Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Grudniowa, nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Strzelina dotyczyła skierowania zażalenia na postanowienie WSA. Mowa o przywróceniu radnemu Julianowi Kaczmarkowi terminu wniesienia skargi na uchwałę w sprawię wygaśnięcia jego mandatu. Padło wiele poważnych zarzutów pod adresem wnioskodawców i przewodniczącego. Niektórzy byli zniesmaczeni i zażenowani. Czy uchwała została sfałszowana?

W środę, 6 grudnia, w Urzędzie Miasta i Gminy Strzelin odbyła się nadzwyczajna XL sesja Rady Miejskiej Strzelina. Uchwała dotyczyła skierowania zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 24 listopada 2017 r. Jak mówi uzasadnienie, radny Julian Kaczmarek złożył skargę na uchwałę RMS po upływie terminu i w sposób niezgodny z pouczeniem zawartym w treści uchwały. Złożył wniosek do WSA o przywrócenie terminu złożenia skargi, wskazując, że nie został pouczony o przepisach szczególnych. Zdaniem RMS, doszło do bezpodstawnego i nieprawidłowego przywrócenia Kaczmarkowi terminu na wniesienie skargi. Nadzwyczajna sesja w tej samej sprawie dotyczącej radnej Dobuckiej miała miejsce w listopadzie. Relację publikowaliśmy w ubiegłym tygodniu.

 

Jakim prawem...

Głos w imieniu klubu Niezależni zabrała radna Renata Dobucka. Jak uznała, wnioskodawcy w swoim projekcie uchwały stwierdzają, że są różne grupy obywateli, które mogą być różnie traktowane przez organ ze względu na wykonywaną pracę, wykształcenie itp. - Wnioskodawcy uznali, iż pouczenie do uchwały w sprawie możliwości odwołania się od uchwały w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatu radnego Juliana Kaczmarka że nie musi w tym przypadku zawierać uzasadnienia, ponieważ jest kierowane do osoby pełniącej mandat po raz trzeci. Tym samym stwierdzamy rażące naruszenie podstawowej zasady konstytucji RP, tj. zasady równości wobec prawa i zakazu dyskryminacji jednostki – powiedziała.

- Jestem zniesmaczona i zażenowana wypowiedzią radnej Renaty Dobuckiej. W wypowiedziach radnej widać, że my wszyscy łamiemy konstytucję i łamiemy prawo - mówiła radna Magdalena-Siedlarz.- Jakim prawem pani radna może tak mówić, nie mając żadnego wyroku? Ja sobie nie życzę, żeby pod adresem moich i kolegów radnych padały takie słowa. Pani wolno wiecznie obrażać i pouczać innych, a jak pani się zwraca uwagę to zachowuje się pani, jakby pani pozjadała wszystkie rozumy świata – mówiła radna.

„Tam nie można sobie grzebać”

W dalszej części doszło do licznych nieporozumień między radną Dobucką a przewodniczącym Ireneuszem Szałajko. Następnie radna przypomniała o uchwale podjętej w sierpniu br. - Uchwała, która znalazła się w BIP-ie, nie posiadała identycznej treści jak ta, którą rada uchwaliła. Znalazło się tam coś, co nie miało miejsca i nad czym nie debatowaliśmy. To bardzo istotna kwestia prawna. Pan przewodniczący dopisał po sesji kwestię pouczenia w uzasadnieniu. Jest to totalne bezprawie. Zastanawiam się, czy pan nie próbuje nas wmanipulowywać w swoje gierki poza sesją. Uzasadnienie jest integralną częścią uchwały. Tam nie można sobie grzebać po sesji – stwierdziła radna Dobucka.

Jak dodała, RMS dąży do jak najszybszego wyeliminowania jej oraz radnego Kaczmarka z rady. Wyraziła też chęć, aby ta sprawa rozstrzygnęła się jak najszybciej, jeszcze przed końcem kadencji, natomiast, zdaniem radnej podejmowane działania nie pozwalają na godne rozwiązanie.

Przewodniczący Szałajko uznał, że trudno mu zrozumieć, o czym mówi radna Dobucka. Stwierdził, że zarzuty są bezpodstawne, a na sierpniowej sesji informował, że po zajętym stanowisku radnym przysługuje pouczenie. - Uchwała, która została podjęta w sierpniu, nie została podważona przez wojewodę i nie stwierdzono jej nieważności. Uchwała była podjęta zgodnie z prawem – tłumaczył.


Sfałszowana uchwała?

Radny Kaczmarek podkreślił, że...
Więcej w wydaniu papierowym.