Niezwykła akcja charytatywna

Długie włosy pani Joanny są już przygotowane do ścięciaTo pierwsza taka akcja w powiecie strzelińskim. Agata Cellner poświęciła swój czas, a Joanna Zawłocka swoje włosy. W czwartek, 19 marca, w zakładzie fryzjerskim Agaty Cellner w Przewornie miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Joanna Zawłocka ze Strzelina postanowiła ściąć włosy.

Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie cel, dla którego postanowiła to zrobić. - Pani Joanna miała zawsze piękne, długie włosy - mówi Agata Cellner. - Stwierdziła, że chce pomóc chorym dziewczynkom, którym możne oddać swoje włosy. W takim szczytnym celu ścięliśmy je. Teraz przekażemy włosy do warszawskiej Fundacji Przyjaźni WeGirls. Będzie z nich zrobiona peruka.
- Szukałam salonu fryzjerskiego, w którym mogłabym ściąć i przekazać swoje włosy - dodaje Joanna Zawłocka. - Dopiero pani Agata, jako jedyna, zechciała włączyć się w akcję.
Agata Cellner zachęca inne panie i dziewczęta do włączenia się w tę szczytną kampanię. - Przygotowanie, ścięcie włosów i ułożenie nowej fryzury wykonuję zupełnie za darmo - wyjaśnia fryzjerka. - W ten sposób chcę wesprzeć i promować akcję. Wystarczy przyjść do mojego salonu, a ja już całą resztą się zajmę, włącznie z przesłaniem włosów do fundacji . Wiele pań ścina włosy i są potem wyrzucane. Warto jednak przekazać je na rzecz fundacji i dać radość jakiejś dziewczynce. Chłopcy, zawsze mogą założyć czapkę, ale dla dziewczynek brak swoich włosów to zawsze poważniejszy problem.
Każda klientka, która włączy się w akcję, otrzymuje od fundacji Przyjaźni WeGirls certyfikat.

Muszą mieć 25 centymetrów
Aby przekazać włosy, muszą one mieć co najmniej 25 cm. Na jedną perukę potrzeba daru od co najmniej trzech klientek. - Przed ścięciem trzeba odpowiednio je przygotować, umyć, potem osuszyć - wyjaśnia Agata Celmer. - Następnie dzielimy je na odpowiednie sekcje, wydzielamy kilka pasm, Joanna Zawłocka w nowej  fryzurzezaplatamy, - Włosy dzielimy na odpowiednie sekcje, wydzielamy kilka pasm, zaplatamy, zakładamy na początku i końcu recepturkę, i ścinamy - wyjaśnia Agata Cellnerzakładamy na początku i końcu recepturkę. Potem robimy nową fryzurę. U pani Joanny układamy klasycznego boba, w którym będzie nadal bardzo pięknie i kobieco wyglądać.
Wyjaśnijmy, Fundacja Przyjaźni WeGirls pomaga chorym dzieciom i przeciwdziała ich społecznemu wykluczeniu. Organizacja głównie skupia się na zbiórce włosów na peruki dla dziewczynek po intensywnej chemioterapii. Zwykle dzieciom oferuje się peruki sztuczne. Są jednak słabej jakości, a przez to mało komfortowe. Na te z naturalnych włosów nie wszystkich stać. Kosztują od 3000 zł wzwyż. W takich sytuacjach przychodzi z pomocą WeGirls i osoby, które ją wspierają, oferując swój czas i umiejętności, jak pani Agata i swoje włosy, jak pani Joanna. Obu paniom gratulujemy poświęcenia i szlachetnej postawy. Zachęcamy też inne przedstawicielki płci pięknej do włączenia się w akcję. Ścięte włosy, przygotowane do zapakowania i wysyłki