„Nie będziemy ryzykować”
Radni wysłuchali informacji dotyczących zimowego utrzymania dróg i chodników gminnychRadni Rady Miejskiej Strzelina zostali poinformowani o nowych wytycznych dla gospodarki niskoemisyjnej. Poznali także szczegóły dotyczące zimowego utrzymania dróg. Mirosław Stępień z UMiG przedstawił kwestię płotków przeciwśnieżnych. W podjęciu decyzji pomogły m.in. prognozy długoterminowe.
Posiedzenie gminnej komisji gospodarki komunalnej, rolnictwa i ochrony środowiska RMS odbyło się w środę, 18 listopada w Urzędzie Miasta i Gminy Strzelin. Po zatwierdzeniu porządku obrad i przyjęciu protokołu z poprzedniego posiedzenia radni przystąpili do opiniowania. Pierwszy projekt uchwały dotyczył przyjęcia „Planu gospodarki niskoemisyjnej dla gminy Strzelin”.
Magdalena Kaczmarek z UMiG przypomniała o nowych wytycznych, mówiących o zgodności z Regionalnymi Projektami Operacyjnymi i nową perspektywą unijną. – Stąd wszystkie plany dostarczone przed wysłaniem nowych wytycznych zostały zwrócone gminom. Konieczne jest ich poprawienie i powiązanie z nowymi wytycznymi. Tak, aby wszystkie były jednolite. Nasz plan był jednym z pierwszym wysłanych z terenu Dolnego Śląska i też został zwrócony – powiedziała urzędniczka. Dodała, że jeżeli w trakcie realizacji istniejącego już planu gospodarki niskoemisyjnej pojawią się nowe inwestycje, będzie on wymagał aktualizacji. Większością głosów projekt uchwały uzyskał pozytywną opinię.

Odśnieżanie droższe od założenia płotków
Następnie informacje na temat zimowego utrzymania dróg i chodników gminnych przedstawił Mirosław Stępień z UMiG. Wyjaśnił, że przetarg na lata 2014-2017 wygrała firma KOMUS ze Strzelina. Do sprawnego sprzętu gotowego do wyjazdu należy pięć pługopiaskarek, ciągnik ze spychem i pług wirnikowy, fadroma, spycharka, dwa pługi chodnikowe-wirnikowe oraz koparko-ładowarka.
Dotychczas firma zgromadziła 7 ton soli i około 600 ton piasku. Do obsługi sprzętu zostało wyznaczonych czternaście osób. Kierownictwem zajmują się Krzysztof Drill oraz Ryszard Piestrak. – Mamy dyżury pełnione całodobowo. Kiedy rozpoczyna się akcja zimowego utrzymania, jesteśmy 24/h na łączach ze sobą. Mamy po dwa telefony i wszystko jest robione na bieżąco – mówił Stępień.
Przedstawił także kwestię związaną z płotkami przeciwśnieżnymi. – Co roku wykładamy około 800 m płotków. Jak się okazało, w ciągu dwóch poprzednich lat zakładaliśmy je i ściągaliśmy, bo nie było takiej potrzeby. Zastanawialiśmy się, co zrobić w tym roku. Spojrzeliśmy na prognozy długoterminowe. Doszliśmy z panią burmistrz do wniosku, że nie będziemy ryzykować. Założenie płotków to kilka tysięcy złotych, ale ryzykować nie możemy. Sami wiemy, co działo się na pewnych drogach, kiedy nie było płotków. Koszt odśnieżenia i wywiezienia jest kilkakrotnie wyższy niż założenie płotków – tłumaczył urzędnik. Potwierdził tym samym, że płotki przeciwśnieżne zostaną założone.
Radny Jerzy Wójcikiewicz zapytał, ile czasu ma firma KOMUS na doprowadzenie miasta do bezpiecznego stanu w chwili opadów śniegu. Stępień wyjaśnił, że nie jest to dokładnie określone, a wszystko zależy od warunków atmosferycznych. Dodał, że pracownicy nie czekają, aż śnieg przestanie padać, tylko wyjeżdżają wcześniej i cały czas odśnieżają miasto. – Nie można czekać, jeżeli zaczyna padać wieczorem, a rano mieszkańcy jadą do pracy. Bardzo często się zdarza, że pracownicy odśnieżają, a około godz. 12:00 nawet nie widać, że było odśnieżane, więc robią powtórkę – zakończył Stępień.