ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Mamy obowiązek dbać o dobrostan zwierząt - przekonuje prokuratura [fot. Facebook DIOZ]

Prokuratura alarmuje! Trzymanie psa w brudnym kojcu, ograniczanie mu dostępu do wody, pożywienia, czy niewyprowadzanie na spacer, to według prawa znęcanie się nad zwierzętami.

Prokuratura Rejonowa w Strzelinie ma coraz więcej zgłoszeń odnośnie złego traktowania zwierząt. Nie chodzi tu tylko o psy i koty, ale o cały hodowlany inwentarz. Ostatnie zgłoszenie dotyczyło kuriozalnej sytuacji. Kobieta po rozwodzie z mężem wyprowadziła się z domu. Pozostawiła czworonoga samego na terenie gospodarstwa. Jej byłego męża nie było na posesji ponieważ został zatrzymany za przemoc w rodzinie.

- W opuszczonym domu nikt już nie mieszkał. Pani porzuciła psa, spakowała się i wyprowadziła. Na szczęście w budynku obok mieszkali rodzice partnera, którzy zaopiekowali się głodnym zwierzęciem. Wcześniej bezskutecznie wysyłali sygnały do byłej synowej, aż w końcu powiadomili służby – mówi Beata Wojnarowska ze strzelińskiej prokuratury.

Ostatecznie kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad psem, czego efektem było jego porzucenie. Przyznała się do winy.

- Niestety ciągle jeszcze panuje znieczulica. Zazwyczaj nie słyszymy logicznych wyjaśnień, tylko podejmowane próby uniknięcia odpowiedzialności lub zrzucenie winy na kogoś innego – dodaje pani prokurator.

Niedawno Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna w Strzelinie powiadomiła służby, że rolnik wyprowadza jałówki w upały na pastwisko. Bydło spędzało na łące cały dzień bez dostępu do wody pitnej. Sytuacja regularnie się powtarzała. Wcześniej hodowca dostawał upomnienia z inspekcji weterynaryjnej, ale nic sobie z tym nie robił.

Słyszymy od ludzi, że na wsiach świadomość się powoli zmienia, ale ciągle nie jest dobrze. O sobie możemy decydować, ale pamiętajmy, że zwierzę bez nas sobie nie poradzi. Mamy obowiązek dbać o dobrostan zwierzęcia – podkreśla Beata Wojnarowska

Inne zgłoszenie na terenie powiatu dotyczyło znęcania się nad małymi kotami. W niewielkiej miejscowości sąsiedzi usłyszeli głośne piski w jednym z gospodarstw. Okazało się, że sąsiad topił małe kocięta w ubikacji. Na miejsce wezwano straż pożarną, która wydostała z ustępu kotki. Jednego z nich udało się uratować, niestety drugi nie przeżył.

Prokuratura przypomina, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt utrzymywanie zwierzęcia bez stałego dostępu do wody lub pożywienia jest przestępstwem. To samo dotyczy nie leczenia naszych mniejszych braci i porzucanie ich w chorobie. Pod paragraf podlegają również właściciele, którzy nie zapewniają czworonogom potrzeb ruchowych, czyli nie wyprowadzają zwierząt na spacer i nie sprzątają kojca.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także