Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Uwielbia pole dance i wędkarstwo, ale to bez śpiewu nie wyobraża sobie życia. Niedawno dwunastoletnia Lena Wlazłowska wystąpiła w pierwszej edycji programu „The Voice Kids”, pokonując tysiące kandydatów. Co zrobiło na niej największe wrażenie i czego żałuje? Lena opowiedziała nam o swojej telewizyjnej przygodzie.

Uczennica Publicznej Szkoły Podstawowej nr 5 w Strzelinie i Szkoły Muzycznej I stopnia we Wrocławiu Lena Wlazłowska to wyjątkowo uzdolniona wokalnie 12-latka. Uwielbia pole dance i wędkarstwo, ale to bez śpiewu nie wyobraża sobie życia.
Według jej mamy, Agnieszki Wlazłowskiej, Lena urodziła się „między wzmacniaczem, a mikrofonem”. Muzyka jest obecna w ich życiu od wielu lat, co pozwoliło córce czuć się przy mikrofonie bardzo swobodnie.
Mama Leny jest nauczycielką muzyki i plastyki, a tato gra w zespole muzycznym. – Podczas domowych prób, zawsze z siostrą Polą walczyłyśmy o mikrofon. Ta, która pierwsza do niego przybiegła, mogła zaśpiewać piosenkę. Tak naprawdę to mama odkryła, że potrafię śpiewać. Mam całą półkę statuetek, a śpiewanie to moja pasja – tłumaczy Lena. Siostry są uzdolnione muzyczne, ale mają zupełnie inny temperament.
Lena od najmłodszych lat bierze udział w konkursach wokalnych. Jak przyznaje, stara się startować w każdym, o którym się dowiaduje. Utwory wybiera wspólnie z mamą. – Niekoniecznie chcemy zrobić utwór w oryginale. Często słuchamy wielu coverów i decydujemy, w którym klimacie Lena lepiej się czuje. Tak naprawdę jestem jej największym krytykiem, ale prowadzi to do dobrych rzeczy. Bardzo ważna jest systematyczność, żeby pogodzić to z nauką – mówi Agnieszka Wlazłowska.
Na scenie Lena zaśpiewała też z wokalistą Dawidem Kwiatkowskim (foto. TVP2)
Dobra decyzja
Dwunastolatka od dawna chciała spróbować swoich sił w programie telewizyjnym. Jednak jej mama przyznaje, że bardzo chciała to spowolnić. Dotychczasowe programy nie miały też odpowiedniej formuły. Jednak w ubiegłym roku mama Leny zobaczyła w telewizji reklamę pierwszej edycji programu „The Voice Kids” i wtedy uznała, że córka może spróbować.
Po wysłaniu zgłoszenia przyszedł czas na precasting, na którym Lena zaśpiewała piosenki „Hej Joe!” Red Lips i „Unconditionally” Katy Perry. Łącznie wzięło w nich udział około tysiąca osób. Niedługo później okazało się, że Lena przeszła dalej, co sprawiło jej ogromną radość. Główny występ wiązał się z kilkoma wyjazdami do Warszawy, gdyż nagrania trwały łącznie kilka dni.
Po przyjeździe do studia nagrań przydzielono jej tymczasową trenerkę. – Powiedziała, że jest to najdroższe studio w Polsce. To był szok, kiedy zobaczyłam to miejsce. Zawsze miałam wrażenie, że wszystko jest mniejsze, a wielkie figury The Voice zrobiły na mnie duże wrażenie – opowiada Lena.
Agnieszka Wlazłowska zapewnia, że szanse mają nawet osoby, które pochodzą z małych miejscowości. W studiu dziewczynie towarzyszyła najbliższa rodzina. – Lena przez te kilka wizyt była już dobrze rozpoznawana przez całą ekipę i dobrze się tam czuła. Kiedy tylko włączały się lampy, ona rozkwitała. Wtedy wiedzieliśmy, że to była dobra decyzja. Mówiłam Lenie, żeby nie histeryzowała, kiedy żaden fotel się nie odwróci, tylko uśmiechnęła się i powiedziała „trudno, następnym razem”. Ona dokładnie tak zrobiła. Byłam z niej dumna – kontynuuje.
Strzelinianka Lena Wlazłowska od najmłodszych lat bierze udział w konkursach wokalnych, zdobywając kolejne wyróżnienia
„Dostałam się spośród tysięcy osób”
Dziewczyna miała jedną próbę na głównej scenie, a kolejny występ był już przed jurorami. Emisja nagranego w wakacje odcinka przesłuchań w ciemno odbyła się w Nowy Rok w TVP2. Jurorom podobał się występ strzelinianki, ale żaden z nich nie odwrócił swojego fotela, a dziewczyna nie przeszła do kolejnego etapu.
- Tak naprawdę jestem zadowolona z występu. Dopiero po trzecim odsłuchaniu zdałam sobie sprawę z błędów, które zrobiłam. Myślę, że przez nie jurorzy się nie odwrócili. Byłam zawiedziona, ale wiedziałam ilu ludzi zostawiłam za sobą. Pocieszałam się, że dostałam się do programu spośród tysięcy osób – mówi Lena.
Jednak zdaniem jej mamy, głównym powodem była piosenka. Dziewczyna dowiedziała się, że zaśpiewa „Pożyczony” Sylwii Grzeszczak, zaledwie kilka dni przez nagraniem. – Wiedziałam, że może nie być dobrze. Niestety, nie można w tej piosence za wiele pokazać. Trochę żałujemy, że nie przygotowałyśmy utworu inaczej, bardziej hardrockowo i w innym aranżu. Ale zbieramy doświadczenia – dodaje.

Wraca za rok?
Którego trenera planowała wybrać Lena? Na początku miał być Tomson i Baron, później Edyta Górniak, ale podczas rozmowy na scenie zdała sobie sprawę, że Dawid Kwiatkowski też jest super. To właśnie z wokalistą wykonała też fragment „Dear Future Husband” Meghan Trainor tuż po występie. Dziewczyna się nie zniechęca i za rok znowu zamierza startować w „The Voice Kids”. Jeśli się uda, następnym razem chce wybrać trenera, który odwróci się jako pierwszy.
- Na nagraniu stresowałam się, że podczas rozmowy twarzą w twarz z gwiazdami powiem coś głupiego, ale nie wiązało się to z występem. Nigdy nie czuję wtedy stresu, bo wiem, że wybrnę nawet, kiedy pomylę słowa. Denerwuję się przed małą widownią, bo więcej ludzi motywuje mnie, żeby dobrze zaśpiewać – opowiada Lena.
Młoda strzelinianka obawiała się wizyty w szkole tuż po emisji programu. – Bałam się, że będą się ze mnie śmiać, a tak naprawdę było wręcz przeciwnie. Każdy mi gratulował – dodaje.
Lena wiąże swoje dalsze plany z muzyką. Myśli o kontynuowaniu nauki we Wrocławskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, gdzie będzie mogła śpiewać i grać. Jej mama nie wyobraża sobie córki w innym miejscu, gdyż jest pewna, że będzie tam szczęśliwa.
Gratulujemy Lenie udziału w programie i życzymy dalszych sukcesów. Występ strzelinianki można obejrzeć na stronie internetowej www.vod.tvp.pl (odcinek 2).

komentarze   

Permalink3 0 kaaa
RE: Strzelinianka w „The Voice Kids”
Cytuję Mike:
Jako że mój komentarz został usunięty, dodaje go ponownie. Jeśli pasją dwunastoletniej dziewczynki jest taniec na rurze (pole dance) to wróżę jej świetlaną przyszłość.

A jak dla mnie jest juz małą psychopatką skoro lubi wędkarstwo
2018-02-14 22:37 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink2 +1 spajker
RE: Strzelinianka w „The Voice Kids”
dziewczyna ładna i ma pasję. dobrze jednak aby taki blichtr był tylko zabawą a nie sposobem na życie. wczoraj na necie był artykuł o ewie sonnet. ta ewa czyli właściwie beata , łądna, próbowała coś tam śpiewać, później pozwoliła się fotografować w negliżu, obecnie po dokonaniu opłaty udostępnia ona filmiki porno ze sobą w roli głównej. taka doda ma podobnie, tak się zajęła blichtrem śpiewem tańcem własną urodą że jest gotowa zjeść na wizji własne odchody aby tylko ktoś się nią zainteresował. takie są zagrożenia wynikające w uczestnictwie durnych programów robionych dla durnych widzów. takie są zagrożenia i oby te jej pasje zostały zabawą i oby nie poszła w ślady żyjących ze skandali celebrytek.
2018-02-14 12:58 Cytować Zgłoś administratorowi
Permalink1 +6 Mike
Nie wierze
Jako że mój komentarz został usunięty, dodaje go ponownie. Jeśli pasją dwunastoletniej dziewczynki jest taniec na rurze (pole dance) to wróżę jej świetlaną przyszłość.
2018-02-13 19:04 Cytować Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież