Część ekipy Strzelińskiego Towarzystwa Sportowego Extreme

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Pierwsze zawody Bike Maraton już za miesiąc. A jakie plany mają kolarze z STS na ten rok? Strzelińskiego Towarzystwa Sportowego Extreme wielu osobom nie trzeba przedstawiać. Ale dla tych, którzy mogą nie wiedzieć powiemy, że, grupa zrzesza kolarzy z okolic Strzelina i jako stowarzyszenie działa już od 2014r.
Słynie nie tylko z jazdy po lesie i na szosie, ale też dbania o ścieżki rowerowe. Organizuje i współorganizuje imprezy sportowe, m.in. Kopę Nowoleską MTB czy Strzeliński Maraton Rowerowy. Na ten rok ma też szczególne plany. - Chcemy zjednoczyć wokół kolarstwa maks. dużo osób z naszego terenu - mówi Tomasz Jakubiec, prezes stowarzyszenia. - Chcemy dać im okazję do ścigania się w ramach Bike Maratonu, który jest naszym priorytetem, i Pucharu Strefy. Do pierwszego cyklu zawodów utworzyliśmy już 2 ekipy po 15 osób. Pierwsza drużyna będzie ścigać się na poważnie. Druga składa się z kolarzy, którzy niekoniecznie chcą czuć presję wyścigu. Dla nich będzie liczył się sam start - wyjaśnia. Niektóre zawody nie należą do najłatwiejszych, ale sprawiają zawodnikom ogromną frajdę
Kolarze chcą utrzymać też choć 5. miejsce w kategorii Muszkieterowie w Bike Maratonie, które udało się wywalczyć w zeszłym roku. - Nie będzie to łatwe, bo w klasyfikacji końcowej liczą się zespoły, które ukończą 7 na 12 zawodów. Żeby ukończyć wyścig, do mety musi dojechać min. 8 osób z teamu. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to proste, to na zawodach MTB na 50 km tak wiele się dzieje, że nie zawsze się to udaje i są takie zawody, których drużynowo jeszcze nigdy nie ukończyliśmy - tłumaczy nasz rozmówca.
Pierwszy start mają za miesiąc w Miękini, więc już teraz ostro trenują. A wszystkich, którzy chcieliby do nich dołączyć, gorąco zachęcają. - Jesteśmy otwartą ekipą i można to zrobić w każdej chwili, choć teraz, jeśli komuś zależały na wspólnym stroju, jest to najlepszy moment - mówi Tomasz Jakubiec. - STS to też dobra opcja dla tych, którzy nie jeżdżą na rowerach, ale lubią angażować się w organizację, przebywać w lesie, pomagać przy trasach. Takie osoby także zapraszamy - dodaje.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież