką polskiego sportu. Medale mistrzostw Europy, świata czy tytuły mistrzów olimpijskich były udziałem naszych sportowców. Czy nasz rozmówca pójdzie w ślady mistrzów szermierki na pięści?
Konrad Marciniec ma 16 lat, mieszka w Przewornie, a uczy się w strzelińskim CKZiU, w technikum o profilu budowlanym. Jak inni młodzi ludzie w jego wieku, sporo czasu poświęca sportowi. Z tą jednak różnicą, że Konrad wybrał dyscyplinę niepopularną wśród jego rówieśników. – Na początku była piłka nożna. Odkąd pamiętam grałem w piłkę, ale dwa, może trzy lata temu przestało mi to sprawiać frajdę – przyznał Konrad. – Zawiesiłem więc korki na kołku, jak to mówią starsi piłkarze, i przez rok nic nie trenowałem. Nie wiem, czy to był przypadek, ale zacząłem z ojcem oglądać walki bokserskie w telewizji i w internecie. Spodobały mi się szczególnie nokauty Mika Tysona i Mohammada Ali. Postanowiłem spróbować sił na ringu – powiedział nasz rozmówca. Boks nie jest dyscypliną, którą można trenować wszędzie, bo klubów czy sekcji bokserskich jest niewiele. Szczęśliwie Przeworno jest tak położone, że dzieli je zaledwie kilkanaście kilometrów od Strzelina i od Ziębic. W obu tych miejscowościach można trenować boks. Ze względu na niedogodny dojazd, treningi w Strzelinie rozpoczynają się późnym wieczorem, więc wybór padł na Ziębice. Działający tam Ziębicki Klub Sportowy „Jaskinia Lwa” jest spadkobiercą bokserskich tradycji „Sparty” Ziębice. Klubu, którego zawodnicy reprezentowali Polskę na igrzyskach olimpijskich i zdobywali tam medale dla Polski. Obecnie w „Jaskini Lwa” trenują młodzi zawodnicy, którzy w swoich kategoriach wiekowych, odnoszą sukcesy w ringach w całej Polsce, a od kilku lat również za granicą. Klub dysponuje typowo bokserską salą treningową, a co najważniejsze z „Jaskinią Lwa” związał się jeden z najlepszych polskich trenerów. Piotr Wilczewski z sukcesami startował na zawodowym ringu a dziś jest cenionym trenerem. Jednym z jego podopiecznych jest Mariusz Wach.

Pierwszy trening
- Jak zapamiętałem swój pierwszy bokserski trening? Byłem przestraszony. Zdawałem sobie sprawę, że trening będzie ciężki. Bałem się, że nie dam rady. Bardzo szybko przekonałem się jednak, że boks to sport dla mnie – usłyszeliśmy od naszego rozmówcy. Podobne obawy przeżywał Konrad, kiedy pierwszy raz wyszedł na ring. Nie podczas treningu, żeby posparować z klubowym kolegą, ale na turniejową walkę. – Przed swoją pierwszą walką byłem bardzo zestresowany. Wiedziałem, że będę walczył z nieznanym mi zawodnikiem, że wokół ringu będą stali inni zawodnicy, trenerzy, kibice. Do tej pory przeżywam każdą kolejną walkę. Stresuję się ale tylko do ważenia (przed każdą walką zawodnicy są ważeni – red.), później wszystko mija, a kiedy wchodzę do ringu, to zapominam o stresie. Liczy się tylko walka. Staram się wypaść jak najlepiej, pokazać co już potrafię – powiedział Konrad. Młody Przewornianin trenuje boks dopiero półtora roku, stąd tylko siedem razy walczył w ringu na zawodach lub w turniejach. – Uważam, że najlepszą swoja walkę, jak do tej pory, stoczyłem w ubiegłym roku w Lubaniu. Przez cały czas padały ciosy, nie było przestojów ani z mojej strony, ani ze strony mojego przeciwnika. Niestety, przegrałem te walkę. Myślę, że na długo zapamiętam również walkę, jaką stoczyłem latem tego roku w Ziębicach w ramach Summer Boxing Night. Walczyłem u siebie, na swoim ringu, dla swoich kibiców i to było niezapomniane przeżycie – mówił młody bokser.
Przed Konradem jeszcze lata treningu, żeby zostać bokserem zawodowym, bo takie plany ma nasz rozmówca. Życzymy wytrwałości i setek wygranych walk na młodzieżowym, amatorskim i zawodowym ringu.

komentarze   

Permalink1 +2 spajker
RE: Przed walką jest stres
dobrze aby zasilił strzelin i boksował dla strzelina.
2017-10-12 18:09 Cytować Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież