ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Nowe przedszkole przy ul. Moniuszki. Fot. UMiG Strzelin

Dzieci uczęszczają do nowego budynku przedszkola przy ul. Moniuszki w Strzelinie, ale spór o formalno-prawne podstawy przeniesienia placówki wciąż nie jest rozstrzygnięty. Gmina zaskarżyła rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody dolnośląskiej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a jednocześnie zapowiada ponowne przeprowadzenie całej procedury. – Nie wyprowadzę stamtąd dzieci – deklaruje burmistrz Dorota Pawnuk.

 

Nowa siedziba przedszkola miejskiego „Kolorowa Kraina” przy ul. Moniuszki miała być odpowiedzią na potrzeby dzieci, rodziców i pracowników placówki. Problem pojawił się jednak na gruncie formalnym. Służby wojewody zakwestionowały sposób przeprowadzenia przeniesienia, wskazując na niezachowanie wymaganej procedury i terminów wynikających z prawa oświatowego.

Burmistrz Dorota Pawnuk przyznaje, że gmina musi ponownie przeprowadzić procedurę związaną z przekształceniem przedszkola. Chodzi m. in. o podjęcie uchwały intencyjnej przez Radę Miejską Strzelina, poinformowanie rodziców, konsultacje społeczne, uzyskanie opinii związków zawodowych oraz opinii kuratora oświaty, a następnie podjęcie uchwały docelowej.

– Zgodnie z przepisami prawa oświatowego musimy przeprowadzić całą procedurę od początku. Uchwała intencyjna musi być podjęta przez Radę Miejską Strzelina nie później niż sześć miesięcy przed planowanym przekształceniem, czyli najpóźniej w lutym – wyjaśnia szefowa gminy.

Jak dodaje, wcześniejsze rozpoczęcie procedury nie zmieni terminu, w którym przekształcenie będzie mogło zostać legalnie przeprowadzone. Według przedstawionego harmonogramu miałoby to nastąpić z końcem kolejnego roku szkolnego, czyli 31 sierpnia 2027 r.

Burmistrz Dorota Pawnuk wskazuje, że negatywna opinia kuratora oświaty była związana przede wszystkim z niedotrzymaniem wymaganego terminu podjęcia uchwały intencyjnej. Gmina będzie musiała więc ponownie wystąpić o opinię kuratora, a także zrealizować pozostałe etapy procedury.

Nie było innego wyjścia?

Obecnie dzieci korzystają z budynku przy ul. Moniuszki na podstawie zarządzenia burmistrza, które określa tę lokalizację jako tymczasowe miejsce prowadzenia zajęć dydaktyczno-wychowawczych. Jak wyjaśnia burmistrz Dorota Pawnuk, decyzja została podjęta po zarządzeniu dyrektor przedszkola o zawieszeniu zajęć przy ul. Sikorskiego.

Wojewoda dolnośląska uchyliła zarządzenie w trybie rozstrzygnięcia nadzorczego. Wskazała, że burmistrz przekroczyła swoje kompetencje, podejmując decyzję bez przeprowadzenia wymaganej prawem procedury. Władze gminy nie zgadzają się z tym rozstrzygnięciem i skierowały sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

– Uważamy, że pani wojewoda przekroczyła swoje kompetencje nadzorcze – podkreśla burmistrz Dorota Pawnuk. – Nadzór prawny powinien badać przede wszystkim zgodność aktów prawa miejscowego z prawem, tymczasem w rozstrzygnięciu znalazła się również cała historia sprawy i ocena, że próbujemy ominąć prawo – dodaje.

Burmistrz Dorota Pawnuk wyjaśnia, że decyzję o tymczasowym ulokowaniu dzieci w nowym budynku podjęła w interesie społecznym. – Nie mieliśmy innego wyjścia, żeby zabezpieczyć miejsca przedszkolne dla dzieci i miejsca pracy dla pracowników. W przeciwnym razie pracownicy musieliby zostać zwolnieni albo przejść na urlopy bezpłatne – argumentuje szefowa gminy.

Na razie nie wiadomo, kiedy sąd zajmie się skargą ani jakie będzie jego rozstrzygnięcie. Do czasu wyjaśnienia kwestii prawnych sytuacja placówki pozostaje przedmiotem sporu między samorządem a organami nadzoru.

Jasna deklaracja

W argumentacji strzelińskiego magistratu istotne miejsce zajmuje również stan techniczny budynków przy ul. Sikorskiego. Burmistrz Dorota Pawnuk informuje, że gmina dysponuje opinią rzeczoznawcy do spraw ochrony przeciwpożarowej. – W budynku przy ul. Sikorskiego przez ostatnie lata nie było większych inwestycji poprawiających bezpieczeństwo i stan sanitariatów. Obiekt wymaga znacznych remontów, więc z oczywistych przyczyn nie możemy wprowadzić tam dzieci – podkreśla szefowa gminy.

Według niej alternatywą byłoby rozlokowanie dzieci w innych obiektach gminnych lub wynajęcie pomieszczeń na czas przejściowy. Takie rozwiązanie uważa jednak za nieuzasadnione organizacyjnie i ekonomicznie. Burmistrz Dorota Pawnuk zaznacza, że jej deklaracja dotycząca pozostania dzieci w budynku przy ul. Moniuszki pozostaje aktualna. – Nie wyprowadzę stamtąd dzieci – zapowiada szefowa gminy, która dodaje, że zarówno w wypowiedziach medialnych przedstawicieli organów nadzoru, jak i w sygnałach docierających do gminy pojawiają się deklaracje, że nadrzędne pozostaje dobro dzieci i będą one mogły pozostać w budynku przy ul. Moniuszki. Jak przypomina, kurator oświaty powiedziała w Radiu Wrocław, że „dzieci zostają w nowej placówce”.

Co dalej?

Burmistrz Dorota Pawnuk podkreśla, że budynek jest ubezpieczony, dzieci zostały zgłoszone do Systemu Informacji Oświatowej, a nauczyciele i dzieci są objęci ubezpieczeniem. Lokalizacja przy ul. Moniuszki została również uwzględniona w arkuszach organizacyjnych placówki zatwierdzonych przez kuratorium oświaty.

Cały artykuł zamieściliśmy w 41 (1326) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również