- Kanalizacja i budowa chodników, na to najbardziej czekają mieszkańcy - uważa sołtys Jan Grynienko

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
W naszych wędrówkach po sołectwach powiatu strzelińskiego trafiliśmy do Kazanowa. Jest to niewielka miejscowość na południu gminy, przez którą przebiega droga wojewódzka 385. Pod wieloma względami jest to miejscowość wyróżniająca się nie tylko w gminie Strzelin.
- Jestem już drugą kadencję sołtysem – powiedział Jan Grynienko. - Mieszkam w Kazanowie od urodzenia i chociaż pracuję w Ziębickim Centrum Kultury, to nie zamierzam opuszczać rodzinnej miejscowości – z uśmiechem dodał nasz rozmówca.
Kazanów należy do parafii w Nowolesiu, ale mieszkańcy uczestniczą również w nabożeństwach w kościele w Dankowicach. Swoich najbliższych zmarłych chowają na cmentarzu w Nowolesiu. Po zamknięciu szkoły w Nieszkowiach dzieci dowożone są do szkoły w Białym Kościele.
Kazanów jest jedną z nielicznych wsi w naszym regionie, gdzie praktycznie na palcach jednej ręki można policzyć nowe, powojenne domostwa. Polacy przybywający po wojnie do Kazanowa zajmowali opuszczone przez poprzednich właścicieli gospodarstwa. Działo się tak na wszystkich tzw. ziemiach zachodnich i północnych, które po II wojnie światowej znalazły się w granicach ówczesnej Polski. - Myślę, ze jest to ewenement na większą skalę, bo zachowały się praktycznie wszystkie zabudowania przedwojennego Kazanowa. Osiedleńcy, pionierzy, którymi byli również moi rodzice, po przymusowym przyjeździe tutaj, zaczęli gospodarzyć, uprawiali ziemie, trzymali zwierzęta, jak to na wsi. Ewenementem jest to, że od początku dbali również o zabudowania, domy, w których przyszło im mieszkać. Dzięki temu wieś zachowała charakter przedwojennej zabudowy, co również świadczy o tym, że Kazanowianie byli i są dobrymi gospodarzami – wyjaśnił nam sołtys. Najważniejszym zabytkiem Kazanowa jest założenie majątku Kazanów, ze spichlerzem, budynkami gospodarczymi i... zabytkową droga. Przysłowiowe „kocie łby” są utrudnieniem dla mieszkańców, a i kierowcy narzekają, kiedy muszą przebyć te drogę. - Niestety jest to zabytek i nie możemy nic na to poradzić. Konserwator zabytków nie zgadza się na zmianę nawierzchni czy choćby poważniejszy remont – poinformował nas Grynienko.
Więcej w wydaniu papierowym...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież