Nowy oddział i dodatkowe pieniądze
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Sytuacja finansowa SCM ma szanse na lepszą przyszłość. Co prawda, politycy kolejnych kadencji, zabiegając o zachowanie szpitala, słabo wspierają szpital finansami. Czy w takiej sytuacji SCM ma szansę na przetrwanie?

Wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach o problemach Strzelińskiego Centrum Medycznego. Są one, przede wszystkim, konsekwencją zaniżanego latami kontraktu z NFZ. Fakt, że Strzelin znalazł się na mapie sieci szpitali, sprawił że SCM ma zapewniony kontrakt, czyli środki na działalność. Gwarantowane przez państwo środki są jednak niewystarczające. Czy jest jakaś recepta na tę chorobę?
- Od samego początku zdawaliśmy sobie sprawę, że przyznany szpitalowi ryczałt jest niewystarczający – powiedział Aleksander Ziółkowski, wicestarosta. - Jako zarząd powiatu interweniowaliśmy, gdzie tylko było możliwe, żeby zatrzymać proces zadłużania się szpitala. Podobnie czyniła prezes SCM. Jesteśmy przekonani, że nasze starania przyniosły skutek – dodał wicestarosta. W związku z zarządzeniem Ministra Zdrowia, dotyczącym standaryzacji etatów pielęgniarskich, na Dolnym Śląsku brakuje ok. 800 miejsc na oddziałach internistycznych.. W skrócie chodzi o to, że na oddziałach powinno pracować więcej pielęgniarek. Część dyrektorów szpitali zdecydowała się nie zatrudniać więcej średniego personelu medycznego, ale dostosować liczbę łóżek szpitalnych do pracujących już pielęgniarek. Efekt, drastyczny niedobór łóżek na oddziałach wewnętrznych.

Szansa dla SCM
- Jeżeli chodzi o nasz szpital, to zaniżony ryczałt NFZ pozwala pokryć koszty utrzymania zaledwie 50% naszego potencjału – wyjaśniła prezes SCM. - Dlatego zabiegaliśmy o dodatkowe środki, które umożliwiłyby nam przyjmować na oddział wewnętrzny większej ilości pacjentów. Lada dzień ruszą prace budowlane na III piętrze szpitala. Część, którą do tej pory zajmował oddział dziecięcy, przystosujemy do potrzeb oddziału internistycznego. Powstanie Interna II, drugi, trzydziestołóżkowy oddział wewnętrzny. Natomiast oddział pediatryczny przeniesiemy na I piętro. Przeprowadzka jest konieczna ze względu na zalecenia ministerstwa zdrowia. Chodzi o to, że oddziały dziecięce powinny znajdować się na parterze lub na I piętrze ,posiadać oddzielne wejście i po remoncie tak będzie. Planujemy, że w ramach remontu dostosujemy sale do potrzeb pacjentów, a personel medyczny otrzyma nowoczesne węzły sanitarne z prysznicami. Nie będzie to więc prosty remont dwóch oddziałów szpitalnych, nowej interny i pediatrii. Budowa zostanie sfinansowana ze środków przekazanych spółce przez radę powiatu. Przyznam, że trochę obawiam się czy zdążymy z remontem do końca sierpnia. Szpital jest starym budynkiem, do końca nie wiadomo czym nas zaskoczy. Mam na myśli np. stan instalacji. Innym zagrożeniem jest sytuacja na rynku pracy. Budowlańcy mają teraz dużo zleceń i znalezienie odpowiedniej firmy to wyzwanie. Poza tym dysponujemy jedynie pieniędzmi przekazanymi nam przez radę i musimy zmieścić się w tej kwocie. Jestem jednak przekonana, że zdążymy na czas, bo jest to „być, albo nie być” dla szpitala. Mamy świadomość, że jeżeli mamy przeżyć (jako SCM – red.), to nie ma rzeczy niemożliwych – zadeklarowała prezes SCM.
Dodatkowe środki z NFZ, wyższy ryczałt, to tylko początek drogi wychodzenia strzelińskiego szpitala z długów. Światełko w tunelu? Oby...
Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że po remoncie liczba łóżek internistycznych w naszym szpitalu wzrośnie do 60. SCM otrzyma z NFZ dodatkowe środki na prowadzenie drugiego oddziału internistycznego.