Zanieczyszczono wodę na kamykach w Gościęcicach?

Zdaniem Tomasza Mondrzejewskiego, woda w wyrobisku po byłym kamieniołomie w Gęsińcu została zanieczyszczona. Zwrócił się do gminy Strzelin o jej zbadanieNa wyrobisku po byłych kamieniołomach w Gęsińcu od kilkunastu dni woda jest mętna. Zdaniem Tomasza Mondrzejewskiego ze Strzelina, została zanieczyszczona. - Wcześniej średnia widoczność na akwenie wynosiła ok.6-7 m w głąb wody. Teraz z ledwością widać do pół metra – tłumaczy. Mężczyzna wnioskuje o wykonanie badań.

Wyrobisko po byłych kamieniołomach w Gęsińcu (znane również jako „kamyki w Gościęcicach”) jest zalane wodą. To miejsce jest dobrze znane społeczności lokalnej. Odwiedza je sporo osób. W ubiegłym tygodniu do naszej redakcji zwrócił się Tomasz Mondrzejewski, który jest zaniepokojony stanem wody w wyrobisku. Jego zdaniem, została zanieczyszczona. – To powstało prawdopodobnie między 10 a 12 kwietnia. Mieszkańcy Gęsińca stwierdzili brudną zawiesinę na całym akwenie i przykry zapach – mówi. Nasz dziennikarz udał się na miejsce z panem Tomaszem. Woda w wyrobisku była mętna. Nie można było jednak stwierdzić z jakiego powodu. – Wcześniej średnia widoczność na akwenie wynosiła ok.6-7 m w głąb wody. Teraz z ledwością widać do pół metra – tłumaczy. Pan Tomasz zgłosił problem do kilku instytucji, m.in. Urzędu Miasta i Gminy Strzelin, Straży Miejskiej w Strzelinie, Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Strzelinie oraz Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. – Poprosiłem o podjęcie wszystkich niezbędnych czynności pozwalających na ustalenie sprawcy i przyczyn zanieczyszczenia wody. Zawnioskowałem o przeprowadzenie kontroli jakości wody pod kątem sanitarnym, epidemiologicznym i kąpielowym, z określeniem możliwości zarybienia zbiornika – wyjaśnia Mondrzejewski.

To bezcelowe…
Właścicielem tego terenu jest gmina Strzelin. Od lutego bieżącego roku administruje nim Centrum Usług Komunalnych i Technicznych w Strzelinie. Kierownik jednostki wraz ze strażnikiem miejskim przeprowadził kontrolę wyrobiska. – Nie stwierdziliśmy skażenia zbiornika i działań osób trzecich. Nie widać było żadnych plam na wodzie – zaznacza Kazimierz Sęga, kierownik CUKiT. – Na tafli wody widoczne były jedynie niewielki ilości odpadów komunalnych i roślinnych, które prawdopodobnie zostały przyniesione przez wichurę, która kilka dni temu przechodziła przez nasz regionu. Woda w tym wyrobisku nigdy nie była kryształowa. Trzeba zdawać sobie również sprawę, że żyją w niej ryby. W okresie kiedy one żerują woda naturalnie staje się mętna – dodaje. Dlaczego nie zdecydowano się pobrać próbek wody do badania? – Takie działanie jest bezcelowe, ponieważ jest to mienie komunalne, z którego nikt w sposób uregulowany nie korzysta. Na wyrobisku nie wolno się kąpać, ponieważ teren nie spełnia warunków kąpieliska. O tym, jak bardzo jest tam niebezpiecznie, świadczy historia. W wyrobisku na przestrzeni lat straciło życie kilka osób. Ponadto osoba lub organizacja, która chciałaby zarybiać ten akwen, musi podpisać z nami stosowną umowę. Na chwilę obecną nikt nie zwracał się do nas o wydzierżawienie tego terenu. Każde wejście na teren wyrobiska jest więc nielegalne – przekonuje Sęga.
Zdaniem pana Tomasza, niepobranie próbek wody do badań jest zaniedbaniem ze strony właściciela. Oczekuje więc na kontrolę Dolnośląskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Do sprawy będziemy jeszcze wracać.