Spokój panujący zazwyczaj na ziębickim Rynku, w nocy zakłócali bandyci z nożami i maczetami

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Niewiele wiadomości, poza politycznymi, przebijało się do ogólnopolskich serwisów informacyjnych. Jedną z nich była relacja z Ziębic o zatrzymanych przez policję bandytach.
Na oficjalnej stronie internetowej KPP w Ząbkowicach Ślaskich można było przeczytać, że „policjanci z powiatu ząbkowickiego zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o szereg przestępstw. Na podstawie zebranego materiału i poczynionych ustaleń funkcjonariusze udowodnili zatrzymanym rozboje, w tym z użyciem niebezpiecznych narzędzi, pobicia, zniszczenie mienia i znieważenie funkcjonariusza publicznego. U jednego z podejrzanych policjanci znaleźli maczety, nóż myśliwski i kominiarki. Sąd wobec obu mężczyzn zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące”. Już tych kilka zdań świadczy, że w Ziębicach zdarzyło się coś złego.
Z policyjnej informacji można było jednak dowiedzieć się wiele więcej. Zatrzymani to dwóch młodych mężczyzn, 25-latek i 26-latek. Poza skłonnością do napadania na niewinnych ludzi łączyło ich jeszcze zamiłowanie do mocnych trunków. Bezpośrednią przyczyną zatrzymania ich było podejrzenie o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia na przechodniu i ratowniku medycznym.
Policja ujawniła, że „do zatrzymania doszło po tym, jak w godzinach wieczornych młody mężczyzna, idąc ulicami Ziębic, został zaatakowany przez innych mężczyzn. Pokrzywdzony upadł na chodnik i został pobity. W momencie, gdy wypadł mu z kieszeni telefon i portfel, jeden z napastników zabrał telefon i uciekł. Pobity mężczyzna o zdarzeniu powiadomił policję. Funkcjonariusze w wyniku podjętych działań szybko ustalili i zatrzymali 25 – letniego napastnika. Zatrzymany był nietrzeźwy. Przeprowadzone badanie wykazało u niego przeszło 2 promile alkoholu w organizmie. Podejrzany został przewieziony na komisariat” - napisała w komunikacie KPP w Ząbkowicach Ślaskich Ilona Golec, oficer prasowy.
Policjanci wiedzieli, że zatrzymany nie działał sam. Okoliczności zatrzymania drugiego podejrzanego zasługują na dłuższy opis. „do komisariatu (gdzie trafił napastnik – red.) przyszedł też pokrzywdzony, by złożyć zawiadomienie o przestępstwie. Ponieważ mężczyzna zaczął uskarżać się na ból, policjanci wezwali pogotowie. Gdy przyjechało, przed komisariatem pojawił się inny mężczyzna, który chciał się dowiedzieć, co z jego zatrzymanym kolegą. Widząc ratowników medycznych, zaczął ich wyzywać i jednego z nich pchnął. Mężczyzna został zatrzymany przez policjantów. W chwili zatrzymania miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. W wyniku dalszych czynności okazało się, że jest on drugim z napastników. Obaj podejrzani pozostali w policyjnym areszcie do wytrzeźwienia i wykonania dalszych czynności z ich udziałem. Policjanci przeszukali też mieszkania zatrzymanych i u jednego z nich znaleźli maczety, nóż myśliwski, kominiarki oraz utracony telefon komórkowy” - podała ząbkowicka policja.
Postępowanie przeprowadzone przez policję pozwoliło zgromadzić wystarczające dowody przestępczej działalności. Prokuratura postawiła obu zatrzymanym zarzuty. Mówi się w nich, że brali udział w rozbojach, w tym z użyciem niebezpiecznych narzędzi, pobiciach, zniszczeniu mienia i znieważeniu funkcjonariusza publicznego. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec obu mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
O wydarzeniach w Ziębicach informowała stacja TVN.
JS – na podstawie informacji KPP w Ząbkowicach Ślaskich.

Komentarze   

Permalink1 -4 Arni
Boom
Cytuję spajker:
3 dni temu był artykuł, w którym pisano że ziębice słyną z boksu. dobry sportowiec to taki, który trenuje i na sali i w terenie. ziębice słyną ze sportów siłowych, boks, siłowanie na rękę , tam urodził się przedwojenny seryjny kanibal karl denke. ziębice nie były zniszczone przez wojnę i miały drugą co do wielkości fabrykę konserw w niemczech. dzisiaj jest to umarłe miasto, bez przemysłu pełne starych ludzi i agresywnej patologii. miasto bez wojny umarło na skutek jakości umysłu swoich włodarzy i swoich mieszkańców. umarła fabryka konserw, umarł szpital, umarł ogólniak, pozostały blaszane markety jako miejsce do wydawania 500+. w biedronce nakupi się dresów z kapturem , w jaskini lwa poćwiczymy ciosy no i w teren.




W d.....e bylas
2017-08-22 15:46 Cytować Zgłoś administratorowi
Dodaj komentarz