Nie wolno parkować na tym łuku!

Mieszkańców interesował plac po byłym boisku i kwestia miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych W związku ze zbyt dużą ilością znaków drogowych, na jednym ze strzelińskich osiedli wprowadzona zostanie strefa ograniczenia prędkości. Jednak największym problemem okazało się zastawianie przez samochody chodnika znajdującego się na jednym z łuków. Dlaczego burmistrz straciła wiele nerwów i czy miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych jest rzeczywiście za mało?

Największą dyskusję podczas spotkania burmistrz Doroty Pawnuk z mieszkańcami Osiedla Piastowskiego, które miało miejsce we wtorek, 21 kwietnia, wywołała organizacja ruchu. Katarzyna Jachowicz z Urzędu Miasta i Gminy Strzelin zwróciła uwagę, że przy wjeździe na ul. Gen. Grota Roweckiego jest przerażająca ilość znaków drogowych wraz z progami zwalniającymi. – Jest inna możliwość, wprowadzenie strefy ograniczenia prędkości. Pozwala ono na to, że na całym terenie jest ograniczenie do 30km/h, nie tylko przy progach zwalniających – powiedziała. Progi zwalniające pozostaną, natomiast zniknie oznakowanie pionowe.
Drugi problem dotyczył chodnika na łuku, który zastawiany jest przez samochody. W związku z tym piesi nie mają możliwości przejścia i często muszą schodzić na jezdnię, co jest bardzo niebezpieczne. Jachowicz zaproponowała wprowadzenie zakazu zatrzymywania się przy chodniku. Marcin Budny, mieszkaniec osiedla, zwrócił uwagę, że może to stworzyć problem, ponieważ znajdujące się dalej parkingi są zajęte przez inne samochody. Utworzenie strefy parkowania uznał natomiast za dobry pomysł.
Każdy chciałby mieć samochód jak najbliżej domu i na niego patrzeć
- Plac po byłym boisku tak samo można wykorzystać jako parking. Jestem reprezentantem wspólnoty nr. 7 wszystkie tamte budynki mają parking. Zapraszam panią burmistrz, jak odbywa się jakieś zebranie w Slavii, proszę przyjechać i zobaczyć jak to wygląda. Niektórzy nie mogą przejechać, bo tyle samochodów stoi. My jesteśmy gorsi – żalił się Zbigniew Bartkiewicz.
Burmistrz podkreśliła, że co miesiąc jest w Agencji Rolnej właśnie w sprawie tego terenu. – Tyle, ile ja nerwów zużyłam, obligowałam straż miejską, żeby wpłynęli jakoś, aby ten teren był należycie utrzymywany. Myślę, że pan o tym wie, bo ja już parę razy z panem na ten temat rozmawiałam, więc nie wiem czemu pan teraz w ten sposób do mnie mówi – odpowiedziała Pawnuk.Urzędnicy proponowali, jak rozwiązać problem łamania przepisów dotyczących parkowania w niedozwolonych miejscach
Gmina chciałaby przejąć teren pod parkingi, jednak w międzyczasie zmieniła się ustawa mówiąca o tym, że teren może zostać przekazany pod boiska, świetlice, cmentarze, ale nie pod parkingi. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego, na tym łuku parkować nie wolno i nie powinno się. Tak naprawdę jest to kwestia, w jaki sposób ograniczyć ten sposób parkowania. Myślę, że każdy chciałby mieć samochód jak najbliżej domu i na niego patrzeć – powiedział Mirosław Stępień z UMiG. Mieszkańcy sugerowali, że obniżenie krawężników również pozwoliłoby na parkowanie samochodów w innym miejscu. Sprawę utworzenia parkingu Pawnuk poruszy na spotkaniu z prezesem Spółdzielni Mieszkaniowej. Jeden z obecnych mieszkańców odniósł się do miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych. Jego zdaniem, takich miejsc jest zdecydowanie za mało, a powinny znajdować się pod każdym blokiem . – Nie wolno parkować na tym łuku! Jeżeli w nocy będzie potrzebna jakaś pilna pomoc karetki, to nie będzie możliwości przejechania, bo drogi są zastawione – mówił zdenerwowany mężczyzna. Jachowicz wyjaśniła, że w przypadku sygnałów związanych z niedoborem miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych, gmina je stworzy. Jak tłumaczył Stępień, takie miejsca nie mogą znajdować się wszędzie, ponieważ powstanie kolejny problem związany z ograniczeniem miejsc dla innych osób. Organizowane są one tam, gdzie istnieje taka potrzeba.