„Każda mucha prędzej czy później zdechnie”

Agnieszka Pita (członek komisji skrutacyjnej) rozdaje karty do głosowania35% to chyba najlepszy dotychczas wynik frekwencji w wyborach sołtysa i rady sołeckiej w gminie Strzelin. Na 212 uprawnionych do głosowania w sali konferencyjnej internatu ZSP pojawiły się 74 osoby. Czyja to zasługa?

Przewodniczącą zebrania wiejskiego, zwołanego w celu wyboru sołtysa, w Ludowie Polskim była burmistrz Dorota Pawnuk, która zaczęła od złożenia gratulacji mieszkańcom tak licznie przybyłym na spotkanie. Podkreśliła, że świadomość wyborcza jest widoczna zdecydowanie bardziej na wsiach niż w mieście. Podziękowała również za wsparcie udzielone jej w ostatnich wyborach samorządowych, które przełożyło się na rekordowy wynik uzyskany w tym okręgu wyborczym.
Tuż po burmistrz głos zabrał Franciszek Szydłowski, dotychczasowy sołtys. Przygotował podsumowanie swojej kadencji, zorganizowanych zabaw, przeprowadzonych wycinek i zbudowanych ogrodzeń.
Mieszkańcy wybrali głosowaniem skład komisji skrutacyjnej - Katarzyna Ferenc, Agnieszka Pita i Tadeusz Wester. Następnie zaproponowali dwóch kandydatów na sołtysa: Franciszka Szydłowskiego oraz Roberta Żabskiego.
To właśnie Robert Żabski prowadząc kampanię wyborczą i odwiedzając dom po domu, przyczynił się do uzyskanie przez Ludów Polski tak wysokiej frekwencji.
- Moim celem jest obudzić tę wioskę. Bardzo podoba mi się polityka Doroty Pawnuk, która bierze udział w życiu wiejskim. Dociera do ostatniego ogniwa – ludzi takich jak my. Tutaj widzę naszą szansę! - zwrócił się z apelem do mieszkańców Robert Żabski.
Jak się okazało, to był tylko początek przygotowanego przez niego wystąpienia.
- Przedstawiłem swoje plany staroście Markowi Warcholińskiemu i, nieskromnie powiem, mam jego poparcie. Pytania, z którymi spotkałem się, odwiedzając was przed wyborami, często się powtarzały. Co ze świetlicą? Przyznaję, że to ważne zadanie, ale proponuję zacząć od drobniejszych rzeczy. Jak widzicie, można sprowadzić sporą liczbę mieszkańców na zebranie wiejskie. Taka frekwencja powinna być podczas dzielenia pieniędzy z funduszu sołeckiego, bo należy go rozsądnie wydawać – apelował.
Robert Żabski zaproponował też, że zajmie się sprawami ogrodzenia i wybetonowania miejsca na odpady, uciążliwego umiejscowienia przystanku, „nieszczęsnego” lustra oraz przydrożnych lip. Mobilizował i wzywał:
- Już 25 lat tylko mówimy... Rozmawiamy o problemach pod sklepem, pod lipą, a trzeba zacząć działać. Inicjatywa musi wyjść od ludzi. Spotkajmy się i porozmawiajmy o problemach – czas nas goni. Proponuję zmienić politykę. Organizujmy imprezy integracyjne, wycieczki dla mieszkańców... Kiedyś nasza wioska była najładniejsza w okolicy.
Kampania wyborcza Roberta Żabskiego okazała się na tyle skuteczna, że wygrał wybory, zdobywając 69 głosów poparcia. Kontrkandydata poparło tylko 5 osób. Nowo wybrany sołtys zaproponował osoby, z którymi chciałby współpracować. Tym sposobem wybrano radę sołecką w składzie: Elżbieta Stasieńko, Aneta Skoczylińska i Łukasz Gala.
Na zebraniu obecny był radny Rady Miejskiej Strzelina Kazimierz Cygan. Poinformował mieszkańców wioski, iż zgłosił wniosek o zmianę miejsca przystanku do wojewódzkiego zarządu dróg. Otrzymał już odpowiedź, że naruszenia prawa nie ma. Będzie natomiast wizja lokalna, a potem oficjalna decyzja. Radny podkreślił również, że jeśli chodzi o sprawę wycięcia lip, to nie jest to proste. Robert Żabski skwitował to zdaniem, które wzbudziło gromki śmiech:
- Każda mucha prędzej czy później zdechnie.
Głos zabrała także burmistrz Dorota Pawnuk, która skomentowała sprawę budowy obwodnicy Ludowa:
- Rozmawiałam z marszałkiem województwa dolnośląskiego. Zlecono dokumentację projektową budowy obwodnicy Ludowa Polskiego oraz Borka Strzelińskiego. Realizowana będzie w pierwszej kolejności obwodnica, która okaże się tańsza.
Burmistrz dodała także, że jeśli w planach jest budowa obwodnicy, mieszkańcy nie mają co liczyć na remont drogi wojewódzkiej nr 395 przebiegającej przez wioskę. Zaproponowała również, by, mimo wszystko, pisali wnioski o budowę chodników oraz remont drogi i zasypywali nimi wojewódzki zarząd dróg. Frekwencja dopisała, na zebranie przyszło wielu mieszkańców
W tej sprawie wypowiedział się także obecny na zebraniu Jan Maćkała – naczelnik wydziału inwestycji w gminie Strzelin, który wyjaśnił, że odcinek drogi w Ludowe został pominięty podczas ostatniego remontu drogi wojewódzkiej nr 395, gdyż w miejscowości nie można zastosować taniej techniki remiksu, którą był przeprowadzany remont. Należy zastosować dużo droższą metodę wgłębną. Jan Maćkała, zbudowany frekwencją na zebraniu, poprosił o podpisanie wniosku o budowę chodnika oraz przesunięcie przystanku.
Jeden z rolników z Ludowa zgłosił problem wyrzucania big bagów oraz worków po nawozach. Burmistrz potwierdziła, że do koszy można wkładać jedynie odpadki komunalne, ale dodała także, że to już kolejny podobny wniosek i urząd gminy pracuje nad organizacją zbiórki tego typu śmieci.