Do odpracowania nawet 689 godzin

 Radni rozmawiali m.in. o zaległościach czynszowychW przyszłym miesiącu mieszkańcy będą mieli okazję pozbycia się niebezpiecznych odpadów. Przedstawiona została także kwestia zaległości czynszowych. Nie wszyscy korzystają z możliwości odpracowania długu. Posiedzenie komisji gospodarki komunalnej i porządku publicznego odbyło się w czwartek, 19 marca, w Urzędzie Miasta i Gminy Wiązów.

Zagadnienia z zakresu ochrony środowiska, szczególnie odbiór odpadów niebezpiecznych oraz dzikie wysypiska śmieci, przybliżyła Magdalena Olszówka z UMiG.

PSZOK się sprawdza
W kwietniu odbędzie się objazdowa zbiórka odpadów, m.in. zużytego sprzętu elektronicznego. – W dniu wywozu pod każdą posesję będzie podjeżdżać firma i w ten sposób będzie można się pozbywać tych odpadów. Największą bolączką (i ilością odpadów niebezpiecznych na terenie gminy) są oczywiście wyroby zawierające azbest – powiedziała Olszówka.
Ostatnio dzikie wysypisko śmieci pojawiło się w Księżycach. W najbliższym czasie odbędzie się uprzątnięcie tego terenu. Jednocześnie urzędniczka zaznaczyła, że, od kiedy funkcjonuje Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Janowie, odpadów w lasach jest mniej.
UMiG stoi obecnie przed ogłoszeniem przetargu na wyłonienie wykonawcy na odbiór oraz zagospodarowanie odpadów komunalnych. Obecna umowa trwa do końca czerwca, a więc od lipca pojawi się nowy wykonawca.
Zaległości rosną
Radny Mariusz Godek poruszył problem braku miejsc parkingowych przy ZSP w Wiązowie. – Tam jest problem z parkowaniem aut. Gmina wszystko wyprzeda. Przy szkole nie ma miejsc parkingowych, koło orlika też nie ma parkingu – powiedział radny, wskazując na działkę znajdującą się naprzeciwko szkoły.
Następnie projekt uchwały w sprawie wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy Wiązów na lata 2015-2019 przedstawiła Marta Wajk z UMiG. Zaproponowane zostało coroczne podwyższanie stawki czynszu o 10%. – Mieszkańcy, którzy wynajmują lokale nie są majętni, a ich budżet domowy nie zostanie wtedy nadwerężony – mówiła Wajk.
Osoby, które posiadają zaległości czynszowe mogą je odpracować. Zaległości jednak rosną, w niektórych przypadkach jest to nawet 8-9 000 zł. – Czasami warto, żeby ci mieszkańcy zostali w tych mieszkaniach i tych warunkach, jakie mają, niż wydawać pieniądze na dostosowanie nowego lokalu, gdzie, nie oszukujmy się, przejdą i nadal nie będą płacić czynszu – kontynuowała urzędniczka.
- Kto się poczuwa do odpowiedzialności, to przyjdzie i będzie chciał to uregulować, a inny osoba nie będzie spłacała – powiedziała przewodnicząca Jolanta Karpińska. Jeden z dłużników do odrobienia ma łącznie 689 godzin i teraz w ogóle się już nie pojawia. Ściągalność jest na niskim poziomie, ponieważ, jak podkreślają urzędniczki, w wielu przypadkach nie ma z czego ściągnąć. Ostatecznie projekt uchwały uzyskał pozytywną opinię.