„Dlaczego fundusz sołecki nie jest realizowany?”
Boisko „Orlik” w Przewornie było kolejnym punktem zapalnym żarliwej dyskusji na ostatniej w 2015 roku sesji Rady Gminy PrzewornoJuż podczas przedstawiania projektu budżetu gminy na 2016 rok wójt Jarosław Taranek informował radnych, jakie konsekwencje wiążą się z jego nieprzyjęciem. Czy mimo odmiennych zdań rada budżet uchwaliła?
30 grudnia radni gminy Przeworno spotkali się, by obradować przede wszystkim nad budżetem gminy na 2016 rok.
Projekt budżetu, pozytywnie zaopiniowany przez RIO, przedstawił wójt Jarosław Taranek. Dochody przewidywane są w kwocie 13,397 mln zł (w tym dochody bieżące 12,268 mln zł, dochody majątkowe 1,129 mln zł). Największą pozycją dochodów bieżących jest subwencja ogólna z budżetu państwa – 5,785 mln zł, w tym część oświatowa – 3,035 mln zł.
- W 2015 roku nie udało nam się w 100% zrealizować założonego planu sprzedaży nieruchomości gminnych – powiedział wójt. - Założony na 2016 rok plan sprzedaży mienia gminy uważam za realny (551 tys. zł. - red.). Zintensyfikujemy także nasze działania w celu pozyskania dla gminy środków zewnętrznych, szczególnie w ramach funduszy z PROW (Program Rozwoju Obszarów Wiejskich – red.) oraz z LGD Gromnik.
Wydatki gminy założono w wysokości 13,847 mln zł. Wójt podkreślił, że w wydatkach przewidziane są maksymalne oszczędności.
W 2016 roku planowana jest budowa przyszkolnego boiska „Orlik” w Przewornie. Przewidywana kwota inwestycji to 917 tys. zł, przy zakładanym dofinansowaniu z ministerstwa wynoszącym 300 tys. zł.
Budżet zakłada termomodernizację budynków szkół w Przewornie wraz z wymianą pokrycia dachowego. Szacowany koszt to 2 mln (80% - środki zewnętrzne).
Przewidywana jest budowa obiektu na Gromniku (600 tys. zł, dofinansowanie na poziomie 80%) oraz w latach 2017-2018 zmiana infrastruktury wokół góry - budowa parku linowego (300 tys. zł, dofinansowanie na poziomie 66%).
W 2016 roku zaplanowana jest budowa świetlicy w Jagielnie, a w późniejszych latach w Jagielnicy. Na rozbudowę oświetlenia ulicznego w gminie zapisano w budżecie 100 tys. zł.
Realizacje inwestycji zakłada się do końca 2018 roku, by na bieżąco korzystać z możliwości udziału w konkursach o dofinansowanie.
- Przedstawiony budżet jest prorozwojowy, proinwestycyjny i zrównoważony – podsumował Taranek. - Wchodzimy w ostatni okres projektowania i ubiegania się o środki unijne. Konkurencja będzie naprawdę duża. Apeluję więc o zdrowy rozsądek. Nie przegapmy ostatniej szansy, by powalczyć o zewnętrzne środki. Nieprzyjęcie budżetu wiąże się bowiem z tym, że RIO zdecyduje, jak on będzie wyglądał. Realizowane będą tylko potrzeby administracyjne. Nie pojawi się fundusz sołecki.
W długiej dyskusji, do której doszło na sali obrad głos zabrała m.in. Sylwia Porębska, która odczytała apel mieszkańców Przeworna, pod którym podpisało się ponad 160 osób. Rzecz dotyczy poparcia, jakiego mieszkańcy udzielają działaniom wójta w kierunku budowy przyszkolnego boiska w Przewornie. W liście powołują się na konkretne nazwiska radnych, którzy sprzeciwili się tej inwestycji (wymienione są nazwiska :Długosz, przewodniczący Rady Gminy Przeworno, Misiewicz, Konsencjusz, Filitowska, Papuga).
Do projektu budżetu i powyższej wypowiedzi odniósł się przewodniczący Andrzej Łuczak. Stwierdził, że liczył, iż przygotowany projekt budżetu odpowie na potrzeby mieszkańców gminy, że zakończone zostaną rozpoczęte inwestycje. Podał konkretne przykłady, jego zdaniem, stosowniejszych prac, jakie winny być wykonane w pierwszej kolejności. np. oczyszczenie Młynówki, budowa wodociągu w Mnikowie i realizacja funduszu sołeckiego we wszystkich miejscowościach.
