Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Są na mapie Strzelina miejsca, które dziś nie są tym, czym były przed latu. Pisaliśmy na naszych łamach o fabryce mebli, o mleczarni. Dziś tych zakładów już nie ma a i ludzi tam pracujących jest coraz mniej. Podobny los spotkał strzelińską cegielnię.
Najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym cegielni był komin. Dziś jest niższy niż w przeszłościZakład produkujący cegły mieścił się na końcu ul. Oławskiej, zaledwie kilkaset metrów od Chociwela. - Zanim trafiłam do pracy w cegielni pracowałam w młynie. Przez kilka miesięcy pracowałam również w stołówce technikum – powiedziała nasza rozmówczyni. Na prośbę byłej pracownicy cegielni nie ujawnimy ani jej imienia, ani nazwiska. Nasza rozmówczyni prosiła, żeby w artykule pojawiły się jedynie inicjały P.B. - Do cegielni trafiłam z pośredniaka (ówczesne biuro pracy – red.). Dostałam skierowanie, poszłam do cegielni i zostałam przyjęta. W sumie w cegielni przepracowałam 20 lat, później rok byłam na rencie a teraz (od 33 lat – red.) jestem na emeryturze. Jak wspominam pracę w cegielni? Nigdy nie bałam się ciężkiej pracy. W młynie nosiłam worki, które ważyły 50 kg. W cegielni pracowałam w piecu, układałam mokre cegły – wyjaśniła nasza rozmówczyni. W strzelińskiej cegielni były dwa piece, tzw. jedynka i dwójka. W jedynce wypalano lite, pełne cegły a w dwójce – tzw. dziurawki. Pracowano na dwie zmiany po siedem godzin. - Jedna cegła ważyła 4,5 kg a w ciągu zmiany trzeba było ułożyć w piecu tysiące cegieł. Praca była ciężka i to z dwóch powodów. W sumie na zmianie trzeba było przenieść kilkanaście ton cegieł. Poza tym w piecu panowała bardzo wysoka temperatura. Katem dochodziła nawet do 60 stopni (Celsjusza – red.). Po początku lat 80-tych (ubiegłego wieku – red.) Dostawałyśmy mleko śmietanę a do wypłaty doliczano nam dodatek za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia. Po nastaniu Solidarności, pani premier Suchocka zabrała nam wszystko. Zamiast mleka i śmietany dostawałyśmy gorzką kawę zbożową. Niech pan spróbuje napić się takiej kawy po wyjściu z pieca, w którym było 40 i więcej stopni ciepła. Tego nie można było pić. Odebrano nam również szkodliwe (pieniężną rekompensatę za pracę w trudnych warunkach – red.) i dlatego dziś mam tylko 1,2 tys. zł emerytury. Emerytury jest właściwie tylko tysiąc a te 200 zł, to jest dodatek za wiek. Gdyby przy naliczaniu mojej emerytury uwzględniono szkodliwe, to miałabym ponad 2 tys. zł na rękę – mówiła nie kryjąc emocji nasza rozmówczyni.
Cały artykuł dostępny jest tutaj

Komentarze   

Permalink4 +2 Lewusy
Mistrz zmiany
Cytuję Cyna:
Cytuję cześ:
Cytuję liryk:
"W cegielni pracowałam w piecu, układałam mokre cegły – wyjaśniła nasza rozmówczyni."
Coś pani kłamie, mokre cegły wędrowały na suszarnie. W piecu wypalano suche cegły, mokrych po prostu nie da rady wypalić.

ta kobieta przez 50 lat tyrała w cięzkiej pracy nosząc ciężary. ma 1200,- emerytury.
niedawno na sr był rom ( bo on nie cygan tylko on z rzymu), lat 20, który biegle zna swoje prawa i biegle zna obowiązki gminy aczkolwiek do szkoły nie chodził. pan smagły publicznie ronił łzy bo w wieku 20 lat nie dostał nowego mieszkania od gminy za free.
pani mordęga z cegielni przeniosła w swoim życiu milion ton cegieł i ledwie żyje pan mir-ga domaga się apartamentu za free w sytuacji gdy nawet elementarza nie dźwigał i żyje dobrze- baranina z grilla , zdrowo, śpiewnie a i kaban jumany czyli za free.
pani pracowita prosi o anonimowość a pan roszczeniowy jak najbardziej publicznie każe sobie obok belwederu czy ratusza nowe lokum wybudować. tej pracowitej pani należy się zniszczone zdrowie a panu belwederowi należy się lukrum za free.

