ZNAJDŹ NA STRONIE

 

W ośrodku „Puchaczówka” poinformowano nas, że jeż żyje i ma się dobrze. Obecnie trwa jego leczenie

Pan Darek znalazł na posesji rannego jeża. Zwierzę miało rozcięty grzbiet i wymagało natychmiastowego leczenia. Mieszkaniec zadzwonił po pomoc do straży miejskiej. Poradzono mu, aby zwierzę ratował na własną rękę. Czy gmina posiada odpowiednie procedury?

Do zdarzenia doszło pod koniec września. Mieszkaniec Gościęcic znalazł rannego młodego jeżyka. Zwierzę miało głęboką ranę karku. Pan Darek wspólnie z żoną zastanawiali się, gdzie szukać pomocy. Zadzwonili do straży miejskiej.

– Straż miejska lub gmina mają obowiązek podejmowania interwencji wobec dzikich zwierząt. Telefonicznie przedstawiłem sprawę i przesłałem zdjęcia. Poinformowałem, że jeśli lecznica jest blisko, to sam odwiozę jeża. Okazało się, że gmina ma umowę z ośrodkiem rehabilitacji zwierząt w gminie Długołęka – opowiada Darek.

Strażnik poinformował mieszkańca, że z prywatnych posesji zwierząt nie zabierają. Pan Dariusz nie uzyskał jednoznacznej odpowiedzi, gdzie ma zawieźć jeża. Mundurowy poinformował go, aby spróbował w ośrodku „Puchaczówka” w Wyszonowicach.

– Jednocześnie strażnik zaznaczył, aby nie wypuszczać zwierzęcia na wolność, bo będzie to świadome podrzucenie. Absurdalnych wypowiedzi było więcej. Wyszło na to, że we własnym zakresie mam szukać pomocy – podkreśla pan Darek.

Ostatecznie mieszkaniec zawiózł jeża do placówki w Wyszonowicach. Tam opiekun nieoficjalnie tłumaczył, że gmina nie sprzyja takim akcjom. Magistrat ma podpisaną umowę z placówką w Kątnej w gminie Długołęka. Ze Strzelina w obie strony to ponad 100 kilometrów.

– Co ludzie mają robić w takich sytuacjach? Dlaczego, jeśli znajdę ranne zwierzę, to automatycznie jestem jego właścicielem? Gdzie są służby powołane do rozwiązywania tego typu problemów? – pyta mieszkaniec.

Gmina Strzelin informuje, że realizuje zadania mające na celu opiekę nad dzikimi zwierzętami. Posiada umowę z Ośrodkiem Rehabilitacji Zwierząt „Kątna”. Zapewnia też pomoc weterynaryjną w przypadkach zdarzeń drogowych i losowych z udziałem dzikich zwierząt.

– Należy zaznaczyć, że zakres umowy z ośrodkiem rehabilitacji nie obejmuje automatycznie obowiązku odbioru każdego rannego zwierzęcia. Odrębnej oceny wymagają przypadki zwierząt znajdujących się na ogrodzonych nieruchomościach prywatnych. Sam fakt zgłoszenia takiego zdarzenia nie oznacza, że gmina jest zobowiązana do wejścia na teren prywatny, odłowienia zwierzęcia i zorganizowania jego transportu oraz leczenia. Podejmowanie takich czynności wymaga uwzględnienia obowiązujących przepisów, kompetencji właściwych podmiotów oraz możliwości prawnych i faktycznych udzielenia pomocy w konkretnym przypadku – informuje Magdalena Dziadzio, naczelnik Wydziału Nieruchomości, Urbanistyki, Rolnictwa i Gospodarki Wodnej w Urzędzie Miasta i Gminy w Strzelinie.

Cały artykuł zamieściliśmy w 41 (1326) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również