Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Na łamach Słowa Regionu niejednokrotnie prezentowaliśmy osoby z oryginalnymi zajęciami, czy pasjami. Do tego grona można zaliczyć Wojtka Laskowskiego z Muchowca, który oprócz pracy zawodowej zajmuje się profesjonalnym graniem w gry komputerowe. Jak rozwinęło się u niego to hobby? Czy osiągnął już jakieś sukcesy?

Skąd wzięło się u Ciebie zainteresowanie grami komputerowymi?

- W sumie gram już od 15 lat, ale oczywiście wcześniej robiłem to czysto amatorsko. Zaczynałem od konsol, ale potem przerzuciłem się na komputer. Bardziej profesjonalnie zacząłem to robić na przełomie 2014 i 2015 roku. Generalnie scena e-sportowa w Polsce ciągle się rozwija. Zacząłem brać udział w pierwszych turniejach online w grze Heartstone (kolekcjonerska gra karciana - red.). Dysponujemy w niej talią 32 kart i staramy się pokonać przeciwnika, stosując rozmaite taktyki i innego typu zagrania. Moje początki w turniejach online (zmagania internetowe rozgrywane z poziomu domowego komputera - red.) nie były okazałe. Z biegiem czasu jednak udawało mi się dochodzić w dobrze obsadzonych europejskich turniejach do miejsc pucharowych, czyli do najlepszej szesnastki, bądź ósemki. Wtedy wpadały pierwsze nagrody pieniężne. Oprócz turniejów rywalizowałem też w pojedynkach z innymi graczami w celu zwiększenia swojej rangi. Im jest ona wyższa, tym jest się lepszym zawodnikiem. Najwięcej czasu spędzałem właśnie w tym trybie.

 

Kiedy postanowiłeś sprawdzić się w jakimś wyjazdowym turnieju?

- Było to w kwietniu 2015 roku, kiedy pojechałem do Poznania na Pyrkon. Jest to festiwal fantastyki, który ma już swoją tradycję. Organizowane były tam zawody w Heartstone. Oprócz samego grania była to świetna okazja do nawiązania nowych znajomości. Nie sądziłem, że uda mi się zająć jakieś dobre miejsce. Chciałem się po prostu sprawdzić. Okazało się jednak, ze doszedłem do finału, w którym uznałem wyższość przeciwnika. Byłem z siebie bardzo zadowolony, bo na pierwszej większej imprezie osiągnąłem finał. Zachęciło mnie to, aby dalej rozwijać swoje umiejętności.

 

Jak dalej wyglądała Twoja przygoda z grami?

- Po Pyrkonie przez chwilę osiadłem na laurach, ale szybko zacząłem wracać do formy. Skupiam się, oczywiście, na turniejach w online w Heartstone, a także graniu League Of Legends (sieciowa gra zespołowa - red.). Jestem tam w dość mocnej drużynie. W turniejach, w których bierzemy udział, regularnie dochodzimy do miejsc pucharowych. Obecnie wraz z drużyną biorę udział w eliminacjach do turniej w LOL, który ma odbyć się na Pyrkonie. Planujemy też wystartować w bardzo mocno obsadzonych mistrzostwach Polski.

 

Jakie nagrody można wygrać w tego typu turniejach?

- Na większych turniejach są to oczywiście nagrody pieniężne. W skali naszego kraju są to kwoty rzędu 5-10 tys. złotych na drużynę, bądź więcej. W zmaganiach na szczeblu międzynarodowym można wygrać nawet 250 tys. dolarów na drużynę.

 

Jak wcześniej wspomniałeś, festiwale to dobra okazja do nawiązania znajomości.

- Zdecydowanie tak. Ciągle utrzymuję kontakt z paroma osobami. Jednak znajomości można nawiązać nawet w zmaganiach online. Biorę w nich udział raz na tydzień, a czasami nawet częściej. Obecnie koresponduję z jednym z graczy z Grecji, z którym wziąłem udział w eliminacjach Mistrzostw Grecji w LOL. Odpadliśmy bardzo szybko, ale fajnie było spróbować swoich sił na innej scenie, niż ta Polska.

