Uratowali przed śmiercią
W niezwykłej, niecodziennej, a tym samej trudnej akcji uczestniczyli niedawno strażacy z PSP oraz OSP gminy Strzelin. Musieli być wioślarzami, ratownikami WOPR - (Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego), kowbojami i znawcami zwierząt. Do tego akcję prowadzili w niebezpiecznym terenie.
W czwartek w południe strażacy otrzymali zgłoszenie, że w zalanym kamieniołomie w Gościęcicach Średnich pływa jeleń. Po przybyciu na miejsce okazało się, że w wodach wyrobiska znajduje się łania jelenia - daniela. Akcję ratowania zwierzęcia należało odpowiednio zaplanować. Działaniami kierował zespół strażaków z PSP Strzelin. Potrzebna była jednak łódź, gdyż ściany wyrobiska są pionowe lub bardzo strome, a zwierze było już wycieńczone. Po zwodowaniu dwóch łodzi strażacy podpłynęli do zwierzęcia, które skierowane zostało w stronę najłagodniejszego brzegu kamieniołomu. Tam po zarzuceniu pętli na szyję doholowali łanię do urwiska i trzymajac zwierzę za nogi kilkuosobowy zespół wciągnął ją na brzeg.
Samica daniela był bardzo wyczerpana, do tego stopnia, że nie była w stanie ustać. Na miejsce akcji byli myśliwi, którzy określili gatunek jelenia. Przybył także weterynarz, który stwierdził, że łania, oprócz ogólnego wyczerpania i pokaleczenia nóg o ostre skały podczas pływania, ma też uraz kończyny.
Jak się okazało, zwierzę pochodziło z prywatnej hodowli, o czym świadczył kolczyk w uchu. Jak wpadło do kamieniołomu i o której godzinie - nie wiadomo?
Łanię przewieziono na teren leśniczówki Leśnictwa Gościęcice. Tam leśniczy zgodził się nią zaopiekować, aż do przybycia właściciela, który o zdarzeniu została poinformowany.