Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Dominik Szaniawski, który założył Fundację Młodzi Sportowcy, obecnie pełni funkcję wiceprezesa Strzelinianki. Po fuzji FMS-u z najstarszym klubem piłkarskim w Strzelinie, został także trenerem dwóch ekip trampkarzy występujących w klasie okręgowej. Czy połączenie ze Strzelinianką było dobrą decyzją? Jak ocenia postawę swoich podopiecznych w sezonie 2018/2019? Odpowiedzi na te i inne pytania uzyskają Państwo po przeczytaniu rozmowy Radosława Kwiatkowskiego z wiceprezesem Strzelinianki.
Minął już cały sezon od połączenia FMS-u ze Strzelinianką. Jak z perspektywy czasu oceniasz ten ruch?
- Początki są zawsze ciężkie. Jestem jednak zdania, że idziemy w dobrym kierunku. Naszym celem jest stworzenie akademii, która będzie szkolić zawodników i zawodniczki, którzy otrzymają szansę gry w wyższych ligach. Każdy kolejny sezon będzie nas przybliżał do ostatecznego celu. Mimo wielu trudów, chcemy rozwijać akademię, która też będzie zasilać drużynę seniorów. Przed nami jeszcze dużo pracy.

Strzelinianka przystąpiła do rozgrywek z dwoma ekipami trampkarzy, których trenujesz.
- Sytuacja trampkarzy wyglądała zupełnie inaczej przed startem rozgrywek, niż w trakcie sezonu. Na początku zadeklarowanych mieliśmy 35 trampkarzy, więc kwestia zgłoszenia dwóch zespołów była bezsporna. Niestety, sytuacja skomplikowała się po rundzie jesiennej. Jeszcze w trakcie rundy z udziału w treningach i rozgrywkach zrezygnowało 9 osób. Sytuacja stała się więc trudna. Wiosną dysponowaliśmy 26 trampkarzami, co na dwie drużyny było skromną liczbą. Za zgodą rodziców i zawodników, postanowiłem utrzymać dwie drużyny w lidze. Chłopcy zgodzili się dzielić swe obowiązki na dwie ekipy, byśmy mogli dokończyć ligę. Ostatecznie uważam, że była to dobra decyzja i zawodnicy zdobyli doświadczenie.

Jak oceniasz pierwszy zespół trampkarzy, który zajął trzecie miejsce w drugiej lidze klasy okręgowej?
- Na pewno odczuwamy pewien niedosyt z ostatecznego rozstrzygnięcia w lidze. Zrobiliśmy jako drużyna bardzo duży postęp w kwestii organizacji i jakości gry. Trzonem drużyny byli chłopcy z rocznika 2004, których naprawdę w bardzo dobrym stylu uzupełnili zawodnicy z rocznika 2005. Przez cały sezon bardzo ciężko pracowaliśmy i ostatecznie mogę stwierdzić, że na koniec mieliśmy w pełni świadomą drużynę, która zna swoją wartość i potrafi w szczery sposób ocenić swoją postawę i potencjał.

Czy w kolejnym sezonie nadal będziesz pracować z trampkarzami i ile ekip zostanie zgłoszonych do rozgrywek?
- Kadra na kolejny sezon jest jeszcze otwarta. W pierwszym zespole mamy już 19 graczy, a w drugim 15. Liczę, że do drużyny dołączą jeszcze piłkarze z Feniksu Dawida Pukały-Pukalskiego. Co się tyczy mojej dalszej pracy z trampkarzami, to jestem już myślami nad nowym sezonem.

Jak będą wyglądać Wasze przygotowania?
- Treningi wznowimy na początku sierpnia, a później wyjedziemy na obóz do Łeby. Pod koniec sierpnia wyznaczymy sobie plany na nadchodzący sezon. Na pewno runda jesienna dla drugiej drużyny będzie etapem przystosowania się do gry na pełnym boisku i w zespole jedenastoosobowym. Pierwszy zespół ma już wypracowany styl gry, także skupimy się na doskonaleniu organizacji gry.
Dodaj komentarz