 

Ile czasu poświęcasz na granie?

- To zależy od innych obowiązków, jednak staram się aby było to minimum 2 godziny dziennie. Nie wystarczy to jednak, aby przygotować się do większych turniejów. Wówczas są potrzebne posiedzenia rzędu 4 godzin dziennie. Same turnieje potrafią zająć nawet 6-7 godzin z krótkimi przerwami pomiędzy meczami. Po takim czasie dokucza nie tylko zmęczenie mentalne, ale...
Wiecej w wydaniu papierowym.

komentarze   

Permalink13 +1 spajker
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
http://www.komputerswiat.pl/gamezilla/newsy/2018/16/dla-prawdziwego-fana-fortnite-niestraszne-nawet-tornado
2018-04-18 21:16 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink12 -2 Kantyna
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Cytuję fun:
Nałogowego gracza łatwo rozpoznać. Blada skóra, pełno pryszczy, podkrążone oczy. Brak słońca, brak świeżego powietrza itp.

Tego co kładzie kostkę już w kwietniu widać
2018-04-17 18:45 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink11 +8 spajker
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Cytuję Kantyna:
No i niech gra.Mam 40 lat i śmigam w fpsy aż miło.Jeżeli ktoś nie wie jaki to biznes to powiem.Ci ludzie grają za tysiące dolarów.Istnieją mistrzostwa gdzie sponsorzy wykładają grube pieniądze.Zobaczcie co się dzieje np. w spodku katowickim lub na całym świecie.Tacy ludzie są pózniej beta testerami w branży komputerowej.Gra GTA V przychód 3,5 mld dolarów...Czy pieniążki przemawiają?

przemawia do mnie koreańczyk południowy, który nie mógł oderwać się od ekranu nawet na małą odlewkę i trzeciego dnia nieprzerwanej gry wziął i umarł.
przemawiają do mnie wojskowi co to nigdy fetoru walki wojny głodu i martwego człowieka nie widzieli i dlatego dla nich naciśnięcie guzika start z rakietą to tyle co kolejna symulacja komputerowa.
kiedyś ludzie jak chcieli wiedzieć jaka jest pogoda to spoglądali za okno. dzisiaj patrzą w srajfona. dzisiaj ludzie siedzą obok na ławce i nie rozmawiają ze sobą tylko fejsują między sobą. dzisiaj zanim młody człowiek wyjdzie do kibla to zostawia info na fejsie a jak z kibla za 5 minut wyjdzie to spieszy z wyjasnieniem na tweeterze jak mu poszło. kiedyś to byłby exshibicjonista a dzisiaj zatajanie procesu defekacji jest dziwactwem. nawet żona premiera marcinkiewicza upubliczniła jego zdjęcie na kiblu. normalne co nie?
gra z definicji ma być zabawą a nie jedyną treścią życia.
2018-04-17 16:39 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink10 +4 fun
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Nałogowego gracza łatwo rozpoznać. Blada skóra, pełno pryszczy, podkrążone oczy. Brak słońca, brak świeżego powietrza itp.
2018-04-17 16:31 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink9 -5 Kantyna
Gra profesjonalnie w gry komputerowe
No i niech gra.Mam 40 lat i śmigam w fpsy aż miło.Jeżeli ktoś nie wie jaki to biznes to powiem.Ci ludzie grają za tysiące dolarów.Istnieją mistrzostwa gdzie sponsorzy wykładają grube pieniądze.Zobaczcie co się dzieje np. w spodku katowickim lub na całym świecie.Tacy ludzie są pózniej beta testerami w branży komputerowej.Gra GTA V przychód 3,5 mld dolarów...Czy pieniążki przemawiają?
2018-04-17 16:01 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink8 -1 Prawilniak
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Cytuję Anonimus:
Święta racja, jak można w ogóle grać w gry?! Mam nadzieję, że już niedługo będzie trzeba płacić za taką przyjemność, żeby się wszystkim odechciało.

