Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Strzelinianka Strzelin – Błękitni Jerzmanowo 0:8 (0:4)
Srogiej porażki doznali trampkarze Strzelinianki Strzelin. Ich sobotni rywal – Błękitni Jerzmanowo – nie pozostawił naszym młodym piłkarzom jakichkolwiek złudzeń, odnosząc na stadionie przy ul. Staromiejskiej wysokie wyjazdowe zwycięstwo.


Już w pierwszej połowie, wygranej 4:0, dominowali goście, którzy oprócz czysto piłkarskich umiejętności mieli też, istotną w tej grupie wiekowej sporą przewagę fizyczną. Rośli zawodnicy Błękitnych indywidualnymi rajdami raz po raz wdzierali się w pole karne bramki strzeżonej przez Mateusza Sawickiego. Bramkarz Strzelinianki mógł się momentami poczuć jak na treningu strzeleckim, bo rywale stworzyli sobie mnóstwo okazji bramkowych. Pomimo wysokiej porażki, utalentowany golkiper mógł zejść do szatni z podniesioną głową, bo to właśnie on ustrzegł swój zespół od pewnej dwucyfrówki. - O tego piłkarza pytają już inne kluby – przyznaje trener trampkarzy Rafał Mącki. Szkoleniowiec, oczywiście, nie mógł być zadowolony z gry swojej drużyny, która tylko kilka razy poważnie zagroziła bramkarzowi Błękitnych. Mecz był pełen emocji i, niestety, nie brakowało także i tych negatywnych. Już w pierwszej połowie doszło do niesportowych zachowań. Doświadczony arbiter Roman Baran musiał zdecydowanie zdyscyplinować zawodników, bo niektórzy najwyraźniej pomylili boisko z areną do sztuk walki. Konieczna była też interwencja trenerów. Szkoleniowcy w ostrych słowach przypomnieli bardziej zapalczywym zawodnikom o zasadach fair play i szacunku dla przeciwnika. Po ostatnim gwizdku arbitra Błękitni uczcili sukces tańcem zwycięstwa.

Dodaj komentarz