Razem od pół wieku
Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Jubileusz Złotych Godów, czyli pięćdziesięciolecia związku małżeńskiego, to wyjątkowa rocznica. Jest świadectwem, że prawdziwa miłość potrafi przezwyciężyć wszystkie trudności. Jubilaci otrzymali odznaczenia i podzielili się z nami wspomnieniami z początków swojej znajomości.
We wtorek, 30 lipca, medale „Za długoletnie pożycie małżeńskie” otrzymali Barbara i Emilian Lejowscy, którzy są małżeństwem strzelińskiego Urzędu Stanu Cywilnego odznaczenia przyznane przez prezydenta RP Andrzeja Dudę wręczyła jubilatom burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk. Towarzyszyły jej kierownik USC Narcyza Rataj i zastępca Bogumiła Kasaraba.
- Pięćdziesiąt lat temu, kiedy stawaliście na ślubnym kobiercu i rozpoczynaliście ten ważny etap swojego życia, nie było z wami ani mnie, ani wszystkich tutaj zgromadzonych. Bardzo lubię te momenty, kiedy spotykam małżeństwa z takim stażem. To cieszy, kiedy bliscy pamiętają o jubilatach, bo to od was się wszystko zaczęło. Szanowni jubilaci, minęło ponad pół wieku od chwili, kiedy zdecydowaliście się na zawarcie związku małżeńskiego. To właśnie w takich wyjątkowych i wzruszających momentach uświadamiany sobie wszyscy wielką potęgę miłości i siłę przywiązania do drugiego człowieka – mówiła burmistrz.
Jak dodała, jubilatom udało się przezwyciężyć wszelkie trudności i przeciwności losu, a wspólne przeżycia mocno scementowały małżeństwo. Przez długie lata wspólnego życia para dała z siebie wiele zarówno rodzinie, jak i lokalnemu społeczeństwu. Burmistrz podziękowała w imieniu władz gminy oraz całej lokalnej wspólnoty. Życzyła również spełniania marzeń, długich i pogodnych lat życia w jak najlepszym zdrowiu i zadowoleniu oraz zrealizowania wszystkich zamierzeń i planów.W sali ślubów strzelińskiego Urzędu Stanu Cywilnego jubilaci otrzymali prezydenckie odznaczenia
W tym wyjątkowym dniu jubilaci podzielili się z nami swoimi wspomnieniami. Jak się okazało, poznali się na zabawie w 1967 r. Pani Barbara dawniej mieszkała w Kuropatniku, natomiast pan Emilian pochodzi z Rzeszowa, ale służbę wojskową pełnił w Osinie Wielkiej, w gminie Ziębice. Później pracował w Hucie Łabędy na Śląsku i ze względu na odległość, przygotowaniami do ślubu w większości zajmowała się pani Barbara.
- Pobraliśmy się 29 czerwca 1969 roku w Kuropatniku. Pogoda była wtedy śliczna i upalna. Kościół był pełen rusztowań, bo akurat trwał remont. Nie mogliśmy zrobić zdjęć ani nagrać filmu. Wesele było skromne, ale wspominamy je bardzo miło. Przed ślubem widywaliśmy się rzadko, około raz na miesiąc lub dwa. Pisaliśmy do siebie listy. Po tych pięćdziesięciu latach można powiedzieć, że początki były trudne. Mieliśmy kłopoty z mieszkaniem, przeprowadzaliśmy się wiele razy w ciągu kilku lat. Od ponad trzydziestu lat mieszkamy już w Strzelinie – powiedzieli Barbara i Emilian Lejowscy.
Jak dodał pan Emilian, przed 28 lat był nauczycielem zawodu na stanowisku obróbki plastycznej w Technikum w Strzelinie i dobrze wspomina ten czas. Państwo Lejowscy mają trzy córki, dwóch zięciów i sześcioro wnucząt.
Jubilaci otrzymali kwiaty, a na koniec, wraz z gratulacjami, wspólnie wzniesiono toast symboliczną lampką szampana. Nie zabrakło też tortu i wspólnego odśpiewania „Sto lat”.