Dziewczyna ze Strzelina w teledysku…

Marta Białkowska wystąpiła w teledysku do utworu „Najlepiej jak się da” zespołu Avangarde (zdj. udostępnione przez AM studio)Marta Białkowska ze Strzelina wystąpiła w teledysku zespołu Avangarde, który wykonuje muzykę disco-polo. Ujęcia kręcono w domu strzelinianki i wrocławskim klubie. Teledysk ma już ponad 80 tysięcy wyświetleń w Internecie. Emitowany jest również w ogólnopolskiej telewizji muzycznej Polo TV.

Strzelińska firma AM Studio nagrywała niedawno teledysk do utworu „Najlepiej jak się da” zespołu Avangarde z Kątów Wrocławskich, który wykonuje muzykę disco-polo. Do udziału w klipie zaproszono grupę osób, w tym Martę Białkowską ze Strzelina.- Pomysł na teledysk bardzo mi się spodobał. Nigdy wcześniej nie miałam okazji sprawdzić się w takiej roli – mówi. Teledysk najpierw kręcony był w mieszkaniu strzelinianki, a następnie w klubie Impra we Wrocławiu. Jak się okazuje początki były trudne. - Z pozoru kilkusekundowe ujęcia były kręcone po kilkanaście razy. Patrzyłam w kamerę i wybuchałam śmiechem. Do teraz na samą myśl uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Wszystkie sceny wymagały ode mnie aktorskich umiejętności, a przecież była to dla mnie nowość. Praca nad ujęciami trwała kilka dni – wyjaśnia Marta Białkowska. Jak przyznaje udział w teledysku nie byłby możliwy gdyby nie pomoc męża. – Początkowo nie wiedziałam jak zostanę odebrana, czy sprostam oczekiwaniom i znajdę czas na przygotowania. Mam dwójkę uczących się dzieci, pracuję i zajmuję się domem. Tu ukłon należy się mojemu mężowi, który bardzo mi pomógł – zaznacza. Po nagraniu całego materiału przystąpiono do montażu. W połowie stycznia zespół zamieścił teledysk na swoim oficjalnym kanale YouTube. Utwór można znaleźć, wpisując w wyszukiwarkę nazwę „Zespół avangarde” lub tytuł „Najlepiej jak się da”. Teledysk zyskuje coraz większą popularność. W ciągu nieco ponad miesiąca ma ponad 80 tysięcy wyświetleń. Ponadto teledysk emitowany jest w ogólnopolskiej telewizji muzycznej Polo TV i zajmuje obecnie I miejsce na liście przebojów tego rodzaju muzyki. Pani Marta już myśli o kolejnych takich produkcjach. –Trzeba wykorzystać swoje pięć minut, bo może to zaowocować na długie lata – kończy.