„To jest klasyczny gniot!”

Andrzej Grondys nie głosował...Czy Andrzej Grondys został radnym zgodnie z prawem? Radny Julian Kaczmarek ma wątpliwości, dlatego sporządził uchwałę w sprawie. wygaśnięcia mandatu radnego.

- Przedmiotowy projekt wychodzi naprzeciw oczekiwaniom, wręcz żądaniom pana Andrzeja Grondysa, który wielokrotnie, w tej i poprzedniej kadencji, mówił o tym, że rada powinna przestrzegać prawa – mówił radny Kaczmarek 28 kwietnia, na VII sesji Rady Miejskiej Strzelina.
- W formularzu zgody na kandydowanie do RM Strzelina wpisał adres zameldowania w Strzelinie – kontynuował – Należy jednak jednoznacznie stwierdzić, że pan Andrzej Grondys nie mieszkał w Strzelinie w dniu wyborów, lecz w miejscowości Stachów, (gmina Kondratowice), gdzie już w 2008 r. nabył wraz z małżonką Jolantą Grondys dom, gdzie również po dzień dzisiejszy zamieszkuje – argumentował Kaczmarek.
Następnie przedstawił wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 kwietnia, odnoszącego się do oświadczenia, które podczas IV sesji złożył Andrzej Grondys. Potwierdzało ono fakt, że radny mieszka poza granicami Strzelina. Aby pełnić funkcję radnego, należy stale zamieszkiwać obszar działań rady.
Co miał do powiedzenia?
Głos, jako strona, zabrał radny Andrzej Grondys.
- Chciałem powiedzieć, że przedstawiony przez pana radnego Juliana Kaczmarka projekt uchwały, to jest klasyczny gniot! - mówił – Uzasadnienie natomiast jest to bełkot.
Radny przytoczył fragment ustawy o ewidencji ludności:
- Obowiązek meldunkowy polega na zameldowaniu się w miejscu pobytu stałego lub czasowego – odczytywał – Art. 5 mówi: „Osoba posiadająca obywatelstwo polskie i przebywająca stale na terytorium RP jest obowiązana zameldować się w miejscu pobytu stałego.” (…) Ustęp drugi mówi: „W tym samym czasie można mieć tylko jedno miejsce pobytu stałego.” Art. 6 mówi: „Pobytem stałym jest zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania.” - powiedział Grondys.
Następnie przytoczył art. 7 mówiący o tym, że pobytem czasowym jest przebywanie bez zamiaru zmiany miejsca pobytu stałego w innej miejscowości pod oznaczonym adresem lub w tej samej miejscowości, lecz pod innym adresem.
Radny Grondys powtórzył także, że na stałe zameldowany jest w Strzelinie. By to potwierdzić, pokazał swój dowód osobisty wydany przez Burmistrza Miasta i Gminy Strzelin.
Odniósł się także do prawa wybieralności mówiąc, że wybierany może być tam, gdzie ma prawo sam wybierać, czyli w Strzelinie. Ponadto zastrzegł, że nie on sam udziela sobie prawa wyborczego, a komisarz wyborczy.
Radny Michał Ostrowski wspomniał:
- Jeżeli komisarz wyborczy dopuścił aktualnego radnego Andrzeja Grondysa do wyborów, jako kandydata, oznacza, że mógł być dopuszczony – argumentował – (…) My, podejmując ten projekt uchwały decydujemy czy pan radny zamieszkiwał, czy nie zamieszkiwał w danym okręgu, a nie mamy takiej wiedzy. Jako radni powinniśmy głosować za odrzuceniem projektu – zakończył.
W dalszej wypowiedzi Michał Ostrowski apelował, by rada zajęła się kwestiami dotyczącymi bezpośrednio gminy.
O podstawy prawne do wygaszenia mandatu pytał radny Piotr Litwin. Z odpowiedzią pospieszył radca prawny Dawid Maciejewski.
- Czy jest podstawa do złożenia projektu uchwały przez radnego? Tak, jest – mówił mecenas - (…) Radca prawny na tym etapie nie może państwu wydać opinii prawnej, bo stawiłby się jednoosobowo w roli sądu. To państwo, zgodnie z ustawą, którą sami przytaczacie, nr 353, jesteście uprawnieni do podjęcia decyzji, czy są podstawy do wygaśnięcia mandatu, czy też ich nie ma. Później następuje procedura odwoławcza. (…) Odwołuje się do sądu (red. - radny, któremu wygaszono mandat) i sąd, jako jedyny organ uprawniony w tym państwie, stwierdzi czy mandat wygasł, czy też nie – dodał Maciejewski.
Po dyskusjach radni przeszli do głosowania. Za przyjęciem projektu uchwały był tylko jeden radny, przeciwko głosowało 14, natomiast Andrzej Grondys nie głosował.