- Prawdziwy „Orlik” powinien być już dawno wybudowany – zaznaczył. - Nie jest to jednak wina obecnego wójta, ani tej rady.
Zwrócił się także bezpośrednio do Jarosława Taranka.
- Panie wójcie, ani ja, ani grupa radnych nie jesteśmy przeciwni budowie „Orlika”, lecz sposobowi, w jaki przedstawia pan inwestycję radzie. Rodzi on wiele pytań. Ci którzy chcą rozwiać wątpliwości, są przedstawiani jako wrogowie gminy.
Przewodniczący apelował by została jasno określona nawierzchnia boiska i jego wielofunkcyjność. Zapytał również, ile tak naprawdę będzie ta inwestycja kosztowała mieszkańców.
- Ta inwestycja pochłonie nasz budżet – podkreślił. - Nie będzie pieniędzy na realizację innych zadań.
Wójt odniósł się do zarzutów. Podkreślił, iż, w przeciwieństwie do niego, nie jest to pierwsza kadencja jaką przewodniczący sprawuje jako radny. Przyznał, że z perspektywy mieszkańca każdej z miejscowości gminy inna inwestycja wydaję się pilniejsza.
- Miał pan prawo i czas na składanie wniosków – zwrócił się do przewodniczącego rady. - Poza jednym, żaden wniosek do budżetu od pana nie wpłynął.
Swoje zdanie odnośnie boiska wyraził radny Damian Długosz. Retorycznie zapytał, gdzie był poprzedni wójt Aleksander Bek, którego osobiście kilkakrotnie prosił o podobną inwestycję. Stwierdził, że powoływanie się wójta na ostatni czas programowania nie jest dobrym argumentem, by realizować tak kosztowne zadanie.Sylwia Porębska odczytała apel mieszkańców Przeworna, pod którym podpisało się ponad 160 osób
- Mników czeka na wodę – podkreślił. - Czy wy nie macie serca? Boisko jest potrzebne, ale nie wolno mieć serca z kamienia. Przedstawiony projekt to nie jest budżet. Proszę o jego odrzucenie.
Bezpośrednio do listu z apelem mieszkańców odniósł się radny Wiesław Misiewicz. Podkreślił, że wymienieni w nim radni zostali niesłusznie posądzeni o reprezentowanie swych własnych a nie interesów gminy. Powołał się na fakt, iż środki, jakie przeznaczane są na budowę „Orlika” zostały ściągnięte z inwestycji położenia wodociągu w Mnikowie.
- Nie można postawić znaku równości pomiędzy potrzebą dostępu do bieżącej wody a poprawą warunków do gry w piłkę nożną – stwierdził. - Poza tym żyjemy w czasach demokracji i każdy z nas może mieć własne zdanie na dany temat.
Radny Tomasz Błażejewski wyraził zdziwienie, że wodociąg w Mnikowie jest argumentem w sporze.
- Na ostatniej komisji pojawił się taki wniosek i zrobimy ten wodociąg – mówił.
Nastąpiła szybka wymiana uwag pomiędzy radnymi Błażejewskim i Długoszem, do której włączyli się również radni Kamiński, Misiewicz i Konsencjusz. Radny Kamiński powoływał się na swobodę wypowiedzi należną także mieszkańcom gminy. Radny Długosz mówił o dyktaturze poprzedniej kadencji. Radni Misiewicz i Konsencjusz dopytywali o szczegóły budowy boiska, związane z tym koszty oraz pytali autorów listu dlaczego konfliktowe sprawy dyskutuje się na łamach prasy, a nie rozmawia bezpośrednio. Do jakiegokolwiek porozumienia jednak nie doszło.
Wójt ocenił wypowiedzi radnego Długosza jako działanie pejoratywne i zarzucił mu posługiwanie się partykułami. Bronił budowy funkcjonalnego boiska, które spełniać będzie wszystkie standardy. Podkreślił, że zadanie zostało bardzo dokładnie zaplanowane.
Z kolei radna Anna Filitowska (sołtys Cierpic) zapytała wójta:
- Dlaczego fundusze sołeckie, które są zapisywane w budżecie gminy,nie są realizowane? Jak to się dzieje?
Jarosław Taranek wyjaśnił, że dzieje się tak, gdyż w czasie roku różnego rodzaju zadania okazują się priorytetowe lub awaryjne. Za realizację budżetu odpowiada wójt i to on ostatecznie decyduje, na które z potrzeb mieszkańców trafiają pieniądze.
Ostatecznie stosunkiem głosów 8 za, 1 przeciw oraz 5 wstrzymujących się budżet gminy Przeworno na 2016 rok został przyjęty.