Powiat bez budżetu na 2016 rok
Skarbnik Walentyna Hucał (druga z lewej) przedstawiła projekt budżetu powiatu na 2016 rok30 grudnia 2015 roku sesji Rady Powiatu Strzelińskiego doszło do kilkugodzinnej dyskusji nad projektem budżetu na 2016 rok. W jej wyniku starosta Marek Warcholiński zaproponował, by zdjąć punkt dotyczący projektu budżetu z porządku obrad. Radni wniosek poparli. Nie doszło więc do głosowania i budżet nie został przyjęty.
Rada Powiatu Strzelińskiego przyjęła projekt uchwały w sprawie wieloletniej prognozy finansowej dla powiatu na lata 2016-2023. Jak podkreśliła skarbnik Walentyna Hucał, założona została oszczędna gospodarka finansowa. Ponadto WPF nie przewiduje wzrostu wynagrodzeń pracowników.
Radny Norbert Raba zaznaczył, że jest zawiedziony, iż zarząd decyduje się na sprzedaż z trudem zdobytych 20ha ziemi w Ludowie Polskim.
- Martwi mnie sprzedaż majątku i brak perspektyw dla powiatu – przyznał. - Jedyny optymizm to zakładana spłata długu. Brak natomiast inwestycji i rozwoju. Nie wiem, czym będziemy zarządzać w 2023 roku. Mienie powiatu będzie już w innych rękach.
Skarbnik przedstawiła projekt budżetu na 2016, który uzyskał pozytywną opinię RIO. Dochody zaplanowano na poziomie 46,845 mln zł, natomiast wydatki w kwocie 46,525 mln zł. Na zadania majątkowe przeznaczono ponad 2 mln zł, w tym przewidziane są wydatki na opracowanie dokumentacji przebudowy drogi powiatowej do Jegłowej, przebudowy drogi w Gościęcicach i przebudowy przepustów drogowych w Przewornie. Zapisane są także przebudowa mostu drogowego w Kazanowie, przebudowa chodnika w Górcu oraz modernizacja części drogi Borów-Opatowice. Nadwyżka budżetu (320 tys. zł) przeznaczona zostanie na spłatę długu powiatu.
Przedstawiony projekt budżetu został zmodyfikowany w stosunku do projektu, jaki opiniowali radni w listopadzie i grudniu podczas posiedzeń komisji stałych (komisje budżetu i edukacji nie wypracowały wspólnego stanowiska ani pozytywnego ani negatywnego – red.). Zmiany wynikały m.in. ze zwiększenia wydatków na wypłaty nagród dla nauczycieli (w sumie ponad 85 tys. zł), zmniejszenia wydatków w PZD (75 tys. zł – ograniczenie zatrudnienia o 1 etat) oraz zmniejszenia rezerwy celowej na dodatkowe dyżury w MOS (20 tys. zł).
Starosta odniósł się do sformułowanych przez komisję budżetu wniosków do zarządu powiatu. Przyznał, że zarząd podjął się ich analizy i zdecydował o wprowadzeniu do budżetu części z proponowanych zmian.
Wniosek dotyczący rezerwy inwestycyjnej (850 tys. zł) uwzględniono w doprecyzowaniu zakresu zadań, jakich rezerwa ma dotyczyć (inwestycje drogowe i termomodernizacja obiektów powiatowych).
- Istnieje duża obawa, co do realizacji dochodów w tak dużej kwocie – stwierdził starosta. - Aby nie tworzyć złudnych nadziei, nie dookreśliliśmy jednak poszczególnych zadań.
Wniosek dotyczący przywrócenia środków za protokołowanie zarząd rozwiązał zmieniając zakres czynności pracowników starostwa.
By odnieść się do wniosku o przeanalizowanie wydatków i szczegółowe ich uzasadnienie w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Skoroszowicach, zarząd zwrócił się o wyjaśnienia do dyrektor ZPO. 15 grudnia uzasadnienie zostało dostarczone, omówione, przeanalizowane i przyjęte przez zarząd.
Do wniosku o porównanie kosztów funkcjonowania (przed i po podziale) CKZiU w Strzelinie i Ludowie Polskim zarząd sformułował pisemną odpowiedź. Informuje w niej, że rozdzielenie placówek nie spowodowało zwiększenia kosztów ich funkcjonowania.
- Trudno jednak o hipotetyczne (założenie, że do podziału nie doszło) zestawienie kosztów, ponieważ aby dokonać takiego porównania należałoby opracować arkusz takiej hipotetycznej placówki – podkreślił starosta. - Oparliśmy się tylko na rzeczywistych kosztach. Tych sprzed i po podziale szkoły.
Negatywne stanowisko Klubu Radnych Samorządowa PO dla projektu budżetu przedstawił radny Raba.
- Pierwszy raz mam do czynienia z tym, że wydatkiem majątkowym jest rezerwa – argumentował. - Pytań i wątpliwości jest bardzo dużo. Budżet jest niesprawiedliwy.
Radny powołał się m.in. na ściąganie pieniędzy z dróg oraz brak dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. Zapytał skarbnik czy jest w stanie policzyć koszty funkcjonowania obu centrów (CKZiU). Skarbnik przyznała, że tak. W związku z tym radny Raba stwierdził, że nie rozumie wcześniejszej odpowiedzi starosty i zasugerowanego hipotetycznego centrum. Odniósł się także do rezerwy inwestycyjnej
- Czy jedyną przesłanką niepodzielenia rezerwy inwestycyjnej jest wątpliwość co do realizacji dochodów? Czy wszystkie zapisy związane z realizacją dochodów własnych stoją więc pod znakiem zapytania? Czy w związku z tym wszystkie wydatki możemy włożyć do rezerwy - mówi Raba.
Starosta potwierdził, że budżet nie uwzględnia dodatków motywacyjnych dla nauczycieli. Dodał, że nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by je wypłacić w ciągu roku, co potwierdza analiza i tegoroczne wykonanie.
- Mamy duży deficyt subwencji oświatowej -podkreślił. - Nasze szkoły nie bilansują się na poziomie 2,7 mln zł (sierpień 2015). Jesteśmy więc bardzo ostrożni, planując wydatki.
Natomiast wicestarosta Aleksander Ziółkowski poinformował, że analiza kosztów CKZiU przed i po podziale wskazuje, że zaplanowane koszty po podziale są nieznacznie mniejsze.
Radny Raba pytał czy policzono o ile mniej pieniędzy przeznaczono wobec tego na wynagrodzenia dla nauczycieli.
-Jeżeli sumarycznie dwie szkoły kosztują mniej niż jedna, to przy zwiększonej administracji mniej pieniędzy idzie na oświatę – argumentował.
Wicestarosta odpowiedział, że takie koszty nie zostały policzone.
Radny Piotr Rozenek zapytał czy w budżetach szkół zostały uwzględnione nagrody starosty. Marek Warcholiński przyznał, że nie. Powołał się na ograniczenia budżetowe i dodał, że sytuacja może się zmienić w ciągu roku.
- Ważniejsza jest dla mnie realizacja innych celów niż przyznawanie nagród starosty – uzupełnił.
Radny Aleksander Bek podkreślił, że zarząd nie ustosunkował się pozytywnie do wniosków komisji budżetu, poza dwoma wyjątkami, które radny określił jako połowiczne.
- Zarząd nie przeanalizował zgodnie z sugestią komisji wydatków w ZPO – zwrócił uwagę. - Kwoty zostały jeszcze dodatkowo zwiększone. Ponadto gdyby nie moja obecność na zarządzie sugerowana zmiana zadania z renowacji na modernizację nie byłaby wprowadzona. Zarząd twierdził, że to jest niemożliwe. Wymieniłem kilka zdań z inspektorem i okazało się, że to jest pomysł. Myślałem również, że nie dożyję momentu, w którym kosztem zadań drogowych (ponad 70 tys. zł) będzie się dokładać do jednostek oświatowych mających kilkusettysięczne budżety. Uważam, że zarząd powinien się wziąć do pracy. Odstąpić od przyjmowania budżetu i przeanalizować go ponownie.
Dalsza dyskusja trwała długo. Była kilkakrotnie przerywana i ostatecznie, na wniosek starosty, projekt budżetu powiatu na 2016 rok nie został poddany głosowaniu.