Ogol swoje ciało jednym pociągnięcie cześ za free i skończ pierdoły wypisywać. Skoro tak dlaczegoś nie licz na pobłażiwość specker.


Ten w szkole to chyba był tylko zapisany. I jak z takim w pracy się dogadać?
2018-08-25 15:26 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink3 -9 Cyna
RE: Dwadzieścia lat pracowałam w piecu
Cytuję cześ:
Cytuję liryk:
"W cegielni pracowałam w piecu, układałam mokre cegły – wyjaśniła nasza rozmówczyni."
Coś pani kłamie, mokre cegły wędrowały na suszarnie. W piecu wypalano suche cegły, mokrych po prostu nie da rady wypalić.

ta kobieta przez 50 lat tyrała w cięzkiej pracy nosząc ciężary. ma 1200,- emerytury.
niedawno na sr był rom ( bo on nie cygan tylko on z rzymu), lat 20, który biegle zna swoje prawa i biegle zna obowiązki gminy aczkolwiek do szkoły nie chodził. pan smagły publicznie ronił łzy bo w wieku 20 lat nie dostał nowego mieszkania od gminy za free.
pani mordęga z cegielni przeniosła w swoim życiu milion ton cegieł i ledwie żyje pan mir-ga domaga się apartamentu za free w sytuacji gdy nawet elementarza nie dźwigał i żyje dobrze- baranina z grilla , zdrowo, śpiewnie a i kaban jumany czyli za free.
pani pracowita prosi o anonimowość a pan roszczeniowy jak najbardziej publicznie każe sobie obok belwederu czy ratusza nowe lokum wybudować. tej pracowitej pani należy się zniszczone zdrowie a panu belwederowi należy się lukrum za free.

Ogol swoje ciało jednym pociągnięcie cześ za free i skończ pierdoły wypisywać. Skoro tak dlaczegoś nie licz na pobłażiwość specker.
2018-08-25 02:19 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink2 +9 cześ
RE: Dwadzieścia lat pracowałam w piecu
Cytuję liryk:
"W cegielni pracowałam w piecu, układałam mokre cegły – wyjaśniła nasza rozmówczyni."
Coś pani kłamie, mokre cegły wędrowały na suszarnie. W piecu wypalano suche cegły, mokrych po prostu nie da rady wypalić.

ta kobieta przez 50 lat tyrała w cięzkiej pracy nosząc ciężary. ma 1200,- emerytury.
niedawno na sr był rom ( bo on nie cygan tylko on z rzymu), lat 20, który biegle zna swoje prawa i biegle zna obowiązki gminy aczkolwiek do szkoły nie chodził. pan smagły publicznie ronił łzy bo w wieku 20 lat nie dostał nowego mieszkania od gminy za free.
pani mordęga z cegielni przeniosła w swoim życiu milion ton cegieł i ledwie żyje pan mir-ga domaga się apartamentu za free w sytuacji gdy nawet elementarza nie dźwigał i żyje dobrze- baranina z grilla , zdrowo, śpiewnie a i kaban jumany czyli za free.
pani pracowita prosi o anonimowość a pan roszczeniowy jak najbardziej publicznie każe sobie obok belwederu czy ratusza nowe lokum wybudować. tej pracowitej pani należy się zniszczone zdrowie a panu belwederowi należy się lukrum za free.
2018-08-24 22:59 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 +4 liryk
RE: Dwadzieścia lat pracowałam w piecu
"W cegielni pracowałam w piecu, układałam mokre cegły – wyjaśniła nasza rozmówczyni."
Coś pani kłamie, mokre cegły wędrowały na suszarnie. W piecu wypalano suche cegły, mokrych po prostu nie da rady wypalić.
2018-08-24 16:26 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz