Kogo zaskoczy zima?
- Jeżeli zima będzie dłuższa, to trzeba będzie szukać dodatkowych środków na odśnieżanie - powiedział Aleksander Ziółkowski, wicestarostaŚnieg dopiero się pokazał. Warto jednak pamiętać, że opady śniegu i mrozy mogą potrwać dłużej. Czy starostwo jest przygotowane do akcji zima 2015/2016?
Zbliżająca się zima sprawi, że przynajmniej na pewien czas zamiast narzekać na zły stan dróg, zaczniemy narzekać na gołoledź, zaspy i nieprzejezdność niektórych dróg. Oczywiście, jest to czarny scenariusz. Równie dobrze może okazać się, że albo zima będzie tak łagodna i nie dokuczy nam, albo drogowcy staną na wysokości zadania.
Statystycznie rzecz biorąc powiat strzeliński to ok. 400 km dróg powiatowych, z czego ok. 50 km to drogi leśne lub śródpolne. Do odśnieżania i usuwania skutków gołoledzi, jeżeli trzeba będzie, pozostaje więc ok. 350 km, ale dochodzi do tego jeszcze ok. 60 km dróg wojewódzkich. Zimowe utrzymanie tych dróg na mocy umowy z marszałkiem, leży w gestii PZD w Strzelinie. W sumie więc, jak nie liczyć, starostwo odpowiada za odśnieżanie, albo jak kto woli, zimowe utrzymanie ponad 400 km dróg.
- W rozmowach z drogowcami często słyszę, że to nie drogowców zaskakuje co roku zima, ale kierowców. Natomiast kierowcy chętnie obwiniają drogowców za śliskie i nieprzejezdne drogi. Prawda zapewne leży gdzieś pośrodku, co nie zmienia faktu, że jako starostwo przygotowujemy się do zimy – zadeklarował wicestarosta Aleksander Ziółkowski. Rzeczywiście, do zimy, a właściwie utrudnień, jakie niesie ze sobą ta pora roku należy się przygotować. – Apeluję do kierowców, żeby przygotowali swoje pojazdy do jazdy zimą. Mam na myśli zmianę opon na zimowe, zaopatrzenie się w łańcuchy w przypadku bardzo obfitych opadów. Natomiast starostwo zadba, żeby interwencje drogowców w przypadku opadów śniegu lub gołoledzi były szybkie i skuteczne. W przypadku większości naszych dróg do zimowego utrzymania zakontraktowaliśmy zewnętrzne firmy. W gestii Powiatowego Zarządu Dróg w Strzelinie pozostało jedynie kilkadziesiąt kilometrów. Przetarg na świadczenie tych usług odbył się rok temu i będzie obowiązywał również w roku następnym. W budżecie powiatu znajdują się środki na sfinansowanie tych usług. Jak co roku, PZD przeprowadził przed sezonem kontrolę stanu przygotowania. Kontrole wypadły pomyślnie. Jesteśmy przygotowani do zimy na miarę możliwości powiatu. Patrząc na lata ubiegłe, na zimowe utrzymanie dróg wydawano nawet milion złotych rocznie. Dziś nie możemy zapisać w budżecie takiej kwoty – mówił wicestarosta.
Problem może jednak pojawić się, kiedy zima będzie długa, śnieżna i mroźna. – Jako powiat jesteśmy przygotowani do zimy. Czy dysponujemy wystarczającymi środkami? Jeżeli zima będzie łagodna, to zapewne tak. Jeżeli będą śnieżyce i duże mrozy, to trzeba będzie szukać brakujących pieniędzy. Trzeba będzie oszczędzać na innych wydatkach. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie – powiedział Ziółkowski.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Wiadomo, że kiedy śpieszymy się do pracy, lekarza, czy tylko na zakupy lub z towarzyską wizytą, a droga jest ślizga lub nieprzejezdna, to denerwujemy się. – Pogoda bywa nie przewidywalna i śnieg może spaść praktycznie w każdej chwili, podobnie jest z gołoledzią. Służby drogowe mają 4 godziny na przywrócenie przejezdności drogi, licząc od ustania opadów i to będziemy egzekwować. Ttak wicestarosta odniósł się do naszej uwagi..
Czy tej zimy będziemy narzekać na zaspy, gołoledź i… drogowców? Okaże się już za kilka miesięcy.

Jacek Sobko