Czy dzieci będą musiały zwrócić pieniądze?
Na sali spotkali się Krystyna Pieńkos, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Strzelinie (z prawej), którego uczniowie otrzymali dofinansowanie na wycieczkę oraz skarżący Tomasz Mondrzejewski (z prawej na drugim planie)Skarga w sprawie dofinansowania wycieczki szkolnej do Krakowa wzbudziła wiele emocji. Burmistrz poinformowała, że od początku kadencji skarżący złożył już 60 pism, co jest swoistym rekordem. Zaznaczyła, że przybiera to formę nękania i utrudniania pracy urzędników. Dyrektor Gimnazjum nr 2 w Strzelinie wyjaśniła, że na wycieczkę udało się zebrać jedynie połowę potrzebnych pieniędzy i opowiedziała na czym polega szkolny program profilaktyczny.
W ostatnim czasie strzelińscy radni zajęli się uchwałą w sprawie skargi Tomasza Mondrzejewskiego z dnia 29.05.2015 r. na nienależyte wykonanie zadania związanego z przyznaniem środków publicznych na rzecz nieuprawnionego wnioskodawcy Gimnazjum nr 2 w Strzelinie przez burmistrza miasta. Komisja rewizyjna uznała skargę za bezzasadną.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej głos w tej sprawie postanowiła zabrać burmistrz Miasta i Gminy Strzelin Dorota Pawnuk, przedstawiając ciekawe statystyki. – Można składać skargi na działalność burmistrza, natomiast nie spodziewałam się, że zostanę oskarżona o to, że przekazaliśmy pieniądze dla własnej szkoły. Co do statystyk, na sali jest obecny pan skarżący. Być może sam nie zdaje sobie z tego sprawy, a być może jest dumny z tego powodu, że od początku tej kadencji złożył łącznie do UMiG Strzelin 60 pism. Jest to swoisty rekord. Ja wiem, że obywatel ma prawo zadawać pytania, ale to już przybiera formę nękania, utrudniania pracy urzędników. Są również zaczepiani po godzinach swojej pracy. Ta ostatnia skarga jest już kuriozalna i nie wiem jakiego szczytu jeszcze pan Mondrzejewski dosięgnie w swoich absurdalnych pismach i wnioskach – mówiła Pawnuk. Podkreśliła również, że skarżący bardzo utrudnia pracę urzędu, a pisma nie przynoszą w skutkach niczego pozytywnego.

„Do kogo mieliśmy się zwrócić?”
Następnie do samej skargi odniosła się dyrektor Gimnazjum nr 2 w Strzelinie Krystyna Pieńkos. Przybliżyła funkcjonowanie gimnazjów, w których, jak zaznaczyła, uczy się młodzież w najgorszym wieku. – Jest to młodzież, która wiecznie poszukuje różnych dróg, czegoś nowego. Praktycznie najbardziej podoba im się to, co zabronione – powiedziała.
Z 348 uczniów 60% mieszka poza Strzelinem. Kiedy kończą lekcje jadą do domów, gdzie często znajduje się jedynie sklep, polna droga i nienajlepsze towarzystwo. Dyrektor zaznaczyła, że w szkole są także uczniowie z biednych rodzin. – Program profilaktyczny to przede wszystkim podejmowanie takich działań, żeby uczniowie mogli w dogodny sposób poznać, jak można spędzać wolny czas, przy okazji ucząc się i poznając różne rzeczy – wyjaśniała dyrektor.
Jednym z działań programu profilaktycznego jest realizacja wycieczek edukacyjnych. Uczniów stać na wycieczki po najbliższej okolicy, jednak w przypadku wyjazdu do Krakowa udało się zebrać około połowy potrzebnej kwoty – Musieliśmy zwrócić się do organu prowadzącego, gminy Strzelin, bo do kogo mieliśmy się zwrócić? Państwo jesteście nad nami, a była to wycieczka edukacyjna. Chciałam bardzo serdecznie podziękować za pomoc gminie Strzelin – mówiła Pieńkos.

Udzielił wyczerpujących informacji
Radna Renata Dobucka uznała, że kłócą jej się dwa fakty. To, co skarżący przedstawił w treści skargi, jak i wystąpienie dyrektor. – To chyba zupełnie nie o to chodziło. W treści skargi nie wyczytałam, że skarżący kwestionuje wycieczkę, nazwiska, brak sprawozdania. Chodziło o to, czy pieniądze można przekazać takiemu podmiotowi jak szkoła publiczna? – pytała radna. Radca prawny Dawid Maciejewski poinformował, że pytanie zadane jest w nieodpowiednim czasie, gdyż nie został zaproszony na posiedzenie komisji rewizyjnej.
Dobucka złożyła wniosek, aby dokumenty powróciły do komisji jeszcze raz w celu wnikliwego rozpatrzenia przy opinii prawnej. – Wydaje mi się, że nigdzie nie jest napisane, aby w każdym posiedzeniu komisji rewizyjnej uczestniczył mecenas, zajmujący się obsługą prawną urzędu. Był obecny pracownik merytoryczny, który udzielił wyczerpujących informacji w temacie – stwierdziła radna Iwona Kowalska. Proponowany wniosek został odrzucony.
Radny Piotr Litwin cieszył się, że wycieczka została dofinansowana. – Komu mamy pomagać, jak nie naszej młodzieży? Według mnie odbyło się to zgodnie z prawem. Co się stanie, jeżeli uznalibyśmy tę skargę za zasadną? Te dzieci musiałyby zwrócić pieniądze, albo pani burmistrz? – pytał radny. Ostatecznie większość radnych była za przyjęciem uchwały, a tym samym skarga została uznana za bezzasadną.