Pediatra raz w tygodniu, rodzice nie kryją oburzenia

Pediatra przyjmuje w przychodni SCM tylko raz w tygodniu. Rodzice z dziećmi często odsyłani są na izbę przyjęć do szpitalaNajpierw ograniczono liczbę przyjęć pediatry w Strzelińskim Centrum Medycznym z pięciu do trzech razy w tygodniu. Od nowego roku lekarz przyjmuje już tylko w środy, przez cztery godziny. Rodzice nie kryją oburzenia. Część osób wybiera karty i wypisuje się z przychodni, a SCM milczy…

Do naszej redakcji zwróciła się jedna z czytelniczek z prośbą o interwencję. Jej czteroletni syn choruje na astmę i alergię. Wizyty u pediatry dla rodziców to codzienność. Chłopak zapisany jest do przychodni Strzelińskiego Centrum Medycznego. – Początkowo byłam bardzo zadowolona ze świadczonych usług – mówi matka, która chce pozostać anonimowa. – Lekarz był fachowy, a przyjęcia prowadzono od poniedziałku do piątku. W ubiegłym roku zmienił się pediatra i zmniejszono liczbę przyjęć do trzech - dodaje. To, co stało się jednak w styczniu bieżącego roku, bardzo zdziwiło czytelniczkę. – Teraz pediatra przyjmuje tylko raz w tygodniu, w środy od godziny 16 do 20. To jest już paranoja. W szczególnych przypadkach rodzice z chorymi dziećmi są odsyłani na izbę przyjęć do szpitala. Czy rodzice mają czekać z dzieckiem, które zachoruje w czwartek, do przyszłej środy? To jest niewykonalne – irytuje się. Kobieta zwróciła uwagę także na inną kwestię. – Przyjęcia raz w tygodniu sprawiają, że jest bardzo duży natłok pacjentów. Chore dzieci muszą czekać w długich kolejkach – tłumaczy. Jak informuje matka, niektórzy rodzice wybierają karty i wypisują swoje dzieci z przychodni. Nasza czytelniczka zamierza złożyć skargę do administracji SCM. – Szpital chwali się nowymi gabinetami, a nie potrafi zapewnić podstawowej opieki zdrowotnej – skarży się.
Postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie bliżej. Nasz dziennikarz udał się w ubiegłą środę do przychodni SCM. W okienku rejestracji dowiedzieliśmy się, że pediatra tego dnia nie będzie przyjmował. Na miejscu spotkaliśmy jedną z matek, która została odesłana z dwójką dzieci na izbę przyjęć. – Niedawno z małym dzieckiem czekałam trzy godziny na przyjęcie. Wcześniej wyglądało to dużo lepiej, pediatra był pięć razy w tygodniu i nie było problemów – mówi kobieta.
W tej sprawie zwróciliśmy się do Strzelińskiego Centrum Medycznego. Najpierw poproszono naszego dziennikarza o kontakt w piątek. Następnie dyrektor ds. medycznych odłożył rozmowę na poniedziałek. Ostatecznie z nikim nie udało się porozmawiać na temat przyjęć pediatry w SCM. Szkoda, gdyż problem dotyczy wielu rodziców i ich dzieci. Niewątpliwie pacjenci mają prawo do poznania powodów ograniczonej ilości przyjęć.