Łatanie dziur jak syzyfowa praca?
Dziury na drodze pod Karszowem są coraz większeStan dróg nie od dziś jest udręką wielu kierowców. Jeden z radnych podkreślił, że drogi powiatowe, które o tej porze roku zawsze były łatane, obecnie zostały pominięte. – Mamy świadomość tych dziur – powiedział wicestarosta.
W ostatnim czasie radny Rady Miejskiej Strzelina Piotr Litwin zwrócił uwagę na stan niektórych dróg. – Na odcinku od Mikoszowa do Karszowa nie została jeszcze w tym roku ani razu załatana droga. Dziury są takie duże, jeżdżą tędy ciężarówki i każdy dzień zwłoki powoduje, że te dziury są coraz większe. A jest to jedna z głównych dróg – powiedział Litwin.
Przypomniał również, że jest to jedna z dróg, które miały być łatane w pierwszej kolejności, a o tej porze roku drogi powiatowe zawsze były naprawiane. Ponadto jest to droga łącząca gminę Kondratowice z gminą Strzelin. W odpowiedzi od Powiatowego Zarządu Dróg radny otrzymał informację, że w tej chwili nie ma masy na ciepło, zaproponowana została natomiast masa na zimno. – Przecież technologia na zimno jest dwa razy droższa niż na ciepło – twierdził radny.Cała nawierzchnia ul. Szybalskiego jest w tragicznym stanie
W kiepskim stanie jest także ul. Szybalskiego, prowadząca od strzelińskiej cukrowni do Mikoszowa. – Jest to jedna z głównie uczęszczanych dróg, ponieważ jest drogą dojazdową do stowarzyszenia sw. Celestyna – mówił Litwin.
Wicestarosta Aleksander Ziółkowski poinformował, że obecnie będzie remontowana m.in. droga między Gęsińcem a Dębnikami. Wśród wykonywanych przez PZD prac przynajmniej do końca lipca nie znalazły się wyżej wymienione drogi. Wicestarosta zaznaczył, że problem związany z drogą od cukrowni w kierunku Mikoszowa nie jest nowy i dziury są tam od dawna. – Mamy świadomość tych dziur. Staramy się je łatać, aczkolwiek zdajemy sobie sprawę, że jest to syzyfowa praca – powiedział Ziółkowski.