Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
To nie jest zwykła literatura obozowa. Książka Sylwii Winnik powinna być obowiązkową lekturą nie tylko w szkole. Pisarka mieszka w Ząbkowicach Śląskich.
Truizmem jest twierdzić, że dobra literatura obroni się sama. Jednak w przypadku książki „Dziewczęta z Auschwitz” niezbędnych jest kilka wyjaśnień.
Sylwia Winnik podjęła się trudnego zadania. Postanowiła dotrzeć do żyjących więźniarek największego obozu koncentracyjnego w Europie. W działającym w latach II wojny światowej w dzisiejszym Oświęcimiu KL Auschwitz życie straciły setki tysięcy ofiar niemieckiego bestialstwa. Budowa obozów śmierci była elementem nazistowskiego programu nazywane przez nich „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. W okrutnej wojennej rzeczywistości znaczyło to po prostu tyle, co masowe mordowanie i krematoria spalające ciała ofiar. Dla dwunastu bohaterek „Dziewcząt z Auschwitz” obóz przez kilka lat był ich domem. Dziewczęta, dzieci z Auchwitz, są dziś staruszkami Mieszkańcy naszej gminy na spotkaniu z autorkąliczącymi ponad 80 lat. Jednak pamiętają głód, zbrodnie dokonywane na ich najbliższych i współwięźniach. Pamiętają, ale do spotkania z Sylwią Winnik niechętnie lub w ogóle o tym nie mówiły. Autorce udało się zdobyć zaufanie byłych więźniarek i nie nadużyła tego zaufania. Powstała książka osobista na dwa sposoby. Osobista, bo każda z bohaterek opowiada swoją historię. Osobista, ponieważ autorka emocjonalnie angażuje się, przekazując nam na łamach książki obozową rzeczywistość. Czyni to jednak z wyczuciem, bez zbędnego patosu. Na spotkaniu z czytelnikami w strzelińskiej bibliotece mówiła i odpowiadała na pytania. Przypominała dylematy moralne, przed którymi stawali więźniowie. Czy żeby uratować chorego skazanego przez niesławnego dr. Mengele na śmierć więźnia, można zamiast niego wysłać do komory gazowej innego będącego w stanie agonii?
Można powiedzieć, że książka Sylwii Winnik jest osobista jeszcze na trzeci sposób. Trzeba ją przeczytać w skupieniu, oddając w ten sposób hołd zamordowanym w obozach koncentracyjnych i przez szacunek do przeżyć ocalałych świadków.

Komentarze   

Permalink2 +3 B. Sołowiejczyk
RE: Autorka „Dziewczęta z Auschwitz” w Strzelinie
Autorka ( kogo? czego?) " Dziewcząt z Auschwitz".
Redaktorze, Jan Kochanowski autor "Odprawa posłów greckich", wespół z Adamem Mickiewiczem autorem "Pan Tadeusz" uprzejmie proszą Jacka Sobko autora " artykuł" , by ten powiedział korektorowi co o nim myśli.
2018-07-17 23:49 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 +9 spajker
RE: Autorka „Dziewczęta z Auschwitz” w Strzelinie
największy w europie obóz, obóz nazistowski, ofiary nazistów. państwo izrael dostało od państwa rfn 52 miliardy euro za holocaust. kłopot w tym że holocauście zginęli POLSCY obywatele a nie obywatele państwa izrael. polska nie dostała tych pieniędzy za zabicie POLSKICH żydów, polskich obywateli no i dlatego w państwie izrael złego słowa o niemcu nie usłyszysz.
usłyszysz za to że obozy koncentracyjne były polskie, żydów zabijali polacy, strażnikami w obozach byli naziści a nie niemcy austriacy ukraińcy litwini i łotysze.
jacyś żydzi nawrt kazali niepodległemu polskiemu parlamentowi zmieniać ustawę mówiącą o tym że to niemcy i żydowska policja zabijała żydów.
na szczeblu rządowym trzeba było zamknąć buzię. na szczeblu prywatnym warto mówić o faktach. a fakty są takie że 1,4 miliona żydów samorzutnie ubrało czerwone opaski i 17 09 1939 radośnie witało armię czerwoną w polsce, w ich ojczyźnie.
2018-07-16 13:26 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz