Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

W niedzielę, 26 listopada, rozegrano zaległy mecz gr. VII klasy B pomiędzy ekipami z Wiązowa i Borowa. Stawką tego pojedynku było Mistrzostwo Jesieni. Świteź pokonała przed własną publicznością GAP Ślęza 3:1 i spędzi zimę na fotelu lidera. Emocjonujący pojedynek y pewnością podobał się licznie zgromadzonym kibicom.

Zaległy mecz 10. kolejki gr. VII klasy B, 26 listopada:

 

Świteź Wiązów – GAP Ślęza 3:1 (2:1)

 

Strzelcy: Marcin Hrydczuk, Jarosław Komorowski 2 (Świteź), Jakub Witkowski (Ślęza)

Pierwotnie ten pojedynek miał odbyć się 29 października, ale przełożony został ze względu na złe warunki atmosferyczne. Runda jesienna w gr. VII klasy B przedłużona została o tydzień. Stawką tego meczu było Mistrzostwo Jesieni. W lepszej sytuacji byli goście, którzy przed tym pojedynkiem mieli dwa punkty przewagi nad klubem z Wiązowa. Gospodarze bardzo dobrze weszli w mecz i odważnie zaatakowali. Efektem tego były dwa gole w pierwszym kwadransie gry. W 8. minucie podopieczni trenera Maksymiliana Trzynogi wykonywali stały fragment gry, po którym piłka odbiła się od muru, a następnie w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Jarosław Komorowski, który otworzył wynik starcia. Kilka minut później ten sam zawodnik ponownie pokonał golkipera Ślęzy, tym razem strzałem głową. Od tego momentu inicjatywę przejęli goście, którzy częściej byli przy piłce. Efektem tego był gol kontaktowy jeszcze przed gwizdkiem sędziego na przerwę. Bramkarz gospodarzy obronił strzał Jakuba Górniaka, ale przy dobitce Jakuba Witkowskiego był bez szans na skuteczną interwencję. Po zmianie stron gracze klubu Świteź wyszli na murawę jeszcze bardziej zmotywowani. Efektem tego był gol Marcina Hrydczuka po strzale głową w 60. minucie. Ślęza nie rezygnowała z walki o korzystny wynik. Wiele pracy miał arbiter, który pokazał kilka żółtych kartek. Goście mogli zmniejszyć rozmiar porażki, ale Karol Trzynoga obronił rzut karny Tomasza Kondrackiego. Gracze z Wiązowa dobrze grali w defensywie i zwyciężyli 3:1, dzięki czemu awansowali na fotel lidera.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież