Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Kilkanaście dni temu część ul. Dzierżoniowskiej, Mikoszowa i okolic wyglądała przerażająco. Na jezdni, chodniku i w pobliskich posesjach zalegała gruba warstwa szarego pyłu pochodzącego z kruszarek firmy „Mineral”, która na tej ulicy ma swój zakład. Oburzeni tym stanem mieszkańcy zwrócili się z prośbą o interwencje do burmistrz Strzelina. Czy okoliczni mieszkańcy są już skazani na wieczne zapylenie?

Gdy wjeżdżamy do Strzelina od strony Dzierżoniowa narażeni jesteśmy na tumany kurzu wydobywające się ze znajdującej się tam kopalni granitu. Nie tylko zresztą tam. Przechadzając się ulicami miasta, widzimy osadzający się wzdłuż krawężników granitowy osad. Problem nie jest nowy, nie od dziś mieszkańcy narażeni są na nadmierne zapylenie. - Dwukrotnie w ciągu ostatniego roku Komisja Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska zajmowała się sprawą funkcjonowania firmy „Mineral” – powiedział Piotr Litwin, przewodniczący komisji. - Spotykaliśmy się z przedstawicielami „Mineralu”, żeby przedstawić stanowisko radnych w sprawie zapylenia nie tylko Mikoszowa, bezpośrednio graniczącego z kopalnią, ale również Strzelina. Przedstawiciele właścicieli kopalni zapewniali nas wtedy, że podejmą działania, żeby problem zapylenia co najmniej zdecydowanie ograniczyć. Usłyszeliśmy wtedy, że kruszarki zostaną przeniesione do wyrobiska, bo budowa ekranów dźwiękowych jest zbyt droga. Usłyszeliśmy, że hałaśliwe spalinowe urządzenia zostaną zastąpione elektrycznymi. Usłyszeliśmy, że firma podejmuje kroki, żeby pylące hałdy przestały być problemem. Minął rok i jesteśmy praktycznie w tym samym miejscu. Mieszkańcy pytają się nas, kiedy kopania przestanie zatruwać im życie. Przysłowiowa piłka leży teraz po stronie kopalni. Od działań „Mineralu” zależy, kiedy sytuacja poprawi się. Nie znaczy to jednak, że jako samorządowcy będziemy czekać z założonymi rękoma. W najbliższym czasie wrócimy do tematu – powiedział przewodniczący Litwin.

Stanowisko radnego Litwina jest w dużej mierze zbieżne ze stanowiskiem burmistrz Doroty Pawnuk, która w liście do właścicieli kopalni domaga się przestrzegania zasad funkcjonowania kopalni. - Przypominam, że mają Państwo obowiązek przeciwdziałania tego typu sytuacjom (nadmiernemu zapyleniu – red.), poprzez zraszanie hałd kruszywa i regularne sprzątanie dróg i placów manewrowych – napisała burmistrz.

Również do naszej redakcji trafiają Czytelnicy z prośbą o interwencję. Dwa tygodnie temu zwróciliśmy się do właścicieli kopalni z prośbą o ustosunkowanie się do uwag mieszkańców. Zapytaliśmy: 1. Jakie działania podejmowane są przez firmę „Mineral” w celu obniżenia lub wyeliminowania pylenia w kopalni Strzelin? (co z kruszarkami?) 2. Czy mogło zdarzyć się, że w ostatnich tygodniach pylenie było większe?

Jak tylko otrzymamy odpowiedź, opublikujemy jej treść na naszych łamach.

komentarze   

Permalink2 +2 IRA
Ka boom
Tylko sabotaż pomoże. Jak za okupacji.
2018-03-29 14:38 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 +5 dst
Witam w Rosji
Wzdłuż całej drogi w stronę Strzelina zalega cały ten mączny ,,syf'', w stronę Mikoszowa również, kanalik wodny zasypany, na poboczu drogi usypany kopiec, woda w trakcie opadów gromadzi się na drodze. Dzisiaj w nocy popadało i już droga zabłocona, potem obeschnie, auta cały ten kurz uniosą i zapylenie wtórne gwarantowane. Prawda jest taka że urzędnicy udają że coś robią w tym temacie, zarządca drogi twierdzi że czuje się bezsilny, cyt: policja nawet nie chce interweniować w sprawie zanieczyszczania drogi. W jakim kraju my żyjemy? Gdzie jest Sanepid ? przecież pył kamienny jest szkodliwy. Do tego my jako podatnicy płacimy za mycie samochodów, lekarzy, czyszczenie poboczy itd.
2018-03-29 09:53 Cytować Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież