Tłumy na zebraniu wiejskim

Zebranie otworzył wójt Jarosław Taranek (po lewej), który był jednocześnie przewodniczącym spotkania. Następnie wystąpił sołtys Ludwik Hrycak (stoi)211 osób przyszło w minioną środę do Gminnego Ośrodka Kultury w Przewornie, aby zdecydować, kto ma być sołtysem. Zabrakło miejsc siedzących, ludzie stali w przejściu. Takiego tłumu już dawno nie było na zebraniu wiejskim w Przewornie.

Zebranie otworzył wójt Jarosław Taranek, który był jednocześnie przewodniczącym spotkania. Następnie wystąpił sołtys Ludwik Hrycak. Podziękował mieszkańcom za głosy, które oddali na niego w minionych wyborach samorządowych do Rady Powiatu Strzelińskiego. Po tem poprosił, aby sprawozdanie finansowe za ostatnie 4 lata działalności rady sołeckiej przedstawił skarbnik Edward Kicyła. Z kolei sprawozdanie z działalności  mijającej kadencji złożył sołtys. Wymienił imprezy, jakie zorganizowała rada sołecka, po czym podziękował za pomoc sponsorom, przedstawicielom instytucji, władzom gminy oraz ks. proboszczowi. Ludwik Hrycak przygotował również sprawozdanie z całego okresu swojej działalności, czyli minionych 20 lat. - Niestety, proszę państwa, wójt nie pozwolił mi go odczytać - zwrócił się do zebranych.
- Jest przyjęty porządek zebrania wiejskiego, na którym sołtys powinien złożyć sprawozdanie za ostatnie 4 lata - uzasadniał decyzję wójt Jarosław Taranek. - Tak było też w innych miejscowościach i o tym pan sołtys dobrze wiedział. Otwieram zatem dyskusję na temat przedłożonego sprawozdania.  
- Dlaczego pan wójt, jako przewodniczący zebrania nie zapytał mieszkańców czy chcą posłuchać sprawozdania sołtysa z całej jego działalności, a nie na zasadzie dyktatury zabrania pan - pytał Jerzy Pasoń.Pani Halina Polehojko stwierdziła m.in., że Ludwik Hrycak był bardziej radnym powiatowym niż sołtysem. Mikrofon trzyma kandydat na sołtysa Tomasz Błażejewski
Wójt jeszcze raz przypomniał zebranym to, co mówił już wcześniej. Następnie głos zabrała Halina Polehojko. Stwierdziła m.in., że Ludwik Hrycak był bardziej radnym powiatowym niż sołtysem. Nawiązała również do zamknięcia ul. Strzelińskiej, do czego ten miał się przyczynić. - Chciał pan zabłysnąć w mediach, to było bezsensowne - dodała mieszkanka.
- Jako radny powiatowy dbałem o całą gminę, a nie tylko Przeworno - odpowiadał sołtys. - I dzięki mnie, jako radnemu, na ul. Ziębickiej wylany został cały asfalt, a nie do połowy. Podobnie było na ul. Kolejowej, od Lewiatana do urzędu. Również dzięki mnie został zrobiony chodnik w Przewornie przy ul. Strzelińskiej. Co ja jeszcze mogłem zrobić dla tej wioski? A ulica Strzelińska była zamknięta na mój wniosek tylko na jeden dzień.
W dyskusję włączył się Bogusław Till. Pytał, co zrobiła rada sołecka w sprawie wdrożenia w Przewornie programu „odnowa wsi”, czy pozyskała jakieś środki. - Były na to pieniądze - mówił. - Przeprowadziłem się do gminy około 25 lat temu. Wydaje mi się, że Przeworno lepiej wyglądało wtedy niż dziś.
Na koniec Bogusław Till dodał, że sołtys powinien być przede wszystkim skuteczny.
- Odnośnie pozyskiwanych środków - odpowiadał L. Hrycak. - Nie raz zwracałem się do urzędu, rozmawiałem z wójtem, aby coś zrobić. Współpraca z nim była taka, jaka była i tak to się skończyło, nic nie pozyskaliśmy. Dopiero w ostatnich dwóch latach minionej kadencji otrzymaliśmy trzy osoby do prac społeczno-użytecznych. Zajmowały się sprzątaniem wsi. Odnośnie skuteczności, powiem tak, może przyszły sołtys będzie bardziej skuteczny.
- Dlaczego nasza wieś nie brała udziału w turnieju gminnym sołectw? - chciała się dowiedzieć Halina Polehojko. - O czym to świadczy?
- Wszystkie decyzje podejmowaliśmy wspólnie z radą sołecką - wyjaśniał sołtys. - To, że nie braliśmy udziału, nie świadczy źle o radzie. Po prostu nie było chętnych do wzięcia udziału w turnieju.  
O końcowy fragment ul. Kościelnej pytała pani Elżbieta Zabawa. - Została tam zrobiona demolka, my w tej chwili cierpimy, bo chodzimy po błocie - mówiła. - Nikt do nas się nie zgłosił, aby poinformować, co dalej z tą drogą. Jak ja tu mieszkam prawie 40 lat, to ta droga zawsze jest zapomniana.
- W mojej kadencji 2002 - 2006 doprowadziłem do zrobienia tej ulicy, od pana Dubina do Nahajły - informował Ludwik Hrycak. - Niestety, teraz ta droga została rozwalona, ale nie tylko ta, bo większość bocznych. W tej sprawie składałem wnioski na sesji. Wójt wyjaśniał, że kanalizacja jeszcze nie jest skończona i że wszystkie drogi będą doprowadzone do stanu pierwotnego, a tam będzie położony asfalt.

Wybory sołtysa
Przed przystąpieniem do najważniejszego punktu, czyli wyboru sołtysa, powołano komisję skrutacyjną. W jej skład weszli: Sabina Barabach, Anna Psiurska, Bogusław Till i Jerzy Pasoń. Chwilę później zgłaszano kandydatów. Ostatecznie o funkcję sołtysa zdecydowali  się ubiegać Tomasz Błażejewski i Ludwik Hrycak. Zanim przystąpiono do głosowania, kandydaci zaprezentowali swoje programy. Pierwszy wystąpił dotychczasowy sołtys. Mówił m.in. o wycięciu krzaków przy ul. Strzelińskiej i Kolejowej, odnowieniu krzyża koło przystanku autobusowego, budowie  świetlicy i placu parkingowego przy remizie. Mówił także o potrzebie doprowadzenia wody i kanalizacji do stacji PKP i działających obok firm oraz naprawie zapadniętych chodników we wsi i odnowieniu ogrodzenia boiska sportowego itd. Wspomniał również o niezbędnych pracach na cmentarzu parafialnym w Siemisławicach. - Na ostatnim zebraniu wiejskim był ten temat poruszony, a później mi i radzie sołeckiej zebrało się za to od księdza - kontynuował Ludwik Hrycak. - Mamy w Przewornie dwa kościoły, które trzeba byłoby ładnie oświetlić reflektorami.
- Skąd na to wszystko wziąć fundusze? - podsumował wystąpienie wójt Jarosław Taranek.
- Proszę przedstawiać swoje wnioski w punkcie dziewiątym, zgodnie z programem zebrania - skwitował z sali wypowiedź wójta Wojciech Kowalski.
Następnie wystąpił drugi kandydat na sołtysa Tomasz Błażejewski. Przedstawił się zebranym i przeszedł do swojego programu. Deklarował współpracę z tutejszym urzędem gminy oraz pracę na rzecz mieszkańców. - Będę służył mieszkańcom Przeworna radą i pomocą - deklarował. - Będę się starał poprawić jakość oświetlenia we wsi, wyremontować przystanek, dbać o czystość i porządek w naszej miejscowości. Chcę angażować się w różne przedsięwzięcia kulturalno-oświatowe. Będąc jednocześnie radnym i sołtysem, będę miał większe szanse, aby skutecznie rozwiązywać problemy mieszkańców.
Po tym przystąpiono do głosowania. Każdy kto wpisał się na listę przed zebraniem był wyczytywany, otrzymywał kartkę z nazwiskami kandydatów i po zaznaczeniu wrzucał do urny. Wyniki wyborów na sołtysa odczytała przewodnicząca komisji skrutacyjnej Sabina Barabach.  Wyjaśniła, że na 980 uprawnionych do głosowania obecnych na zebraniu było 211 mieszkańców, tj. 21,53%.  W głosowaniu wzięło udział 205 osób, oddano 202 głosy ważne. Tomasz Błażejewski otrzymał 79 głosów, Ludwik Hrycak 123 i tym samym wybrany został sołtysem.
W przerwie, po wyborze szefa wsi, wiele osób opuściło salę i już nie wróciło. Radę sołecką wybierało zaledwie 49 osób. Przystąpiono do zgłaszania kandydatur. W pewnym momencie doszło do wymiany zdań pomiędzy wójtem, a Jerzym Pasoniem, który chciał złożyć wniosek o zamknięcie listy kandydatów. - Panie wójcie, zebranie wiejskie mieszkańców jest najwyższą instancją tego spotkania, dlatego mój wniosek powinno się przedyskutować i przegłosować, a nie go ignorować - mówił oburzony Jerzy Pasoń. - Złożyłem wniosek, aby zamknąć listę.
Po tych słowach wójt zadał pytanie o kolejne propozycje. Ponieważ już nie było, listę kandydatów zamknięto.  Nowa rada sołecka (od prawej): Sylwia Bujak-Porębska, sołtys Ludwik Hrycak, Maria Urbańczyk, Marcin Śliwiński i Krystyna Gałuszka. Na zdjęciu brakuje Piotra Bartków
W drodze głosowania w skład rady sołeckiej weszli: Sylwia Bujak-Porębska (48 głosów) - została przewodniczącą, Krystyna Gałuszka (44) - sekretarz, Maria Urbańczyk (48) - członek, Piotr Bartków (43) - zast. przewodniczącego i Marcin Śliwiński (48) - skarbnik.
Przed wystąpieniem wójta głos zabrał wybrany na kolejną kadencję sołtys Ludwik Hrycak. Podziękował za zaufanie i głosy, stwierdzając, że być sołtysem największej w gminie wsi nie jest wcale łatwo.
Wójt mówił o dobiegającej końca największej inwestycji w historii gminy, czyli kanalizacji i oczyszczalni ścieków oraz planach utworzenia Wałbrzyskiej Podstrefy Ekonomicznej pod Sarbami. Wspomniał o trudnej sytuacji finansowej samorządu. Zachęcał mieszkańców do zaangażowania się w życie gminne.
Zebranie zakończyło się kilka minut po godz. 22.00. Trwało ponad 4 godziny.

211 osób przyszło  w minioną środę do GOK wybierać sołtysa