To wstyd dla Strzelina

Projekty uchwał miały szeroki zakres tematów, dlatego na komisji, oprócz radnych, pojawiło się sporo pracowników urzęduRadni rozpoczęli spotkanie od usunięcia z porządku obrad jednego z projektów uchwał. Dyskutowali o budżecie gminy i byli bardzo dociekliwi. Niedawno odbyła się Komisja Budżetu i Rozwoju Gospodarczego Gminy, na której omówiono i zatwierdzono kilka projektów uchwał. Pierwszy z nich dotyczył zamiaru likwidacji Szkoły Podstawowej w Nieszkowicach. Radny Andrzej Grondys w punkcie „zatwierdzenie porządku obrad” wniósł o jego wycofanie.

- Nie jest to przedmiotem sprawy komisji, a ten projekt uchwały był już opiniowany przez Komisję Edukacji. - argumentował radny. - Przedmiotem działania komisji jest budżet gminy, wieloletni plan inwestycyjny, podatki i opłaty lokalne, gospodarka mienia gminy, gospodarka energetyczna, pomoc finansowa innym jednostkom samorządu terytorialnego i promocja gminy.- dodał.
Głos w dyskusji zabrał także przewodniczący RM Ireneusz Szałajko, tłumacząc dlaczego zaakceptował ten punkt. Zależało mu na tym, aby wszyscy radni zapoznali się z tematyką, by później podczas sesji móc podjąć właściwą decyzję.
Radny Piotr Litwin zgodził się ze zdaniem Grondysa, gdyż projekt uchwały mówi jedynie o zamiarze likwidacji, co nie skutkuje żadnymi konsekwencjami finansowymi. Każdy z radnych otrzymał stosowne materiały na ten temat i może się z nimi zapoznać. Pytał, po co powielać dyskusję, którą już wcześniej przeprowadziła inna komisja.
W głosowaniu większość radnych oddała głos wstrzymujący, jednak wniosek Andrzeja Grondysa otrzymał akceptację.

Zmiany w budżecie
Następnie radni pozytywnie zaopiniowali projekt uchwały ws. wyrażenia zgody na wyodrębnienie w budżecie gminy środków na fundusz sołecki. Alicja Jasińska z wydziału organizacyjnego poinformowała o zachodzącej zmianie: - Podjęcie uchwały nie dotyczy kolejnego roku budżetowego, tylko będzie miało zastosowanie przez kolejne lata, do momentu, kiedy rada nie postanowi w danym roku, że w kolejnym taki fundusz nie będzie wyodrębniany. - tłumaczyła.
Radni przyjęli kolejne trzy projekty uchwał, a szerzej na ich temat piszemy w relacji z V sesji RM Strzelina.
Na dłużej zatrzymano się przy punkcie dotyczącym zmiany uchwały ws. uchwały budżetowej gminy na rok 2015. Skarbnik Łucja Szczepańska mówiła, że proponuje się zwiększenie wydatków o 650500 zł. Tę kwotę przeznaczy się m.in. na zapłatę podwykonawcy robót w zakresie inwestycji budowy pływalni krytej w Strzelinie (41.500 zł). Obowiązek ten wynika z wyroku Sądu Rejonowego w Strzelinie. Ponadto gmina zaproponowała wpisanie do budżetu nowego zadania pn. budowa kanalizacji sanitarnej w Karszowie (45000 zł). Kolejne zwiększenie wydatków majątkowych wynosi 564000 zł. Przeznaczeniem tej kwoty będzie rozbudowa zaplecza SOK-u i wyposażenie nowej siedziby. Projekt uchwały zmienia także zapis w budżecie gminy dotyczący budowy ronda na skrzyżowaniu dróg wojewódzkich nr 395 i 396. Ostatnia zmiana uwzględnia zwiększenie przychodów o 650500 zł – z wolnych środków, jakie zostały na koncie bankowym gminy, wraz z zamknięciem 2014 r.
Informacje uzupełniła burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk mówiąc, że urząd marszałkowski planuje złożyć wniosek na dofinansowanie budowy ronda w Strzelinie do rezerwy budżetu państwa. Skutkowałoby to następującym podziałem poniesionych kosztów: 50% budżet państwa, 25% gmina Strzelin, 25% urząd marszałkowski. Jak mówiła burmistrz, jest to bardzo dobra wiadomość, szczególnie biorąc pod uwagę koszt całego przedsięwzięcia – 7 mln zł. Ponadto plan jest dosyć ambitny, gdyż pomysłodawcy chcą zadanie ukończyć już w 2016 r.
Wątpliwości w tej kwestii miał radny Litwin. Pytał co będzie, jeśli okaże się, że w rezerwie budżetu państwa nie będzie jednak tej kwoty i urząd marszałkowski dofinansowania nie otrzyma. Pawnuk odpowiedziała, że wszystko zależy od marszałka i w takiej sytuacji będzie trzeba powrócić do pierwotnego planu, czyli podziału kosztów pół na pół. Jednak marszałek ostrożnie podchodzi do tej kwestii.
Następne pytania radnych Piotra Litwina, Jerzego Wójcikiewicza, Juliana Kaczmarka oraz Andrzeja Grondysa dotyczyły wyroków sądu ws. krytej pływalni. Pytali, ile gmina już zapłaciła na ich podstawie, czy na wokandach są jeszcze jakieś sprawy i jaka jest łączna kwota roszczeń, a także czy w przypadku przegranych spraw, zajdą jeszcze jakieś zmiany w budżecie. Do tej pory na podstawie kilku wyroków gmina zapłaciła ok. 200 tys. zł. Na wokandach oczywiście są jeszcze sprawy i w przypadku ich przegrania nieuniknione będą zmiany w budżecie.
Radni i pracownicy urzędu długo dyskutowali także na temat doposażenia zaplecza Strzelińskiego Ośrodka Kultury. Jest to zadanie, które ciągnie się latami. Obecnie jednak jest już na ukończeniu, a uzyskane dofinansowane opiewa na kwotę 210 tys. zł. Gmina do inwestycji dołoży drugie tyle.
Ostatni z projektów uchwał, który pozytywnie zaopiniowano, dotyczył zmian w wieloletniej prognozie finansowej gminy Strzelin.

 

To wstyd dla Strzelina
W dalszej kolejności, jeśli chodzi o kwestie dotyczące gminy, głos zabrał radny Wójcikiewicz. Wspomniał m.in. o kręconym ostatnio przez CANAL+ reportażu o Michale Masłowskim. Radny zaznaczył, że ekipa telewizyjna gościła także w szatniach Strzelinianki. Stwierdził, że to wstyd dla Strzelina, bo przecież przekaz pójdzie na całą Polskę, a baza sportowa nie ma się za bardzo czym pochwalić. Pytał zatem, kiedy gmina na poważnie zajmie się modernizacją zaplecza. Burmistrz odpowiedziała, że w obecnym budżecie przewidziano pieniądze na dokumentację, a potem gmina będzie składać aplikację na dofinansowanie modernizacji zaplecza socjalnego.
Radna Elżbieta Kasprzyszak pytała o budynek socjalny przy ul. Konopnickiej w Strzelinie, czy w związku z budową nowego, ten będzie zburzony. W odpowiedzi usłyszała, że, oczywiście, nie.
Przy temacie budynków socjalnych pozostał radny Litwin. Sugerował, by zainteresować się głębiej tematem i uporządkować kwestie takich lokali na terenie gminy. Burmistrz mówiła jednak, że w tej kadencji na pewno nie nastąpi budowa kolejnego socjalnego obiektu.
O postawienie tablic z ograniczeniem prędkości na ul. Ząbkowickiej w Strzelinie apelował radny Kaczmarek. Mówił, że takie prewencyjne zachowanie może zdyscyplinować szarżujących kierowców. Dorota Pawnuk zgodziła się z radnym i przyznała, że sprawą trzeba się zainteresować, ale zaznaczyła, że to jest droga wojewódzka.