Kupując grę, płacę za nią, wydaję pieniądze zarobione i chcę więcej, może jak dołożą puszkę piwa do każdej kupionej gry przestanę grać
2018-04-16 14:41 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink7 +1 spajker
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Cytuję Anonimus:
Święta racja, jak można w ogóle grać w gry?! Mam nadzieję, że już niedługo będzie trzeba płacić za taką przyjemność, żeby się wszystkim odechciało.

niech zagra w siatkówkę. w razie awersji do siatkówki proponuję grę w opróźnianie kufla piwa na czas. świat wirtualu diada na mózg w taki sposób że ludzie biją brawo jakiejś dodzie, jakiejś rafalali, ludzie wygrywają bitwy morskie na pacyfiku no ale jak mamy zabraknie to nie potrafią sobie zrobić śniadania. takie gry to jest hazard taki jak w kasynie, w kasynie możesz wygrać żetony wymienialne na gotówkę a w grze komputerowej możesz wygrać tytuł admirała pacyfiku. kiedyś iluzje nazywało się wariactwem. dzisiaj nazywa się sportem.
2018-04-16 13:34 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink6 -7 Anonimus
Gry
Święta racja, jak można w ogóle grać w gry?! Mam nadzieję, że już niedługo będzie trzeba płacić za taką przyjemność, żeby się wszystkim odechciało.
2018-04-16 13:26 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink5 -1 spajker
RE: Gra profesjonalnie w gry komputerowe
Cytuję Kac:
Rozumiem, że powyższy tekst idealnie wpisuje się w antyutopijną polityczną narrację "oblężonej twierdzy", ale nie jest niczym innym, niż zaklinaniem rzeczywistości. Tak po prostu nie ma. Jak się siedzi w piwnicy i czerpie wiedzę z telewizji, to rzeczywiście można odnieść wrażenie, że świat jest na skraju moralnej apokalipsy, a ten komicznie przerysowany opis to fakt, ale wystarczy wyjść z domu, wejść z interakcje z żywymi ludźmi i szybko przekonać się, że taki świat to tylko wymyślony potwór z bajki.

Ja nie wiem z kim ty się zadajesz, że masz takie doświadczenia.

uzależnić można się od wszystkiego, od alkoholu od nikotyny od narkotyków od pieniędzy od seksu , od zakupów , można też od gier komputerowych. nazywanie uzależnienia sportem jest perwersem albowiem obsługa klawiatury to zajęcie dla inwalidy stephena hawkinsa a nie dla sportowca. niech ten zdechlaczek z muchowca weźmie udział np w strzelińskiej dziesiątce i niech spróbuje nie umrze c na jej 1szym kilometrze a już będzie wiedział czym jest sport.
w latach 90-tych dwa razy w warszawie urządzono mistrzostwa w kopulacji. przed szkłem kamer panie się wypinały i użyczały swojego układu wydalniczego a wygrywała ta, której nie dała największa ilość mężczyzn przez najdłuższy czas. nazywanie niezdrowego uzależnienia sportem jest autodestrukcją a zatem zjawiskiem do sportu przeciwnym.
2018-04-16 12:51 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink4 -1 Kac
.
Rozumiem, że powyższy tekst idealnie wpisuje się w antyutopijną polityczną narrację "oblężonej twierdzy", ale nie jest niczym innym, niż zaklinaniem rzeczywistości. Tak po prostu nie ma. Jak się siedzi w piwnicy i czerpie wiedzę z telewizji, to rzeczywiście można odnieść wrażenie, że świat jest na skraju moralnej apokalipsy, a ten komicznie przerysowany opis to fakt, ale wystarczy wyjść z domu, wejść z interakcje z żywymi ludźmi i szybko przekonać się, że taki świat to tylko wymyślony potwór z bajki.

Ja nie wiem z kim ty się zadajesz, że masz takie doświadczenia.
2018-04-16 12:39 Cytować Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież