Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
To z jednej strony było spotkanie przedwyborcze kandydatów z komitetu PiS, z drugiej strony, przyszli ludzie nie związani z tą partią. Chcieli usłyszeć, co ma do powiedzenia wojewoda i zadać mu kilka ważnych pytań. Czy znaleziono rozwiązania?
W ubiegłym tygodniu relacjonowaliśmy wizytę wojewody wrocławskiego Pawła Hreniaka w Przewornie. W tym samym dniu wojewoda odwiedził także Wiązów. Spotkanie zorganizowano w prywatnym lokalu przy ul. Staszica, gdyż, jak twierdzi pełnomocnik PiS w Wiązowie Rafał Kłusek, nie otrzymali zgody na zorganizowanie go w sali widowiskowej biblioteki gminnej.
W spotkaniu uczestniczyło blisko 40 osób, wśród których byli nie tylko lokalni działacze PiS, ale także mieszkańcy gminy nie związani z ta partią oraz goście z zewnątrz.
Spotkanie rozpoczęła Katarzyna Czyżycka, która była kandydatką PiS na burmistrza Wiązowa. Na wstępie powitała gości, wśród których, oprócz wojewody, był także Damian Mrozek, kandydat do sejmiku wojewódzkiego. Potem przedstawiła się i zaprezentowała swój program wyborczy. Mówiła m.in. o konieczności utworzenia nowego zakładu pracy, który dałby zatrudnienie, szczególnie ludziom młodym. Podkreśliła, że atutem gminy jest bliskość dwóch węzłów autostradowych. Mówiła, że zupełnie niewykorzystana jest wiązowska strefa ekonomiczna, na której nic się nie dzieje oraz niewykorzystany jest pusty budynek po byłym Banku Spółdzielczym. Mówiła także o złej infrastrukturze drogowej i o niedokończonej kanalizacji gminy. Zarzuciła obecnym władzom, że nic się nie robi w sprawie rewitalizacji dróg śródpolnych. Wyjątkiem ma tu być tylko Krajno. Wspomniała, że na te cele przeznaczone są pieniądze ze specjalnego programu rządowego.
O planach związanych z Wiązowem mówiła kandydatka na burmistrza Katarzyna Czyżycka. Z prawej wojewoda Paweł Hreniak, z lewej Damian Mrozek
Informacje wojewody
Wiele o programach rządowych i działaniach w województwie mówił Paweł Hreniak. Przypomniał, że na Dolnym Śląsku jest 169 gmin, ale Wiązów jest mu wyjątkowo bliski, gdyż często tu bywa u swoich przyjaciół. Wojewoda poinformował, że obecnie jest wiele programów rządowych, po które można sięgnąć, ale gminy muszą tego chcieć. Mówił także o tym, co w ostatnich trzech latach (tyle czasu jest wojewodą), udało się zrobić na Dolnym Śląsku. Wspomniał m.in. o tym, że widoczny jest wzrost przyrostu naturalnego, który podniósł się o 0,2%. To jest dobry sygnał, szczególnie w odniesieniu do tego, że we wcześniejszych latach odnotowywano stały spadek urodzeń. Z programu 500+ wiązowskie rodziny, od roku 2016, otrzymały prawie 11 mln zł. Interesująca była informacja, że od 2019 roku rusza rządowy fundusz dróg samorządowych. Gminy i starostwa będą mogły ubiegać się o pieniądze na remonty swoich dróg. Wojewoda dolnośląski będzie miał do rozdysponowania około 350 mln zł. Aby pieniądze te pozyskać, trzeba składać wnioski. Hreniak zaznaczył, że w minionych latach gmina Wiązów nie składała do wojewody wniosków o środki na remonty dróg.
Damian Mrozek, który zabrał głos po wojewodzie, mówił o pracach związanych z infrastrukturą wodną na Odrze, których celem jest polepszenie żeglugi śródlądowej. Mówił, że trwają i nadal będą prowadzone przebudowy i remonty dworców kolejowych.
Pierwszym głosem mieszkańców, była apel Krzysztofa Reszczyńskiego z Ośna. Apelował o to, by wymusić na kołach łowieckich dostarczanie dzikiej zwierzynie wody pitnej podczas suszy. Wojewoda odpowiedział, że tematem się zainteresuje, jednocześnie uzupełnił temat mówiąc, że susza staje się poważnym problemem na całym Dolnym Śląsku. Dlatego takie zbiorniki jak ten w Przewornie muszą działać i być zapełnione wodą, bo to jest najlepsze rozwiązanie dla środowiska.
Kilka pytań do wojewody, Damiana Mrozka i Katarzyny Czyżyckiej miał wiązowianin Emil Tomaś. Tematem, który poruszył, była pamięć o żołnierzach I i II Armii Wojska Polskiego, którzy ginęli za wolność Polski. Pytał także o rozwiązanie, związane z drogą polną zaczynającą się od ul. Daszyńskiego (naprzeciw stadionu Świtezi), i biegnącą koło oczyszczalni ścieków, dalej przez ul. Kolejową, aż do ul. Strzelińskiej. Zdaniem Tomasia, jest ona niewystarczająca, by poprowadzić tamtędy objazd większych i cięższych pojazdów, gdyż mostek przy oczyszczalni, budowany przez grupę budowlaną z byłego PGR na ul. Biskupickiej, jest prowizoryczny i nie wytrzyma większego nacisku dużych pojazdów.
Cały artykuł dostępny jest tutaj
Dodaj komentarz