Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Od najmłodszych lat interesowała się plastyką i brała udział w szkolnych konkursach. Z czasem postanowiła spróbować swoich sił na szczeblu gminnym, powiatowym, a nawet ogólnopolskim. Maja Lorenz z powodzeniem realizuje swoją malarską pasję i osiąga coraz większe sukcesy. Jakie techniki lubi najbardziej? Czy rodzice wspierają rozwijający się talent?
W wolnym czasie uczęszcza na zajęcia sekcji pływackiej i akrobatyki, ale jej największą pasją jest malowanie. Maja Lorenz, uczennica szóstej klasy Publicznej Szkoły Podstawowej im. Bolka I Świdnickiego w Strzelinie interesowała się plastyką już od najmłodszych lat. Początkowo brała udział w wielu szkolnych konkursach, które często wygrywała.
Było to jednak różnie postrzegane przez innych uczniów ze względu na fakt, że mama Mai, Kamila Lorenz, jest nauczycielką tej szkole. Z tego powodu dziewczyna postanowiła spróbować swoich sił w konkursach gminnych, powiatowych, a nawet ogólnopolskich.
Jak się okazało, również zaczęła odnosić sukcesy. W jednym z nich Maja znalazła się wśród dziesięciu laureatów z całej Polski. Nagroda obejmowała m.in. 1 500 butelek wody dla szkoły, do której uczęszcza. Niedawno zajęła trzecie miejsce w konkursie, w którym wygrała wycieczkę dla całej swojej klasy. Dzięki temu uczniowie mieli wyjątkową możliwość obejrzenia jednego z wrocławskich stadionów.

Akwarelowe krajobrazy
Informacje o konkursach najczęściej trafiają do szkoły i wszystkie chętne dzieci mogą spróbować swoich sił. Maja często korzysta z tej okazji i z powodzeniem realizuje swoją pasję. Dzięki temu nie powiela schematycznych rozwiązań, a chętnie bierze udział w konkursach o różnej tematyce. Nie zawsze udaje się wygrać, ale, jak zapewnia Maja, ani trochę jej to nie zniechęca i będzie brać udział w kolejnych konkursach.
- Bardzo lubię malować akwarelami i kredkami akwarelowymi. Ale zdarza mi się też korzystać z innych technik. Nie mając narzuconego tematu, często maluję to, co podpowiada mi wyobraźnia. Lubię też malować krajobrazy. Kiedy maluję coś większego, na kartce A3, zajmuje mi to mniej więcej dwie godziny, natomiast na kartce A4 od pół godziny do godziny – mówi Maja.
Jak tłumaczy, w przyszłości chciałaby zajmować się projektowaniem domów i architekturą. Nie są to jednak sprecyzowane plany. Na pewno nie zamierza zrezygnować z malowania. Przez dwa lata brała też udział w szkolnych zajęciach plastycznych, prowadzonych przez Bogdana Szychowiaka. Dzięki nim, poznała bliżej inne techniki, co wzbogaciło jej warsztat.
Cały artykuł dostępny jest tutaj

Komentarze   

Permalink2 -1 spajker
RE: „Maluję to, co podpowiada mi wyobraźnia”
wcięło mój post. nie poznałem się na sztuce.
2018-05-22 18:28 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 -1 Kazik W
RE: „Maluję to, co podpowiada mi wyobraźnia”
"niech na niebie wstanie tęcz malowana Twoją ręką" Tak to leciało?
2018-05-21 22:08 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz