Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Samochód to nie amfibia, która radzi sobie na wodzie i na lądzie. Tymczasem w Przewornie kilkanaście samochodów musi co jakiś czas udawać pojazdy podwójnego przeznaczenia..., a kierowcy mogą przy okazji wybrać się na ryby.
Każdy zna przysłowie, które mówi, że nie trzeba się zniechęcać niepowodzeniami i próbować dalej, czyli do trzech razy sztuka. W przypadku tej sprawy można powiedzieć, że skoro nie pomógł jeden, skoro nie pomógł jego następca, to może pomoże trzeci. - Z problemem borykamy się jak tylko zacznie padać – powiedział Zbigniew Barabach. - Mówiąc my, mam na myśli kierowców garażujących swoje samochody na osiedlu przy ul. Szkolnej w Przewornie. Nawierzchnia między garażami jest w fatalnym stanie, ale najgorsza jest woda i błoto gromadzące się po deszczu. Praktycznie nie możemy korzystać wtedy z garaży. Dotarcie na miejsce, otworzenie drzwi i wyjechanie lub wjechanie do środka, to nie lada wyzwanie – wyjaśnił nasz rozmówca.
Zalewane systematycznie garaże to historia, która ciągnie się od czterech lat, jeszcze za czasów wójta Beka. - Nasze problemy mają swój początek w czasach, kiedy układano na tym odcinku kanalizację sanitarną. Woda zamiast odpływać... spływa na działkę, gdzie są garaże i na sąsiednią – dodał pan Zbyszek.
Cały artykuł dostępny jest tutaj
Dodaj komentarz