Powiat strzeliński jak zdradzony mąż

- Przez dwa tygodnie po złożeniu wniosku do sądu prezes Kurowski nie znalazł czasu, żeby poinformować o tym zarząd powiatu - powiedział starosta Marek WarcholińskiPrzez ostatnie tygodnie relacjonowaliśmy płacowe negocjacje pielęgniarek z prezesem Krzysztofem Kurowskim. W tym samym czasie prezes przygotowywał się do złożenia wniosku o upadłość SCM. Zdecydowana postawa radnych powiatowych na nadzwyczajnej sesji rady powiatu zmusiła Krzysztofa Kurowskiego, prezesa SCM, do podjęcia rozmów płacowych z pielęgniarkami.

– Zarząd powiatu natychmiast po sesji przystąpił do prac nad nowelizacją budżetu tak, żeby znaleźć środki potrzebne na podwyżki, m. in. wystosował wniosek do banku o prolongatę spłaty kredytu – powiedział Marek Warcholiński, starosta strzeliński. - Już po sesji prezes Kurowski uczestniczył w posiedzeniu zarządu powiatu(3 marca br. – red.), gdzie mówił o sytuacji SCM. Nie wspomniał o pracach nad wnioskiem o postawienie SCM w stan likwidacji, tego samego dnia nie informując zarząd i załogę złożył wniosek do sądu o upadłość likwidacyjną. Złożenie wniosku odbyło się dzień wcześniej niż spotkanie z pielęgniarkami, w którym uczestniczyłem i trzy dni przed zawarciem porozumienia w sprawie wynagrodzeń. 11 marca uczestniczyłem wspólnie z panem prezesem w spotkaniu z dyrektor NFZ we Wrocławiu, tam również nie zostałem poinformowany o złożonym w sądzie wniosku. Tego samego dnia przed powołaniem nowej rady nadzorczej rozmawiałem z Panem Jerzym Matusiakiem, przewodniczącym rady nadzorczej, który nie przekazał mi informacji o złożeniu wniosku o upadłość. Dopiero 16 marca, na spotkaniu, w którym uczestniczyła Ewa Mańkowska, dolnośląska wicemarszałek, Paweł Miłek, wyznaczony nadzorca sądowy i Krzysztof Kurowski dowiedziałem się, że prezes już 3 marca złożył wniosek o upadłość likwidacyjną SCM. Następnego dnia poinformowałem o tym członków zarządu powiatu, a 18 marca nową powołaną tydzień wcześniej Radę Nadzorczą, która tego samego dnia spotkała się z prezesem Kurowskim, który również przed radą nadzorczą chciał zataić swoje działania – poinformował nas starosta.
Pierwszym krokiem na drodze do ogłoszenia upadłości jest złożenie odpowiedniego wniosku do sądu. Prezes Kurowski złożył taki wniosek już 3 marca, później na wniosek sądu, 10 marca, uzupełnił go, a 12 marca sąd powołał Pawła Miłka na nadzorcę sądowego SCM. – Na spotkaniu, które odbyło się 16 marca, spytałem prezesa Kurowskiego wprost, dlaczego nie poinformował właściciela spółki (zarząd powiatu, który reprezentuje powiat strzeliński – red.) o zamiarze postanowienia spółki w stan likwidacji. W odpowiedzi usłyszałem, że prezes nie spodziewał się, że sąd tak szybko powoła nadzorcę. Pozostawiam to bez komentarza. Prezes Krzysztof Kurowski został zaproszony na posiedzenia zarządu na poniedziałek 23 marca,potwierdził swój udział w posiedzeniu na godz. 9,45. Pojawił się w starostwie nie po to aby tak jak zdeklarował uczestniczyć w zarządzie ale tylko po to żeby złożyć rezygnację z pracy z 6 miesięcznym wypowiedzeniem oraz oraz poinformować o rezygnacji z funkcji prezesa zarządu SCM. Po czym telefonicznie poinformował wicestarostę, że ze względu na stan zdrowia nie może uczestniczyć w posiedzeniu zarządu. Powszechnie wiadomo, że SCM jest od wielu lat w trudnej sytuacji finansowej i że ta sytuacji nie powstała dzisiaj, z dnia na dzień, jest skutkiem podejmowanych wcześniej decyzji i zaniedbań. Jednak postawa prezesa Kurowskiego wobec właś
ciciela SCM, czyli Powiatu Strzelińskiego, jak również wobec załogi szpitala jest naganna i nieodpowidzialna. Nie zmienia to faktu, że obecny Zarząd będzie robił wszystko aby szpital w Strzelinie nadal funkcjonował – powiedział starosta.
Najbliższy tydzień będzie kluczowy dla przyszłości strzelińskiego szpitala. Na światło dzienne wychodzą coraz to nowe fakty, choćby ten o odprawie, jaką prezes Kurowski otrzyma po złożeniu rezygnacji z pracy. Zweryfikujemy posiadaną wiedzę na ten temat i ujawnimy szczegóły w najbliższym wydaniu „Słowa Regionu”.
W przypadku powiatu strzelińskiego i SCM sprawdziła się stara prawda, zdradzany mąż jako ostatni dowiaduje się, że żona go zdradza.