To słup po latarni, a nie pręgierz

Rotunda św. Gotarda to najcenniejszy zabytek naszego regionu. Warto zadbać o jego otoczenieW ubiegłym tygodniu odbyło się spotkanie w sprawie zagospodarowania terenu przy rotundzie św. Gotarda w Strzelinie. Udział wzięli m.in. burmistrz Strzelina Dorota Pawnuk, ks. proboszcz Andrzej Porębny oraz Prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Strzelińskiej Michał Kołodnicki.

Burmistrz poinformowała, że sama rotunda położona jest na terenie będącym własnością parafii. Obok znajdują się tereny własnościowe spółdzielni mieszkaniowej, a na dodatek przebiega tam również droga, która jest własnością gminy. Z uwagi na mnogość zarządców tego obszaru, sprawa wydaje się nieco komplikować. W tym tygodniu ma się odbyć kolejne spotkanie, tym razem z prezesem spółdzielni, by wspólnie uzgodnić, jakie dalsze kroki można podjąć. Wiele do powiedzenia będzie miał także konserwator zabytków.
Przy okazji pytaliśmy o zabytkowy słup granitowy, który kilka lat temu zdobił ul. Jana Pawła II w Strzelinie. Słup błędnie nazywany był niegdyś pręgierzem. Okazuje się, że jest on pozostałością po starej latarni ulicznej. W grudniu 2013 r. mieszkańcy alarmowali, że słup pęka i stwarza zagrożenie. Gmina zwróciła się wówczas z prośbą do konserwatora zabytków o jego zdemontowanie. Obecnie leży on właśnie przy rotundzie św. Gotarda. Koszt naprawy zabytku sięgać będzie 50 tys. zł. Dorota Pawnuk zaznaczyła, że słup na pewno na nowo stanie. Nie wiadomo jeszcze tylko, w którym miejscu, czy na powrót przy ul. Jana Pawła II, gdzie jednak trochę gubi się wśród bloków, czy też może obok rotundy. Tam mógłby stanowić piękny element historii i zdobić teren okalający zabytek.