Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Uciążliwy fetor ze strzelińskiej cukrowni od lat dotyka nie tylko mieszkańców Strzelina, ale też okolicznych miejscowości. Trudno sobie z nim poradzić, bo nie ma przepisów określających normy zapachowe. Jednak cukrownia została zobowiązana do przeprowadzenia konkretnych działań ograniczających fetor.

Czy udało się je zrealizować? O przygotowaniach do następnych etapów powiedział dyrektor cukrowni Wojciech Wąs.

Brak szczegółowych przepisów ustalających normy zapachowe uniemożliwia organom ochrony środowiska szybkie przeciwdziałanie i skuteczne reagowanie w związku z nadmierną emisją odorów. Mieszkańcy Strzelina i okolic od lat czują fetor unoszący się w powietrzu, co bywa bardzo uciążliwe. Klub Gazety Polskiej w Strzelinie zdecydował się podjąć pewne kroki w tej sprawie. Skierował pismo do posła na Sejm RP Mariusza Oriona Jędryska i Ministerstwa Środowiska.

- Strzelinianie zamiast wpuszczać do mieszkań świeże powietrze, boją się otwierać okna w obawie przed odorem. Okropny odór z terenów cukrowni co kilka dni czuje inna część miasta lub okolicznych miejscowości (w zależności od kierunku wiatru). Jako mieszkańcy tego miasta i gminy nie zgadzamy się na to, aby w Strzelinie śmierdziało. Miejscowe władze podejmują działania w tej sprawie, nie odnoszą one żadnego skutku – pisał Paweł Laszczyński, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Strzelinie.

Jak dodał, głosy wysyłane z lokalnego środowiska mają sens. - Jednak coś w tym kierunku się dzieje. Nie można powiedzieć, że nie ma ustawy i nic nie da się zrobić. Jakieś działania są podejmowane i to ma zmierzać ku temu, żeby tego smrodu było coraz mniej. Ale nie odczuwam, żeby było go mniej – stwierdził Laszczyński.

 

 

Konkretne działania

P.o. naczelnika wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa Wojciech Sobok ze starostwa powiatowego w Strzelinie przesłał pismo z decyzją starosty strzelińskiego, który w lutym 2016 r. zobowiązał cukrownię do przeprowadzenia konkretnych działań na rzecz ograniczenia uciążliwości odorowych. Od stycznia br. zalecono zastosowanie aeratorów mechanicznych do napowietrzania stawów ściekowych i prowadzenie cyklicznego monitoringu rozwiązań technologicznych wdrożonych w poszczególnych etapach modernizacji zakładu. Do końca czerwca br. zobowiązano cukrownię do zaprojektowania i nasadzenia pasów zieleni izolacyjnej, jako wegetatywnych buforów środowiskowych. Obecnie trwa zbieranie ofert na realizację tego projektu. Wykonanie kolejnych działań upływa z końcem czerwca 2019 r. i maja 2020 r.

Do chwili obecnej cukrownia dokonała m.in. podziału strumieni ścieków w celu ograniczenia ich ładunku. Ścieki technologiczne wysoko obciążone zawierające cukier ujęto w system kanalizacji wewnętrznej i zawrócono do produkcji. Ścieki wysoko obciążone z mycia tkanin filtracyjnych i produkcji cukru płynnego magazynuje się w wyodrębnionych stawach, w celu kierowania do oczyszczalni ścieków w pierwszej kolejności. Nadmiar wód z mycia i hydrotransportu buraków, magazynowanych w zbiornikach akumulacyjnych, jest oczyszczany w zakładowej oczyszczalni ścieków w okresie wiosenno-letnim.

Ponadto trwają prace koncepcyjne nad zwiększeniem przepustowości hydraulicznej oczyszczalni, co umożliwi skrócenie czasu magazynowania ścieków w stawach. Cyklicznie prowadzony jest też monitoring zastosowanych rozwiązań technologicznych. Wykonano też pomiary odorowe wraz z oceną ich rozprzestrzeniania się.

 

Przeciwdziałają procesowi gazyfikowania

Jak przypomniał Wojciech Wąs, dyrektor cukrowni w Strzelinie, w Europie nie ma jeszcze ustawy odorowej. Zakład ogranicza jednak emisję tlenków i zamknął obiegi wód, używając wody z buraków. - Produkcja jest typowo...
Wiecej w wydaniu papierowym.

komentarze   

Permalink7 +1 xyz
RE: Smród z cukrowni trafił na biurko ministra
Cytuję MR:
Cytuję Załamana smrodem:
Brawo Panie Pawle!!! No przecież tak nie da się normalnie żyć. Przykład wczorajszy przed 22-go niesamowity smród który doleciał aż na osiedle wschodnie (za strażą pożarną) ludzie pouciekali z tarasów, okna pozamykane nie dało się przewietrzyć domów po całodniowym upale. Już nie wspomnę o mieszkańcach z ulicy Ząbkowickiej, przecież tam ci biedni ludzie mają co 2-3 dni koszmar, zadusić się tym odorem można. Ja się pytam gdzie jest wrocławski Wydział Ochrony Srodowiska, dlaczego władze lokalne ukręcają łeb sprawie? Przecież problem istnieje od lat.


Ojoj! Ale się napracował! Aż mu pot na buty strumieniami się lał. Napisał Pisiak list do Pisiaka .Minęło siedem miesięcy Śmierdzi dalej, ale już ktoś brawo bije. Jedni brawo drudzy pianę i jakoś leci.


To napisz skargę, że nic się nie zmieniło i wysiłki innych ludzi idą na marne. A co Ty zrobiłeś aby nam mieszkańcom żyło się lepiej?
2018-07-12 14:52 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink6 0 xyz
RE: Smród z cukrowni trafił na biurko ministra
Żadne, podkreślam żadne z tych rzekomych działań cukrowni nie zmniejszyło smrodu!!!Przecież w lecie kampanii nie ma a śmierdzi całymi wieczorami i w nocy. O co chodzi? Czy oni coś rozlewają na pola, do Oławki? Czy to jest legalne wytwarzać taki odór w mieście. Przecież mieszkańcy dają wyraźny wyraz temu, że smrodu nie chcą!
2018-07-12 14:49 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink5 +1 Marcin
Cukrownia nadal nas tróje!!!!
Teraz mamy smród 19.06.2018 a rzeka oławka przyjmóje wszystkie ścieki z cukrowni
2018-06-19 21:40 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink4 +1 MR
RE: Smród z cukrowni trafił na biurko ministra
Cytuję Załamana smrodem:
Brawo Panie Pawle!!! No przecież tak nie da się normalnie żyć. Przykład wczorajszy przed 22-go niesamowity smród który doleciał aż na osiedle wschodnie (za strażą pożarną) ludzie pouciekali z tarasów, okna pozamykane nie dało się przewietrzyć domów po całodniowym upale. Już nie wspomnę o mieszkańcach z ulicy Ząbkowickiej, przecież tam ci biedni ludzie mają co 2-3 dni koszmar, zadusić się tym odorem można. Ja się pytam gdzie jest wrocławski Wydział Ochrony Srodowiska, dlaczego władze lokalne ukręcają łeb sprawie? Przecież problem istnieje od lat.


Ojoj! Ale się napracował! Aż mu pot na buty strumieniami się lał. Napisał Pisiak list do Pisiaka .Minęło siedem miesięcy Śmierdzi dalej, ale już ktoś brawo bije. Jedni brawo drudzy pianę i jakoś leci.
2018-06-06 16:35 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink3 +2 Załamana smrodem
Okropny smród w Strzelinie
Brawo Panie Pawle!!! No przecież tak nie da się normalnie żyć. Przykład wczorajszy przed 22-go niesamowity smród który doleciał aż na osiedle wschodnie (za strażą pożarną) ludzie pouciekali z tarasów, okna pozamykane nie dało się przewietrzyć domów po całodniowym upale. Już nie wspomnę o mieszkańcach z ulicy Ząbkowickiej, przecież tam ci biedni ludzie mają co 2-3 dni koszmar, zadusić się tym odorem można. Ja się pytam gdzie jest wrocławski Wydział Ochrony Srodowiska, dlaczego władze lokalne ukręcają łeb sprawie? Przecież problem istnieje od lat.
2018-06-06 09:59 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink2 +12 spajker
RE: Smród z cukrowni trafił na biurko ministra
jak kowalski wrzuci walonki do pieca to jest straż miejska z przepisami i z dronem, który obwącha dym z komina kowalskiego. jak cukrownia zasmrodzi cały powiat to nie ma przepisów, to brak norm itd. jak kowalski ma w doniczce pęczek konopii to jest policja, jest prokuratura jest więzienie. jak cukrownia produkuje białą śmierć czyli cukier, który szkodzi bardziej niż konopie to jest w porządku. wniosek? duży może więcej.
2017-11-01 15:53 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 +8 ...
RE: Smród z cukrowni trafił na biurko ministra
Pecunia non olet.
2017-11-01 15:47 Cytować Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież