Pierwsze dźwięki wybrzmią we wrześniu
Największy i najdostojniejszy ze wszystkich instrumentów odzyskuje dawną świetność. Podobne organy mają tylko duże ośrodki miejskie. Te w Borku Strzelińskim będą pełniły funkcje liturgiczne i koncertowe.
Przez Borek Strzeliński prowadzi droga, którą wszyscy znają. Po pierwsze dlatego, że łączy Strzelin z Wrocławiem, a po drugie dlatego, że w samej wiosce kierowcy mierzą się z dwoma trudnymi zakrętami. Ta niewielka miejscowość słusznie szczyci się odrestaurowanym pałacem, który, dzięki obecnym właścicielom, jest jedną z dolnośląskich pereł architektury pałacowo-parkowej. Ks. Wiesław Szczęch (po lewej), a obok organmistrz Wiesław Jeleń i wójt Waldemar Grochowski. W tle odbudowywane organy
Jest jednak w Borku Strzelińskim miejsce ważne dla mieszkańców i zasługujące na uwagę miłośników historii regionu, a niebawem również melomanów. Mamy na myśli kościół parafialny, który swoimi początkami sięga XIII w., który doświadczył reformacji i kontrreformacji w XVI i XVII w, a dzięki hojności osiemnastowiecznych właścicieli pałacu otrzymał organy. Dziś w świątyni koncentruje się życie parafian św. Wawrzyńca i św. Antoniego, gdzie posługę proboszcza, i dziekana Dekanatu Borów sprawuje ks. Wiesław Szczęch. - Jesteśmy tuż przed zakończeniem przywracania naszemu kościołowi organów w ich pełnych możliwościach – powiedział ks. proboszcz. I to było dla nas pretekstem, żeby kolejny raz odwiedzić Borek Strzeliński.
Na ten temat pisaliśmy w 28 (1116) wydaniu papierowym Słowa Regionu. Cały artykuł przeczytasz również na portalu egazety.pl, eprasa.pl, a także e-kiosk.pl