„Jestem uczulony na lenistwo i nieuctwo”

- „Wycieczki” będę robił do każdego, który będzie mówił niezgodnie  z prawem - stwierdził radny Andrzej GrondysBudżet obywatelski, dzięki któremu mieszkańcy będą mieli wpływ na realizowane projekty, nareszcie pojawi się także w Strzelinie. Czy w związku ze złożonym wnioskiem to rada nie miała szacunku dla mieszkańca, czy mieszkaniec dla rady? Kto i dlaczego rozpoczął „wycieczki indywidualne”?

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej Strzelina podejmowano uchwałę z sprawie przeprowadzenia na terenie miasta konsultacji dotyczących Strzelińskiego Budżetu Obywatelskiego jako części budżetu gminy na 2016r. Kwota SBO wynosi 500 000 zł, natomiast jeden projekt wynieść może maksymalnie 300 000 zł. Przedmiotem konsultacji będą zgłoszone do realizacji projekty inwestycyjne oraz remontowe.
Radny Piotr Litwin był zadowolony, że oczekiwany od kilku lat projekt uchwały dotyczący budżetu obywatelskiego nareszcie pojawił się na sesji rady. – We Wrocławiu budżet obywatelski się sprawdza. Mieszkańcy wspólnie z radnymi mają wpływ na budżet, który jest zatwierdzany i realizowany w ciągu roku – mówił radny.

Nie znają przepisów?
W związku z otrzymanym kilkanaście minut przed rozpoczęciem sesji wnioskiem mieszkańca Tomasza Mondrzejewskiego dotyczącym podejmowanej uchwały, radna Renata Dobucka zwróciła się do radcy prawnego. – Z wyrazami szacunku do naszych mieszkańców, naszych obywateli, czy nie należałoby, mimo wszystko ogłosić przerwę, aby wnioskodawca ustosunkował się do propozycji, ponieważ one są istotne? – pytała radna. Radca Dawid Maciejewski wyjaśnił, że na sesji wnioskodawca nie jest uprawniony do składania wniosków do porządku obrad. Radny Andrzej Grondys podkreślił, że radna nie ma prawa składać wniosku o przerwę. – Proszę przeczytać sobie statut. Była wypowiedź „z szacunku do mieszkańca”. A jaki szacunek ma mieszkaniec do wysokiej rady, przedkładając piętnaście minut przed sesją wnioski? To jest szacunek do rady? Jak radni chcą, żeby głos był głosem mieszkańca, to powinni w ich imieniu składać wnioski. Ale to powinni znać przepisy prawa, a że nie znają, interpretują to po swojemu, to mamy efekt takiego właśnie postępowania – powiedział radny.
Dobucka nie zgodziła się z radcą, prosiła także przewodniczącego, aby zaprzestano „wycieczek indywidualnych” i nie wypowiadano pod jej adresem zarzutów dotyczących nieznajomości prawa. – „Wycieczki” będę robił do każdego, który będzie mówił niezgodnie z prawem, bo jestem uczulony na lenistwo i nieuctwo – odpowiedział Grondys.

Opinie nie są wymagane
Litwin zaznaczył, że zgodnie z artykułami Kodeksu prawa administracyjnego burmistrz z pewnością odpowie na pismo Mondrzejewskiego. – Mieliśmy możliwość wycofania projektu uchwały wtedy, kiedy zatwierdzano porządek posiedzenia. Nie zrobiono tego, mimo że mieliśmy informację od przewodniczącego, że wpłynął wniosek – stwierdził radny.
Jak wyjaśniła burmistrz, przygotowując projekt tej uchwały analizowane były wszystkie możliwości wprowadzenia budżetu obywatelskiego na terenie gminy Strzelin w 2016r. – Konsultacje społeczne nie polegają na wnoszeniu uwag do uchwały, tylko właśnie konsultowaniu projektów zgłoszonych w trybie uchwały, nad którą teraz wysoka rada proceduje – powiedziała burmistrz Dorota Pawnuk, odnosząc się następnie do złożonego wniosku.
Mondrzejewski prosił m.in. o przedłożenie opinii zarządów osiedli w sprawie SBO. Burmistrz wyjaśniła, że nie ma takich opinii, gdyż nie są wymagane, natomiast na zebraniach osiedli mieszkańcy zostali poinformowani o zamiarze wprowadzenia budżetu obywatelskiego. Kolejne z pytań dotyczyło tego, czy kwota w budżecie przeznaczona na SBO to kwota netto czy brutto. Gmina ma w budżecie tylko i wyłącznie kwoty brutto. Następnie Pawnuk tłumaczyła również, że SBO nie jest budżetem na wzór funduszu sołeckiego, którzy rządzi się innymi prawami. Po długiej dyskusji większością głosów uchwała została podjęta.