Nie rozstrzygnęli skargi

Podczas ostatniego posiedzenia komisji, radni dyskutowali na temat skargi złożonej przez radną Renatę Dobucką (z lewej). Na zdjęciu także: Mirosław Stępień, radca prawny UMiG Strzelin Dawid Maciejewski oraz burmistrz Strzelina Dorota PawnukZamieszanie wokół zmiany ustawy dotyczącej płacenia za wywóz śmieci trwa. Trwa również polemika, której część śledzić mogli nasi czytelnicy na łamach "Słowa Regionu". Dyskusja pomiędzy burmistrz Strzelina Dorotą Pawnuk, radną Renatą Dobucką i dziennikarzem naszego tygodnika Jackiem Sobko znalazła swoją kontynuację na ostatniej Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej Strzelina.

Jej członkowie spotkali się 18 marca, by wspólnie rozpoznać skargę Renaty Dobuckiej z dnia 5 marca br. na burmistrza miasta i gminy Strzelin, dot. wypowiedzi udzielonych do artykułu „Co w śmieciach piszczy? - kontynuacja” oraz „Echa publikacji” w nr 8 (749) wydania „Słowa Regionu”. Na posiedzeniu, poza zainteresowanymi, obecni byli także pracownicy urzędu oraz radca prawny.
Rozmowy dotyczyły przede wszystkim tego, czy Komisja Rewizyjna, a także Rada Miejska Strzelina jest odpowiednim organem, by tę skargę rozpatrywać. Pytanie skierowano do radcy prawnego Dawida Maciejewskiego, który przyznał, że również ma wątpliwości.
- W mojej ocenie skarga nie jest zasadna pod kątem rozpatrywania jej przez Komisję Rewizyjną. Komisja powinna badać działalność burmistrza pod względem legalności, celowości i gospodarności – tłumaczył – Natomiast ta skarga jest polemiką z materiałami prasowymi przygotowanymi nierzetelnie. (…) Nie uchylamy się z panią burmistrz w żaden sposób od rozpoznania tej skargi – dodał.
- Pismo to posiada znamiona skargi, natomiast adresatem na pewno nie jest Rada Miejska - mówił z kolei radny Michał Ostrowski – Są to polemiki na tle gazety, w których gmina w zasadzie jest bezstronna. (…) To jest jakaś tam prywatna sprawa pani radnej oraz pani burmistrz. RM nie powinna głosować zasadności tej skargi, ponieważ nie ma takich kompetencji – podsumował.
O wypowiedź poproszono również skarżącą, radną Dobucką. Proszono, by konkretnie wskazała punkty swojej skargi, którymi powinna zająć się Komisja Rewizyjna.
- To nie do mnie pytanie – zareagowała radna Dobucka – To nie ja zakwalifikowałam, że ta skarga będzie tutaj przed komisją rozstrzygana.
Radca zauważył, że radna w swoim własnym imieniu przedłożyła skargę na ręce przewodniczącego RM. O tym, że uzasadnienie skierowania skargi do komisji leży w gestii radcy prawnego lub przewodniczących komisji wspomniała skarżąca.
Ostatecznie, na wniosek radnego Damiana Serwickiego, i po konsultacji z radcą w drodze głosowania, zadecydowano, że komisja nie będzie rozpatrywać skargi, a pismo wróci do przewodniczącego Rady Miejskiej.