Fachowcy, czy politycy w radzie nadzorczej SCM?

Marek Warcholiński, starostaJeszcze dwa tygodnie temu nad szpitalem wisiały przysłowiowe czarne chmury. Groźba odejścia z pracy pielęgniarek, paraliż rady nadzorczej i rosnące długi nie zapowiadały nic dobrego. Czy coś się zmieniło? Po lutowej sesji Rady Powiatu Strzelińskiego powiało optymizmem...

Dwa tygodnie temu pielęgniarki podpisały porozumienie płacowe z zarządem SCM, a w ubiegłym tygodniu uzupełniono skład rady nadzorczej spółki. Szpital powoli wychodzi na prostą, chociaż na razie tylko od strony organizacyjnej. O zmianach w radzie nadzorczej SCM rozmawialiśmy z Markiem Warcholińskim, starostą strzelińskim.

Panie starosto, kto odszedł z rady nadzorczej Strzelińskiego Centrum Medycznego a kto został do niej powołany?
- W środę zgromadzenie wspólników odwołało Jerzego Matusiaka z funkcji przewodniczącego, a Bartosza Horodyskiego z funkcji członka rady nadzorczej SCM. Na tym samym posiedzeniu uzupełniono skład rady nadzorczej, powołując w jej skład Agnieszkę Igę Bem oraz Marka Turka.

Zanim zgromadzenie wspólników dokonało wyboru, wymienione przez Pana osoby były brane pod uwagę jako członkowie nowej rady nadzorczej. Ich nazwiska pojawiały się na tzw. giełdzie kandydatów. Nie można więc mówić o zaskoczeniu, co do samego wyboru. Zaskoczeniem jednak może być kojarzenie obecnego składu rady nadzorczej z jedną opcją polityczną, z SLD. Przynajmniej taka opinię można usłyszeć z ust niektórych samorządowców w naszym powiecie. Czy zgadza się Pan z tą opinią?
- Nie znałem przekonań politycznych kandydatów, nie znam ich również dziś, nie jest to dla mnie najważniejsze. Patrzę na nich przede wszystkim pod kątem ich przydatności, fachowości. Podobne pytanie, ale dotyczące jedynie Michała Huzarskiego (trzeciego członka rady nadzorczej SCM – red.) zadał na ostatniej sesji rady powiatu radny Norbert Raba. Takie, czy inne przekonania polityczne któregokolwiek z kandydatów nie było kryterium oceny ani jego przydatności, ani kompetencji, do zasiadania w radzie nadzorczej. Radny Raba spytał mnie, czy był Michał Huzarski przewodniczącym komisji zdrowia i jest członkiem SLD, odpowiedziałem, że tak – wiedząc, że był szefem komisji. Jeżeli chodzi o kandydatów do rady nadzorczej, to w rozmowach z nimi interesowały mnie jedynie ich kompetencje, gotowość do podjęcia się trudnej roli członka rady nadzorczej spółki, która przynosi straty. W sytuacji, kiedy znacząca część jej pracowników złożyła wymówienia z pracy. Odwoływanie się do rzekomych politycznych podtekstów wyboru członków rady nadzorczej, moim zdaniem, ma charakter populistyczny. Jestem przekonany, że Czytelnicy „Słowa Regionu” myślą podobnie, że żywo interesują się sytuacją w szpitalu, i że najbardziej interesuje ich przyszłość tej placówki służby zdrowia.
Takie samo podchodziłem, wspólnie z częścią radnych, do budowy większości koalicyjnej w radzie powiatu. Nie liczyły się dla nas etykietki partyjne, nie interesowały nas legitymacje , czy przynależność do konkretnego ugrupowania politycznego. Uważam, że należy skończyć z upartyjnianiem samorządów na poziomie rady powiatu, starostwa. Nasz samorząd został zbyt upartyjniony w przeszłości. Wystarczy, czas odłożyć legitymacje i wziąć się do pracy, do tego nas wybrano.

Czy zgromadzenie wspólników wskazało zadania zarządowi spółki i prezesowi Krzysztofowi Kurowskiemu, na najbliższą przyszłość?
- Oczekujemy od nowej rady przede wszystkim rzetelnej informacji o stanie spółki. Chcemy, żeby rada nadzorcza oceniła aktualne możliwości spółki. Chcemy, żeby pomogła nam, czyli radzie powiatu, zarządowi, podjąć właściwe decyzje, co do przyszłości, i teraźniejszości, Strzelińskiego Centrum Medycznego. Wszyscy mamy świadomość, że sytuacja finansowa spółki jest bardzo trudna, chcemy odpowiedzialnie podjąć konkretne kroki w stosunku do SCM. Oczekujemy również, żeby rada nadzorcza zaproponowała co należy zrobić, jakie działania podjąć. Ale pamiętajmy, że to właściciel SCM, czyli powiat strzeliński będzie decydował. Zdecyduje rada powiatu strzelińskiego.

Dziękuję za rozmowę.

Jacek Sobko