Nie informowali o braku bezpieczeństwa

Czy na ul. Popiełuszki w Strzelinie poczucie bezpieczeństwa zostało zupełnie utracone? Tak uważa radny Julian Kaczmarek, który poruszył problem podczas ostatniej sesji rady miejskiej.Czy na ul. Popiełuszki w Strzelinie poczucie bezpieczeństwa zostało zupełnie utracone? Tak uważa radny Julian Kaczmarek, który poruszył problem podczas ostatniej sesji rady miejskiej.

– Nie ma przejścia, a w obrębie tej ulicy funkcjonuje kilka osób, które w znacznym stopniu niepełnosprawności poruszają się o kulach – mówił radny. Dodał jednocześnie, że mieszkańcy od poprzedniej kadencji czekają na spotkanie w tej sprawie, na którym obecny będzie również burmistrz.
Jak informuje Urząd Miasta i Gminy w Strzelinie, spotkanie z mieszkańcami ul. Popiełuszki w sprawie poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, zostało zorganizowane w roku 2013. Efektem tego spotkania było przebudowanie ok. 85 m chodnika. Od tego czasu mieszkańcy nie informowali magistratu o braku bezpieczeństwa w rejonie ul. Popiełuszki i nie wnioskowali o zorganizowanie spotkania na ten temat.
Ponadto urząd otrzymał informację z Komendy Powiatowej Policji w Strzelinie, z której wynika, że w okresie od 1 stycznia 2010 r. do 31 marca 2015 r. nie zostało zarejestrowane ani jedno zdarzenie drogowe na ul. Popiełuszki. Według UMiG, pod względem bezpieczeństwa ulica ta nie wyróżnia się na tle innych ulic.